Armię dronów już mają, teraz tworzą armię robotów. Za pół roku mają już być na froncie

Nadciąga armia robotów?
Choć Fedorow pełnił funkcję ministra obrony zaledwie przez kilka pierwszych miesięcy 2026 roku, a w lipcu odszedł po głośnym konflikcie z Wołodymyrem Zełenskim oraz naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandrem Syrskim, wyraźnie widać, iż nadal zamierza aktywnie uczestniczyć w sektorze obronnym. Tym razem jednak prywatnie.
Fedorow ogłosił wczoraj start swojej nowej inicjatywy „Army of Robots”, która ma być kolejnym krokiem w zakresie rozwoju technologii wojskowej wschodniego sąsiada Polski. Projekt jest inspirowany powstałą w 2022 roku koncepcją „Armii Dronów”, która zdała egzamin, walnie przyczyniając się do zwiększenia zdolności obronnych Ukrainy, a nawet umożliwiając jej podejmowanie inicjatywy ofensywnej. Widzimy to chociażby na przykładzie ostatnich ataków na rosyjskie rafinerie, które znacząco i negatywnie odbijają się na gospodarce państwa Putina.
Roboty na froncie już za pół roku
Projekt Fedorowa jest jeszcze bardziej ambitny, gdyż on sam zakłada możliwość użycia pierwszych dwunożnych robotów humanoidalnych już w ciągu najbliższego pół roku. To właśnie po tym okresie były szef ukraińskiego MON przewiduje, że tego typu maszyny będą w stanie zabijać żołnierzy przeciwnika. Z kolei za rok w pełni wyposażona dywizja, składająca się tylko i wyłącznie z robotów, powinna być gotowa do przeprowadzenia pełnoskalowego szturmu na pozycje wroga.
-Wierzę, że przyszłość pola bitwy należy do robotów humanoidalnych. To kolejny etap wojny - napisał były ukraiński polityk.
Ten rewolucyjny pomysł ma spełnić dwa główne zadania. Pierwszym jest odciążenie ukraińskich żołnierzy i stopniowe zastępowanie ich zautomatyzowanymi jednostkami, dzięki czemu będzie ginąć coraz mniej młodych mężczyzn i kobiet walczących o wolność swojego kraju. Drugim jest oczywiście zakończenie trwających od ponad czterech lat zmagań wojennych, jeśli najbliższe miesiące nie przyniosą żadnych nadziei na ich zakończenie.
– Będziemy inwestować w firmy z sektora technologii obronnych, uruchamiać własne projekty technologiczne, rozwijać możliwości badawczo-rozwojowe, testować rozwiązania wspólnie z wojskiem oraz możliwie najszybciej zwiększać skalę tych rozwiązań, które rzeczywiście sprawdzają się na polu walki – powiedział Fedorow.
Ukraina już korzysta z robotów
Choć pomysł ten brzmi dość futurystycznie i przypomina raczej koncepcje z gier komputerowych opowiadających o wojnach przyszłości, należy pamiętać, że już teraz Ukraińcy dość sprawnie wykorzystują roboty do działań obronnych. Przykładem są chociażby psy-roboty dostarczone naszemu wschodniemu sąsiadowi przez amerykańskie oraz brytyjskie firmy, które już teraz służą do działań w zakresie infiltracji pozycji wojsk przeciwnika. Obecnie prowadzone są nawet ćwiczenia bojowe z wykorzystaniem tych maszyn, wyposażonych w karabiny maszynowe przymocowane do ich konstrukcji – choć rozwiązanie to nie zostało jeszcze zastosowane na polu walki.
Innym przykładem są uzbrojone bezzałogowe pojazdy naziemne (UGV), wyposażone w karabiny oraz granatniki, które nie bez powodu są nazywane „małymi czołgami” ze względu na swoje zdolności bojowe oraz gruby pancerz. Nie należy też zapominać o dronach, które w dużej mierze wciąż przyczyniają się do odpierania wrogich wojsk.
źr.wPolsce24 za X/Kyivindependend.com









