„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju
Autor nagrania relacjonuje, że przebywa w Dubaju wraz z rodziną i spotyka wielu rodaków w podobnej sytuacji. W swoim wystąpieniu mówi, że wysłuchał konferencji prasowych rządu, w tym ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, ale oczekuje szybszych działań.
– Panie premierze, jak nie umiecie, poproście pana Morawieckiego. Unieście się ponad dumę. Niech pomogą. Niech to zrobią tak jak w COVID-zie i w ciągu czterech, pięciu dni będziemy wszyscy w domu – apeluje.
Podkreśla, że wielu Polaków przebywających w regionie to osoby prowadzące firmy, zarządzające zakładami pracy, mające podpisane kontrakty i zobowiązania. Każdy kolejny dzień przestoju oznacza dla nich straty finansowe.
– Każdy jeden dzień to strata dla nas wszystkich – mówi.
Spóźniona reakcja?
Krytycy obecnego rządu zwracają uwagę, że choć atak USA na Iran miał miejsce 28 lutego, decyzja o wysłaniu wojskowych samolotów po obywateli zapadła dopiero 4 marca. W tym czasie – jak podnoszą – inne państwa zdążyły już przeprowadzić operacje ewakuacyjne.
Zwolennicy poprzedniego rządu przypominają sprawną organizację powrotów Polaków w czasie pandemii COVID-19, czy wcześniejszej wymiany ognia między Izraelem a Iranem, kiedy w krótkim czasie uruchomiono szeroką operację transportową.
Apel o ponadpartyjną współpracę
Wystąpienie z Dubaju ma nie tylko wymiar logistyczny, ale i polityczny. Autor nagrania sugeruje, że sytuacja kryzysowa powinna stać się okazją do współpracy ponad podziałami.
– Można wykorzystać ten czas, żeby troszkę zmiękczyć relacje – mówi w nagraniu.
Rząd zapowiedział rozpoczęcie operacji transportowych. Część Polaków wciąż jednak czeka na powrót do kraju, a w sieci narasta dyskusja, czy reakcja władz była wystarczająco szybka i zdecydowana.
źr. wPolsce24











