Pobili więźnia, który zranił 4-miesięczne dziecko. Sąd był dla nich łagodny
Zdarzenie miało miejsce w lutym 2024 roku w więzieniu HMP Berwyn w Walii. Jak donosi The Mirror, czterech więźniów weszło do celi Qasima Afzala, który odsiadywał wyrok za poważne zranienie 4-miesięcznego dziecka. Zaczęli go bić i kopać. Użyli też improwizowanej broni.
Byli wyjątkowo brutalni
Atak potrwał ok. minuty. Podczas procesu przed sądem koronnym w Caernarfon prokurator powiedział, że Afzal w tym czasie odniósł bardzo poważne obrażenia. Najmocniej uszkodzone było jego jądro – grozi mu, że będzie amputowane. Sprawcy nagrali atak telefonem komórkowym, bo prawdopodobnie chcieli go pokazać innym więźniom. Zdaniem prokuratury ten atak był nie tylko karą za zbrodnię, jakiej dopuścił się napadnięty, ale także ostrzeżeniem pod adresem innych więźniów.
Sprawcy mieli na koncie wiele zarzutów i odsiadywali długie wyroki. 30-letni Zayn Abu-Manahim miał na koncie 53 wyroki za 85 przestępstw, w tym napady, pobicia i napaść na pracownika służb ratunkowych. Zaheer Hussain miał 16 wyroków za 33 zarzuty, Farhar Khan cztery wyroki za 12 zarzutów – wszystkie związane z narkotykami – a Russel Lloyd 21 wyroków za 39 zarzutów.
Prokurator twierdził, że ten atak był zaplanowany wcześniej. Jego zdaniem napastnicy zdecydowali się przeprowadzić go w celi, bo wiedzieli, że nie będzie miał jak z niej uciec. Afzal znał wcześniej ich plany od innego więźnia, ale nie wiedział, gdzie i kiedy go zaatakują. Ktoś miał mu również wręczyć improwizowaną broń, by mógł się obronić.
Sędzia był dla nich łagodny
Adwokat Abu-Manahima zwrócił uwagę, że minęło dużo czasu, nim sprawa trafiła przed sąd. Twierdził, że jego klient jedynie nagrywał to zdarzenie i nie brał osobistego udziału w pobiciu. Obrońcy pozostałych wskazywali na dotychczasowe sukcesy w ich resocjalizacji. Oskarżeni ostatecznie przyznali się jednak do winy, pobicia bez zamiaru morderstwa.
Sędzia ostatecznie potraktował ich raczej łagodnie. Skazał każdego z nich na 2 i pół roku więzienia. Te wyroki będą odsiadywać równolegle z tymi, na które skazano ich wcześniej. Wpłynie to jednak na odsunięcie daty, po której będą mogli się ubiegać o warunkowe zwolnienie i to, ile potrwa dozór policyjny, gdy już opuszczą więzienie.
źr. wPolsce24 za The Mirror, O2











