Świat

IKEA zapłaci odszkodowanie więźniom z byłej NRD

opublikowano:
IKEA będzie zwalniać ludzi
(fot. Andrzej Wikotr/Fratria)
Szwedzki koncern meblowy IKEA czerpał zyski z pracy więźniów w dawnej NRD. Dziś ofiary tego procederu mogą liczyć na pieniądze z funduszu pomocowego. Od wypłaty odszkodowań konsekwentnie uchylają się firmy niemieckie.

Osadzeni w więzieniach w komunistycznej NRD niemal do samego zjednoczenia Niemiec w 1990 roku byli zmuszani do pracy, także na rzecz firm z Zachodu. Z pracy wschodnioniemieckich więźniów korzystały tak znane firmy jak szwedzki gigant meblowy IKEA, niemieckie firmy wysyłkowe Otto i Quelle, a także sieć spożywcza Aldi.

Jak wynika z badań niemieckich historyków od lat 50. XX wieku do końca istnienia NRD do pracy zmuszono od 15 tys. do 30 tys. więźniów. Byli wykorzystywani w tych obszarach, gdzie cywilni robotnicy nie chcieli pracować z powodu trudnych albo szkodliwych warunków. 

Dziś IKEA chce się rozliczyć z przeszłością i przeznacza 6 mln euro na rekompensatę dla byłych więźniów z dawnej NRD. Pieniędzy ma wystarczyć dla 2 tys. osób.

To, że IKEA jest pod tym względem pionierem, ma historyczne znaczenie – mówi Evelyn Zupke, pełnomocniczka niemieckiego rządu zajmująca się ofiarami dyktatury SED. Skrót SED oznacza Socjalistyczną Partię Jedności Niemiec, która rządziła NRD przez cały okres istnienia tego państwa.

Evelyn Zupke ma jednak nadzieję, że także niemieckie firmy zechcą zadośćuczynić ofiarom. – W szczególności chciałabym, aby firmy takie jak Aldi i Otto w końcu przyjrzały się tej kwestii – mówi Zupke.

Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. Chociaż od 2013 roku wiadomo, że produkty sieci dyskontowej Aldi były produkowane także w słynnym więzieniu dla kobiet Hoheneck, gdzie osadzano także więźniarki polityczne, sieć nie zamierza za to płacić. „Ze względu na duży odstęp czasu między tymi wydarzeniami nie sposób przeanalizować szczegóły sprawy niezbędne do ostatecznej oceny rozwiązania odszkodowawczego” – wyjaśnia sieć.

IKEA pozostaje zatem na razie jedyną firmą, która uczestniczy w funduszu na rzecz byłych robotników przymusowych NRD. 

źr. wPolsce24 za Deutsche Welle

 

Świat

Rzecznik Trumpa odchodzi ze stanowiska. Ujawniła zaskakujący powód

opublikowano:
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt odchodzi ze stanowiska, by skupić się na wychowaniu dzieci
(fot. Margo Martin, domena publiczna)
Karoline Leavitt, najmłodsza rzecznik prasowa w historii Białego Domu, ujawniła, że pod koniec miesiąca odchodzi ze stanowiska. Ujawniła powody w mediach społecznościowych.
Świat

W Niemczech wróciły metody sprzed lat, zmieniła się jedynie forma. W Berlinie otwarto basen tylko dla tych, którzy mają odpowiedni kolor skóry

opublikowano:
Widok na Bramę Brandendurską w Berlinie.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Tymczasowy basen miejski przed słynnym teatrem Volksbühne w Berlinie miał być symbolem otwartości i powszechnego dostępu. Zbudowany za ogromne pieniądze tymczasowy obiekt bardzo szybko wywołał jednak potężne kontrowersje. Wokół nowej atrakcji wybuchła medialna burza po tym, jak organizatorzy postanowili zarezerwować godziny otwarcia wyłącznie dla wybranej grupy. Konkretnie dla osób o określonym kolorze skóry.
Świat

Rowy na 150 metrów, mosty do wysadzenia i miliard na miny. Litwa szykuje się na wojnę

opublikowano:
Koparka wykonująca głęboki wykop w lesie – Litwa planuje budowę rowów przeciwczołgowych na granicy z Rosją i Białorusią
Litwa buduje rowy przeciwczołgowe na granicy z Rosją i Białorusią (fot. facebook.com/kariuomene/)
Litwa nie pozostawia złudzeń – zagrożenie ze strony Rosji i Białorusi jest realne, a odpowiedź musi być konkretna. Rząd w Wilnie zatwierdził właśnie projekt budowy linii obronnych na granicy z rosyjskim obwodem kaliningradzkim i Białorusią. W planach są rowy przeciwczołgowe o szerokości średnio 20 metrów, a na niektórych odcinkach – nawet 150 metrów. Koszt inwestycji szacuje się na 50 milionów euro, a zakończenie prac planowane jest do 2028 roku.
Świat

Ceuta od krok od prawdziwej katastrofy zdrowotnej! Tak wygląda miasto po inwazji migrantów

opublikowano:
Lekarze w Ceucie ostrzegają przed pogarszającą się sytuacją sanitarną i przeciążeniem służby zdrowia w związku z masowym napływem nielegalnych migrantów.
Migranci na ulicach Ceuty (fot.Screenshot - X/@HJB_News__)
Sytuacja w hiszpańskiej Ceucie robi się coraz gorsza – ostrzegają lokalne media. Po ulicach miasta wciąż mają przemieszczać się nielegalni przybysze, którzy znacząco zwiększyli ryzyko wystąpienia chorób. Lekarze z tego regionu wprost ostrzegają, że ta hiszpańska enklawa w Afryce Północnej może wkrótce znaleźć się na skraju „katastrofy zdrowotnej”.
Świat

Atak meduz na elektrownię jądrową. Drugi rok z rzędu dokładnie tego samego dnia

opublikowano:
Meduza na tle elektrowni jądrowej Gravelines we Francji – grafika ilustrująca problemy z układem chłodzenia
Rój meduz doprowadził do problemów z poborem wody chłodzącej w elektrowni jądrowej Gravelines we Francji (graf. AI)
Francja, w około 70 procentach opierająca swoją produkcję energii na elektrowniach jądrowych, zmaga się z bezprecedensowym kryzysem. W środę, 12 sierpnia, ponad 20 procent mocy wytwórczych reaktorów było wyłączonych – to nowy rekord ograniczeń spowodowanych „uwarunkowaniami środowiskowymi”. Za tą niepokojącą statystyką stoją ekstremalne upały, susza oraz inwazja meduz, które dosłownie zatkały układy chłodzenia największej elektrowni w Europie Zachodniej. Sytuacja ujawnia dramatyczną słabość francuskiego atomu wobec zmian klimatu, a szczególnie niepokojący jest fakt, że dokładnie ten sam problem powtórzył się w tym samym dniu rok wcześniej.
Świat

Putin grozi wojną na morzu. Europejskie statki na celowniku Kremla

opublikowano:
Putin wzywa do symetrycznego odwetu. Europa w strachu o swoje statki
Rosyjski pirat na oceanie? Putin zapowiada odpowiedź za przejęcia statków (fot. PAP/EPA)
Władimir Putin zagroził zajęciem statków należących do państw europejskich w odwecie za zatrzymywanie rosyjskich jednostek tzw. „floty cieni”. Prezydent Rosji nazwał działania Europy „piractwem i bandytyzmem” i zapowiedział odpowiedź „wszędzie tam, gdzie uznamy to za konieczne”. Groźba pada w momencie, gdy napięcie w regionie Azji i Pacyfiku dodatkowo wzrasta w związku z nadchodzącymi manewrami USA i Korei Południowej. Najnowsza wypowiedź przywódcy Kremla to nie tylko słowa – to sygnał, że Moskwa jest gotowa przenieść konflikt z Ukrainy na wody międzynarodowe, uderzając w interesy gospodarcze całej Unii Europejskiej.