Świat

Policja weszła do siedziby prawicowej partii. "Początek kampanii nękania"

opublikowano:
blue-light-4694846_1280 (2)
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Policja dokonała nalotu na siedzibę francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN). Przewodniczący tej partii uznał, że to nękanie.

RN w ostatnich latach znacznie wzrosła popularność. Dziś są największą partią we francuskim parlamencie, chociaż koalicja lewicy i liberałów nie dopuściła jej do władzy.

Prokuratura bada kampanijne finanse

Na portalu społecznościowym X przewodniczący tej partii, Jordan Bardella, poinformował, że policja dokonała nalotu na jej paryską siedzibę. Napisał, że uzbrojeni policjanci i urzędnicy sądowi skonfiskowali e-maile, dokumenty i dane księgowe. Uznał, że ten nalot to bez wątpienia część nowej kampanii nękania oraz poważny atak na pluralizm i demokrację.

Biuro prokuratora Paryża oświadczyło, że ten nalot był częścią śledztwa dotyczącego finansowania przez RN kampanii wyborczych. Śledczy sprawdzają, czy kampania prezydencka i parlamentarna w 2022 i do Europarlamentu w 2024 były finansowane przy pomocy nielegalnych pożyczek. Śledztwo dotyczy też możliwego prania brudnych pieniędzy i używania sfałszowanych dokumentów. Śledztwo w tej sprawie trwa i nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów.

To nie koniec kłopotów 

Kilka miesięcy temu Marine Le Pen, razem z kilkoma innymi członkami partii, została skazana przez francuski sąd za rzekomą defraudację unijnych środków. Sąd w ramach kary zabronił jej sprawowania urzędów publicznych przez pięć lat. Oznacza to, że nie może wystartować w wyborach prezydenckich w 2027 roku, choć według sondaży była w nich faworytką.

Le Pen odwołała się od tego wyroku, a jej apelacja ma być rozpatrzona do lata przyszłego roku. Jeżeli sąd nie uwzględni jej apelacji, to kandydatem RN będzie Bardella. Le Pen poprosiła o interwencję także Europejski Trybunał Praw Człowieka.

To nie koniec kłopotów RN. We wtorek Prokuratura Europejska, która zajmuje się przestępstwami przeciwko budżetowi UE, ujawniła, że prowadzi śledztwo w sprawie nieistniejącej już frakcji Tożsamość i Demokracja (ID), której częścią było RN. Śledztwo, niepowiązane z tym prowadzonym przez paryską prokuraturę, dotyczy rzekomego zmarnowania 4,3 mln euro z funduszy unijnych.

źr. wPolsce24 za Euronews

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.