To do tego aresztu trafi Maduro. Miejsce to jest określane mianem "piekła na Ziemi"

Przypomnijmy: w sobotę doszło do ataku amerykańskich sił na Caracas, w wyniku którego udało się pojmać wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro. Cała operacja trwała zaledwie kilka godzin, a watażkę oraz jego żonę sprawnie wywieziono poza terytorium Wenezueli i przetransportowano do Stanów Zjednoczonych.
Amerykańska prokurator generalna Pamela Bondi zdążyła postawić prezydenta oraz jego małżonkę w stan oskarżenia. Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec Maduro jest kierowanie działaniami narkoterrorystycznej organizacji Los Soles, która miała odpowiadać za przemyt ogromnych ilości kokainy do USA. Grozi mu kara od 30 lat pozbawienia wolności do dożywocia za popełnione zbrodnie.
Wiadomo już również, gdzie najbliższy czas, w oczekiwaniu na rozprawę, spędzi Nicolas Maduro. Będzie to jeden z najcięższych aresztów śledczych w Stanach Zjednoczonych. Mowa o Metropolitan Detention Center – słynnym ośrodku położonym w Brooklynie, znanym z rygorystycznych, a wręcz niehumanitarnych warunków. Wielu amerykańskich prawników skarży się, że zakład jest przepełniony, natomiast sami więźniowie wskazują, iż przemoc, również z użyciem ostrych narzędzi, jest tam na porządku dziennym.
Ponadto osadzeni mają otrzymywać jedzenie odbiegające od powszechnie przyjętych standardów, a w samym ośrodku dość powszechne są pleśń na ścianach, słabe oświetlenie oraz niedostateczne ogrzewanie. W przeszłości w tym zakładzie przebywał również inny słynny narkoboss – Joaquín Guzmán, znany jako „El Chapo”.
źr.wPolsce24 za CNN











