Potężna eksplozja w Brześciu. Przerażeni mieszkańcy wybiegli z domów

Jak informuje "Fakt", zdarzenie miało miejsce w niedzielne popołudnie w budynku przy ulicy Pismennika Smirnowa.
Według świadków najpierw pojawiły się w nim płomienie, a potem nastąpiła seria silnych eksplozji, które słyszano w całej okolicy. Były tak głośne, że wielu ludzi wybiegło z domów, bo myślało, że to atak lub katastrofa przemysłowa.
W rzeczywistości doszło do detonacji składowanych w nim fajerwerków.
Na miejsce skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej. Akcję gaśniczą utrudniał czarny dym i ryzyko kolejnych eksplozji. Istniało też ryzyko, że ogień obejmie pojazdy i materiały eksploatacyjne w znajdującym się w tym samym budynku warsztacie samochodowym.
Pożar udało się opanować po kilku godzinach. Służby informują, że nikt nie odniósł w nim obrażeń, ale straty materialne mogą być znaczne. Przyczyny pożaru na razie są nieznane, ale białoruskie media podkreślają, że nic nie wskazuje, że to nie był wypadek.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











