Świat

Pierwsze państwo przyjęło przepisy regulujące AI. Nikomu się nie podobają

opublikowano:
processor-2217771_1280 (1)
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Korea Południowa jako pierwsze państwo na świecie wprowadziła przepisy regulujące tzw. sztuczną inteligencję (AI). Nie podoba się to ani zwolennikom tej technologii, ani jej przeciwnikom.

Korea Południowa mocno stawia na rozwój AI i ma ambicję, by rywalizować na tym polu z USA i Chinami. Równocześnie jednak AI jest w tym kraju trudnym tematem.

Już w 2023 roku raport amerykańskiej firmy Security Hero stwierdził, że 53% ofiar pornograficznych deep fake'ów na całym świecie to Koreańczycy. Korea Południowa od dawna zmaga się z plagą molka – robionych bez wiedzy i zgody ofiar nagrań i zdjęć o charakterze seksualnym, które trafiają potem do internetu. Nic więc dziwnego, że możliwość zrobienia takich treści z niewinnego zdjęcia czy nagrania budzi w tym kraju zrozumiały lęk.

Władze w Seulu już w 2020 roku podjęły próbę uregulowania AI, ale nie udało im się osiągnąć porozumienia. 

Jasno oznaczą treści 

Nowe przepisy, które weszły w życie w zeszłym tygodniu, zawierają trzy kluczowe elementy. Pierwszym są tzw. znaki wodne. Firmy, które świadczą usługi AI, będą musiały nimi oznaczać treści przez nie generowane. W wypadku treści takich, jak kreskówki czy „sztuka”, ten znak musi być umieszczony w pliku. W wypadku realistycznie wyglądających zdjęć czy nagrań musi być od razu widoczny.

Nowe prawo reguluje też wykorzystanie AI w ważnych zastosowaniach, jak diagnozy medyczne, zatrudnianie pracowników czy zgoda na udzielenie pożyczki. W tym wypadku operatorzy będą musieli dokonać oceny ryzyka i prowadzić dokumentację tego, w jaki sposób AI podejmuje decyzję.

Ostatnim elementem jest to, że na uruchomienie „ekstremalnie silnych” modeli AI potrzebna będzie zgoda rządu. Rząd jednak przyznaje, że w tym wypadku próg ustawiono na tyle wysoko, że żaden z obecnie istniejących modeli AI nie spełnia jeszcze warunków. Firmom, które nie zastosują się do tych przepisów, grozi grzywna w wysokości do 30 mln wonów (ok. 74 tys. złotych), ale rząd obiecuje, że zacznie karać za to dopiero za rok, by dać firmom czas na dostosowanie się.

Branża narzeka 

Przedstawiciele koreańskiej branży AI nie ukrywają, że te przepisy im się nie podobają. Grudniowy sondaż wykonany przez organizację Startup Alliance pokazał, że 98% koreańskich startupów AI nie jest gotowa na spełnienie tych warunków. Jej współprzewodniczący Lim Jung-wook przyznał, że branża jest tym sfrustrowana. - Jest trochę niechęci. Dlaczego musimy być pierwsi? - powiedział.

Firmy martwią się tym, że te przepisy, które ich zdaniem są często niejasne, zaszkodzą innowacji. Nie podoba im się też to, że dotyczą wszystkich koreańskich firm, ale tylko największych zagranicznych.

Aktywiści też

Równocześnie wiele organizacji pozarządowych uważa, że rząd nie poszedł wystarczająco daleko. Już wcześniejsze próby regulacji rynku AI zakończyły się porażką, bo ich krytycy oskarżali rząd o to, że stawia interesy firm nad interesami obywateli. Cztery organizacje, w tym Minbyun – organizacja prawników specjalizujących się w prawach człowieka – napisały we wspólnym oświadczeniu, że to prawo chroni użytkowników, jak np. szpitale, instytucje publiczne czy firmy, które korzystają z AI, ale już nie ofiary sztucznej inteligencji. Zwracają też uwagę, że jest w nim wiele znaczących furtek. Na przykład ograniczenia dotyczące ważnych zastosowań AI można obejść, jeśli ostateczną decyzję podejmie człowiek.

Także komisja praw człowieka skrytykowała te przepisy. Nie podoba im się to, że w nowym prawie brakuje jasnych definicji tego, co jest ważnym zastosowaniem AI, każda firma będzie musiała ustalić to sama. Podobnie jak aktywiści, uważa także, że nie chroni wystarczająco ofiar AI.

Alice Oh, profesor informatyki z Koreańskiego Zaawansowanego Instytutu Nauki i Technologii przyznała, że to prawo jest niedoskonałe, ale stwierdziła, że intencja jest taka, że będzie ewoluować, nie szkodząc rozwojowi nowej technologii. Ministerstwo Nauki napisało w oświadczeniu, że chce, by nowe przepisy zniosły prawną niepewność i stworzyły zdrowy i bezpieczny krajowy ekosystem AI. Obiecało, że wszelkie niejasności będą przez nich na bieżąco wyjaśniane.

źr. wPolsce24 za "Guardian"

Świat

Czas ożywić projekt Trójmorza! Prezydent Nawrocki poleciał na szczyt organizacji do Chorwacji

opublikowano:
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok (Fot. Fratria)
Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął wizytę w Chorwacji, gdzie we wtorek w Dubrowniku odbędzie się 11. szczyt Inicjatywy Trójmorza. Wydarzeniu towarzyszy także Forum Biznesu, z udziałem licznej delegacji przedsiębiorców z Polski.
Świat

Rosyjski terror przekroczył granicę NATO! Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii. Są ranni, płoną budynki

opublikowano:
Blok mieszkalny w Rumunii zaatakowany przez rosyjski dron
(fot. screeny za portalem X/@EuromaidanPress)
Rosyjski dron bezzałogowy, biorący udział w zmasowanym ataku na Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W mieście Gałacz wybuchł pożar, a ranni cywile musieli uciekać z płonącego wieżowca. To kolejny dowód na to, że kremlowska agresja bezpośrednio zagraża państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Świat

Strażak z Paryża: "płakałem, gdy wracałem z piekła". W tle porównania z cywilizowaną Polską

opublikowano:
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów ulice Paryża zamieniły się w strefę wojny. Zamiast radości – pożary, ataki na policję i strażaków, demolka i chaos. Najbardziej porażająca jest anonimowa relacja francuskiego strażaka, który uczestniczył w nocnej akcji. Przedstawiła ją w swoim programie na antenie telewizji wPolsce24 red. Aleksandra Jakubowska.
Świat

Zapytał na szkoleniu o zamachy islamistów i wyleciał z pracy w policji. Po roku zapadł wyrok

opublikowano:
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Kolejny skandal z Wielkiej Brytanii pokazuje, jak daleko zaszła tam ideologiczna cenzura w instytucjach publicznych. Luke Salmons, chrześcijanin i policjant z North Yorkshire, został zawieszony, a następnie zwolniony ze służby i wpisany na listę zakazaną (Police Barred List) tylko dlatego, że podczas obowiązkowego szkolenia z „różnorodności i inkluzywności” ośmielił się zadać kilka pytań dotyczących islamu.
Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.