Świat

Pożar Notre Dame umożliwił "wykopaliska stulecia". Czy archeolodzy odkryją tajemnice stolicy Francji?

opublikowano:
Dzięki pożarowi katedry Notre Dame możliwe było zorganizowanie "wykopalisk stulecie". Archeolodzy liczą, że odkryją dzięki nim tajemnice historii Paryża
(fot. Jean-Pierre Dalbéra, Flickr)
Pożar katedry Notre Dame miał niespodziewany efekt. Umożliwił przeprowadzenie „wykopalisk stulecia” - a archeolodzy liczą, że pozwolą na odkrycie tajemnic starożytnego Paryża.

Notre Dame to jedna z najsłynniejszych świątyń na świecie. 15 kwietnia 2019 roku jej dach stanął w płomieniach. Zabytkowy dach spłonął w całości i się zawalił, ale szybka akcja strażaków sprawiła, że reszta budynku, w tym ołtarz, organy i witraże, została ocalona. Zdaniem śledczych ten pożar był nieszczęśliwym wypadkiem, spowodowanym przez niedopałek papierosa – przed pożarem prowadzono w niej prace remontowe – albo spięciem w instalacji elektrycznej. 

Wykopaliska stulecia 

Francuzi od razu zabrali się za jej odbudowę. Prezydent Emanuel Macron obiecał, że potrwa maksymalnie pięć lat, a prywatni sponsorzy do września 2021 r. zebrali na nią aż 840 mln euro. Nad obudową pracowały setki rzemieślników, którzy używali średniowiecznych metod i narzędzi. Ostatecznie katedrę otwarto ponownie 7 grudnia 2024 roku.

Pożar Notre Dame niespodziewanie otworzył jednak możliwość dokonania badań przed archeologami. Jak informuje agencja AP, władze Paryża chcą teraz posadzić drzewa na skwerze przed katedrą. Jak zawsze w takich wypadkach, konieczne jest przeprowadzenie wcześniejszych badań archeologicznych – i naukowcy, korzystając z okazji, chcą sprawdzić, jak przez milenia rozwijał się Paryż. Francuskie media już teraz nazywają je wykopaliskami stulecia.

To w tym miejscu zaczął się Paryż?

Jak informuje AP, archeologów szczególnie interesuje warstwa z czasów, kiedy Francja była częścią Imperium Rzymskiego. Podejrzewają, że na wyspie Ile de la Cite, na której stoi ta katedra, znajdowała się osada Lutetia, zamieszkana przez galijskie plemię Paryzjów, od których swoją nazwę wzięła stolica Francji. Juliusz Cezar miał spotkać się na tej wyspie z przedstawicielami plemienia, którzy zgodzili się podporządkować Rzymowi, ale niemal od razu wszczęli bunt.

Po jego zdławieniu Rzymianie zasiedlali głównie lewy brzeg Sekwany, ale w 3 w. n.e. najazdy germańskich plemion sprawiły, że przenieśli się na wyspę, n a której zbudowali umocnienia. Archeolodzy od dwóch dekad sprzeczają się o to, czy to właśnie na tej wyspie znajdowała się Lutetia, z której wyrósł później Paryż – niektórzy uważają, że w rzeczywistości ta osada leżała w Nanterre na zachodnich przedmieściach miasta. Te wykopaliska dają szansę na ostateczne ustalenie tego, skąd wziął się Paryż.

Liczą też na artefakty 

Archeolodzy liczą także, że te wykopaliska pomogą odkryć ciekawe artefakty. Paryzjowie byli znani jako zdolni kupcy, więc ziemia, którą zamieszkiwali, może skrywać prawdziwe skarby. Jak donosi AP, znaleziono tam już setki przedmiotów, w tym monetę z czwartego wieku, z twarzą cesarza Konstantyna, a także fragmenty średniowiecznej ceramiki zdobionej tajemniczymi symbolami. Jak przypomina agencja, kiedy przed olimpiadą w 2004 roku Ateny rozpoczęły budowę metra, archeolodzy znaleźli przy okazji tysiące artefaktów.

Jak zauważa AP, miasta rosną pionowo, bo każda epoka buduje nowe budynki na gruzach poprzednich. Paryż od czasów rzymskich urósł o cztery metry. Jak zauważyli archeolodzy, w kolejnych warstwach ich wykopalisk widać tę ewolucję. Caamille Colonna, która jest szefową tych wykopalisk, wyjaśniła, że gdy w 1163 roku zaczęto budować tę katedrę, wyspa była pełna średniowiecznych domów przedzielonych pojedynczą ulicą. Obecnie dokopali się do poziomu ich piwnic. Niżej leżą spichrze z epoki Merowingów i Karolingów, a pod nimi rzymska dzielnica z czwartego i piątego wieku. Archeolodzy chcą dokopać się jeszcze głębiej, do czasów, gdy wyspę zamieszkiwali Galowie.

Tajemnicze symbole na ceramice

Archeolog Valentine Breloux powiedziała AP, że jak na razie najciekawszych znalezisk dokonali w średniowiecznych latrynach. Znaleźli tam m.in. ceramiczne kubki i garnki. Archeolog zauważyła, że rzadko się zdarza, że średniowieczna ceramika przetrwała do naszych czasów w całości. Szczególnie zainteresowały ich jednak fragmenty, które ozdobiono czerwonymi symbolami przypominającymi pismo. Eksperci na razie nie mają pojęcia, co mogą znaczyć. Znaleźli także dowody na rzymskie osadnictwo na wyspie – próg budynku, który wyrwano i użyto do utwardzenia ulicy.

Dla archeologów możliwość tych wykopalisk to rzadka okazja do odkrycia nowych faktów o Paryżu. Lucie Altenburg, konserwator z paryskiego wydziału archeologicznego, zauważyła, że były możliwe wyłącznie dlatego, że władze chcą posadzić w tym miejscu drzewa, które dadzą cień turystom czekającym na wejście do katedry. To rzadka okazja, że możemy pracować nad czymś, co spowoduje istotną różnicę w historii Paryża – podkreśliła.

źr. wPolsce24 za AP

Świat

Tajemnicze tunele pod domem XIX-wiecznego kupca. Naukowcy są przekonani, że w końcu rozwiązali ich zagadkę

opublikowano:
Williamson_Tunnels_-_The_Banqueting_Hall
Pod domem XIX-wiecznego kupca z Liverpoolu odkryto sieć tajemniczych tuneli. Naukowcy od ćwierć wieku głowili się nad tym, po co je wybudował – i twierdzą, że znają już rozwiązanie tej zagadki.
Świat

Pierwszy taki zakaz w Hiszpanii. Walencja wyrzuca burki i nikaby ze szkół

opublikowano:
czennice noszące pełne zasłony islamskie nie wejdą na lekcje w Walencji. Nowe przepisy przewidują dotkliwe kary dyscyplinarne z wydaleniem ze szkoły włącznie
czennice noszące pełne zasłony islamskie nie wejdą na lekcje w Walencji. Nowe przepisy przewidują dotkliwe kary dyscyplinarne z wydaleniem ze szkoły włącznie. Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Wspólnota Walencka przełamuje dotychczasowe tabu w hiszpańskiej edukacji i jako pierwszy region w kraju wprowadza zakaz zakrywania twarzy w szkołach. Choć władze oficjalnie tłumaczą regulacje względami bezpieczeństwa i koniecznością identyfikacji uczniów, w tle toczy się zażarty spór o granice wolności religijnej, integrację imigrantów i prawa kobiet.
Świat

Tragedia na trasie Madryt–Sewilla. Zderzenie dwóch pociągów, dziesiątki ofiar i rannych

opublikowano:
A general view showing the derailed carriages of the two high-speed trains (AVE in Spanish symbols), one of Renfe and another of Iryo, that have crashed in the village of Urda, Toledo, Spain, 28 October 2026. At least ten people have been killed, Spanish media reported. EPA/ISMAEL HERRERO Dostawca: PAP/EPA.
Czarny dzień hiszpańskiej kolei. Co najmniej 46 zabitych po zderzeniu składów pod Toledo (fot. PAP/EPA)
Tragiczny bilans porannego wypadku kolei dużych prędkości w środkowej Hiszpanii. W prowincji Toledo doszło do zderzenia dwóch pociągów pasażerskich relacji Madryt–Sewilla. Według najnowszych informacji zginęło co najmniej 46 osób, a dziesiątki zostały ranne. Siła uderzenia zepchnęła wagony z nasypu do rowu, a lokalne władze przekształcają hale sportowe w tymczasowe szpitale polowe.
Świat

Sensacja w Izraelu! Wielki paraliż po wyborach

opublikowano:
Benjamin Netanjahu
Są pierwsze wyniki wyborów w Izraelu. (fot. {PAP/EPA/JEWEL SAMAD)
Najnowsze sondaże exit poll po wyborach w Izraelu zwiastują pat polityczny i wielotygodniowe negocjacje koalicyjne. Obóz premiera Benjamina Netanjahu według wstępnych danych zdobył około 50 mandatów.
Świat

Ukrył ciało pod domem, a teraz wymknął się z więzienia. Wyznaczono nagrodę za niebezpiecznego mordercę

opublikowano:
Mężczyzna przebywający w więzieniu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Dramatyczne wydarzenia w stanie Tennessee. 28-letni Jacob Allen Morley, odsiadujący wyrok dożywocia za bezwzględne morderstwo, zdołał uciec z zakładu karnego. Mężczyzna sforsował ogrodzenie więzienia, ukradł potężnego pikapa z pobliskiej farmy i odjechał w nieznanym kierunku. Trwa masowa obława z udziałem sił stanowych i śmigłowców.
Świat

Co piąty urzędnik straci pracę. Zastąpi ich algorytm

opublikowano:
Kobieta pracująca przy laptopie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Holenderski rząd ogłosił przełomowy plan restrukturyzacji sektora publicznego. W ciągu najbliższej dekady zatrudnienie w państwowych urzędach ma spaść o 20%, a zlikwidowane etaty zastąpi automatyzacja oraz sztuczna inteligencja. Celem programu jest podniesienie wydajności pracy przy jednoczesnym wygenerowaniu oszczędności sięgających 3,5 miliarda euro.