Gospodarka

Rolnicy zostali oszukani? Bruksela gwarantowała ochronę. Mercosur: „nie jest częścią umowy”

opublikowano:
mid-epa12652875 ok
Europejscy rolnicy nie pogodzili się z umową UE-Mercosur. W Brukseli wciąż trwa protest (fot. OLIVIER MATTHYS/EPA/PAP)
Choć umowa handlowa Unii Europejskiej z krajami Mercosur nie została jeszcze podpisana, już wywołuje spory. Według Brukseli w umowie zapisano skuteczne mechanizmy ochronne unijnych rolników. Przedstawiciele Mercosuru twierdzą jednak, że "nie są one częścią umowy", więc będzie można je kwestionować.

Rolnicy z krajów unijnych na 20 stycznia szykują kolejny protest w Strasburgu przeciwko umowie z krajami latynoamerykańskimi skupionymi w grupie Mercosur. I mogą mieć kolejny powód do protestu.

Mercosur nie uzna klauzul

Minister spraw zagranicznych Paragwaju sprawującego przewodnictwo w grupie, Rubén Ramírez Lezcano oznajmił, że Mercosur nie uzna środków ochronnych UE mających na celu ochronę europejskich rolników – informuje Katarzyna Szymańska-Borginon, korespondentka RMF FM w Brukseli. Podczas konferencji prasowej 9 stycznia szef paragwajskiego MSZ kilkakrotnie powtórzył, że klauzule "nie są częścią umowy Mercosur-UE, która zostanie podpisana 17 stycznia".

Ochrona przed zalewem taniej żywności

Klauzule ochronne miały dać gwarancje unijnym rolnikom, że europejski rynek nie zostanie zalany tanią żywnością z Ameryki Południowej. Zostały przyjęte dla uspokojenia nastrojów pod naciskiem przede wszystkim Polski i Francji. Zgodnie z nimi, wzrost importu produktów wrażliwych (wołowina, drób, cukier) o 5 proc. lub spadek ich cen o tę samą wartość, pozwala Komisji Europejskiej na błyskawiczne nałożenie ceł ochronnych. 

Poza umową

O co więc chodzi w sporze? O to, że wzmocnione klauzule są unijnym rozporządzeniem, a więc prawem obowiązującym jednie w UE. Nie są zaś zapisami umowy UE-Mercosur. A kraje Mercosuru obowiązują prawnie jednie klauzule zapisane w umowie. 

Sęk w tym, że działają one bardzo powoli - w zasadzie dopiero wtedy, gdy zostanie udowodniona "poważna szkoda", czyli mówiąc wprost - gdy unijne gospodarstwa rolne już zbankrutują. 

Jeżeli więc Komisja Europejska na wniosek np. Polski lub Francji będzie chciała chronić rolników w związku z przekroczeniem importu o 5 proc. - stosując owe wzmocnione klauzule - to kraje Mercosuru mogą zaskarżyć tę decyzję do arbitrażu. - Mogą twierdzić, że zastosowanie klauzuli (a więc nałożenie ceł ochronnych) na podstawie wzrostu importu o 5 proc., to zbyt mało, by mówić o „poważnej szkodzie” w rozumieniu standardów WTO - tłumaczy dziennikarce RMF FM unijny dyplomata. 

Francja przewidywała najgorsze

Gdyby tak się stało, byłaby to realizacja największych obaw Francji, która od początku naciskała na "lustrzane" klauzule, które zostałby zakotwiczone nie tylko w prawie UE, ale także w krajach Mercosuru. Tak się jednak nie stało. 

Może się więc okazać, że KE niechętnie będzie sięgać po klauzule, które mają chronić unijnych rolników w obawie przed arbitrażem lub odwetem. 

źr. wPolsce24 za RMF FM

Gospodarka

Rolnicy protestują! Zobacz, jakie mają postulaty?

opublikowano:
W całym kraju będą trwały protesty rolnicze. Na zdjęciu ich lider Janusz Terka
W całym kraju będą trwały protesty rolnicze (fot. wPolsce24)
Przez całą Polskę przetacza się fala rolniczych protestów. Wytwórcy rolni, sadownicy i hodowcy mają dość zaniechań rządu i nacisków europejskich decydentów , by zalać UE tanią, ale marnej jakości, żywnością z Ameryki Południowej.
Gospodarka

W nowym roku jest jeszcze drożej. Obserwujemy drastyczny wzrost kosztów utrzymania

opublikowano:
Rachunki Polaków wciąż rosną
Rachunki Polaków wciąż rosną (fot. wPolsce24)
Wraz z początkiem nowego roku w Polsce staje się zauważalny drastyczny wzrost kosztów utrzymania. Od stycznia Polacy zmagają się z wyższymi opłatami za wywóz nieczystości, energię oraz czynsze, co znacząco obciąża domowe budżety.
Gospodarka

Buda: Niemcy załatwili dla siebie wszystko co chcieli. Rząd im pozwolił

opublikowano:
Rolnicy protestują, a Niemcy zacierają rączki, bo kosztem Polski zarobią i nas zagłodzą
Protest rolników i mocne słowa europosła Waldemara Budy (fot. wPolsce24)
- Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu, że za kadencji PSL-u dojdzie do wprowadzenia umowy z Mercosurem, to ja bym nie wierzył. Ja bym był przekonany, że wyjdą z rządu, będą protestować, zrobią wszystko. A kompletnie nic nie zrobili. Jakbym miał określić to symbolicznie, to powiedziałbym sztandar wyprowadzić - mówił na antenie telewizji wPolsce24 były minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Gospodarka

NA BIEŻĄCO. Trwa wielki protest rolników w Warszawie. To krzyk rozpaczy, na który rząd nie reaguje

opublikowano:
Trwa wielki protest rolników w Warszawie. Rolnicy protestują przeciwko polityce UE, rządowi i umowie z Mercosur
Rolnicy walczą o polską żywność (fot. wPolsce24)
Trwa protest rolników w Warszawie, który został zorganizowany w odpowiedzi na zatwierdzenie kontrowersyjne umowy handlowej z krajami Mercosur. Na miejscu są reporterzy naszej telewizji wPolsce24, którzy na bieżąco relacjonują wydarzenie.
Gospodarka

Elektrownia Dolna Odra wygaszana przez rząd. 700 osób na bruk, bezpieczeństwo energetyczne Polski zagrożone coraz bardziej

opublikowano:
Zrzut ekranu (159)
Wygaszenie elektrowni Dolna Odra to dramat dla Gryfina i fatalny kierunek działań w polskiej energetyce (Fot. Wiadomości wPolsce24)
Podczas gdy Polska przyspiesza proces zamykania kopalń i elektrowni węglowych, Niemcy otwarcie deklarują, że swoich kopalń zamykać nie zamierzają. Coraz głośniej wybrzmiewa więc pytanie: w czyim interesie działa polski rząd? Najnowszym przykładem tej polityki jest sytuacja Elektrowni Dolna Odra – jednego z kluczowych zakładów energetycznych w północno-zachodniej Polsce.
Gospodarka

Port Haller – nowa inicjatywa PiS. To powrót do myślenia o polskiej suwerenności gospodarczej!

opublikowano:
Materiał  poglądowy nie przedstawia ostatecznego projektu.
Wizualizacja portu przedstawiona przez posła Kacpra Płażyńskiego (fot. porthaller.pl)
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada nową inicjatywę strategiczną pod nazwą Port Haller – projekt, który ma być symbolem powrotu do ambitnej, państwowej polityki gospodarczej i realnej suwerenności Polski nad kluczową infrastrukturą. W czasach, gdy obecna władza chętnie oddaje kolejne obszary decyzyjności Brukseli i zagranicznym interesom, propozycja PiS wpisuje się w dobrze znaną, ale dziś wyjątkowo potrzebną logikę: silne państwo musi kontrolować własne porty, logistykę i dostęp do morza.