Świat

Portugalią znów będzie rządził socjalista. Kandydat prawicy napytał stracha elitom

opublikowano:
Były lider Partii Socjalistycznej Antonio Seguro zwyciężył w drugiej turze wyborów prezydenckich w Portugalii
(Fot. PAP/EPA/JOSE COELHO)
Były lider Partii Socjalistycznej Antonio Jose Seguro dostał 66,7% głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich i zostanie kolejnym prezydentem Portugalii. Sam fakt, że kandydat „skrajnej prawicy” Andre Ventura dotarł do drugiej tury wzbudził jednak panikę lewicowego establishmentu.

Wybory prezydenckie w Portugalii zwykle rozstrzygają się już w pierwszej turze. Tym razem było jednak inaczej. Zwyciężył w nich Seguro, ale żaden z 11 kandydatów nie zdobył ponad połowy głosów. Ostatecznie socjalista musiał więc zmierzyć się w drugiej turze z Venturą, który zajął w pierwszej drugie miejsce. Ventura to były dziennikarz sportowy i prawnik, który w 2019 roku założył prawicową partię Chega (por. Dość). Mimo tego, że istnieje od zaledwie siedmiu lat, jego partia jest już największą partią opozycyjną. 

Wszyscy za socjalistą 

Wynik pierwszej tury wzbudził panikę portugalskiego establishmentu. Ten przyjął znaną z wielu europejskich państw taktykę „ściany ogniowej” - wszyscy jego przedstawiciele zjednoczyli się w poparciu dla socjalisty, by nie dopuścić do władzy prawicy. Ostatecznie Seguro dostał w drugiej turze 66,7% głosów i zostanie kolejnym prezydentem.

Mimo zwycięstwa, nastrój wśród portugalskiego establishmentu jest raczej minorowy. Prawica zyskuje na popularności w wielu państwach Europy, ale Portugalia do niedawna była uznawana za państwo, w którym nie ma szans na dojście do władzy. Sam fakt, że kandydat establishmentu musiał walczyć w drugiej turze z prawicowym outsiderem, wyraźnie nim wstrząsnął. Podobnie jak to, że wynik Ventury jest najlepszym z dotychczasowych wyników wyborczych Chegi i po raz pierwszy przebił barierę 1,5 mln głosów, a on sam procentowo dostał więcej głosów, niż w maju zeszłego roku zdobyły partie koalicji rządzącej. 

Prawica w końcu zwycięży 

Seguro, pierwszy socjalistyczny prezydent Portugalii od 20 lat, przedstawiał się w tej kampanii jako kandydat umiarkowany. W Portugalii rola prezydenta jest w dużym stopniu ceremonialna, ale Ventrua zapowiadał, że będzie szeroko stosował prawo veta, by powstrzymywać szczególnie szkodliwe pomysły rządu. Seguro już zdążył zapowiedzieć, że pod jego rządami obecne status quo będzie nienaruszone. Obiecałem lojalność i instytucjonalną współpracę z rządem i dotrzymam słowa.

Wynik wyborów jest mniej więcej zgodny z wynikiem sondaży przedwyborczych. Ventura nie łudził się zbytnio, że w nich zwycięży, ale podczas wieczoru wyborczego nie krył zadowolenia ze zdobytej liczby głosów. Jego zdaniem wyborcy jasno pokazali, że Chega jest najważniejszą partią hiszpańskiej prawicy. Wyraził też opinię, że ich ruch jest niepowstrzymany i wkrótce prawica będzie rządzić Portugalią.

źr. wPolsce24 za Euronews, Guardian

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.