Zamiast przed ołtarz, trafiła do celi! Panna młoda podpaliła kościół dzień przed własnym ślubem

Pożar wybuchł w sali Relief Society w budynku kościoła. W tym czasie Moreno, jej narzeczony oraz członkowie rodzin wspólnie przygotowywali salę na ceremonię, która miała odbyć się następnego dnia. Alarm przeciwpożarowy uruchomił się w momencie, gdy uczestnicy przygotowań zamierzali opuścić obiekt.
Sytuacja była bardzo poważna, ale dzięki szybkiej reakcji świadków ogień nie rozprzestrzenił się na cały budynek. Co ciekawe, do ugaszenia płomieni jedna z osób wykorzystała wodę z przygotowanych wcześniej dekoracji weselnych, a inna użyła gaśnicy. Mimo szybkiej interwencji, straty materialne oszacowano na ogromną kwotę 108 tysięcy dolarów.
Tampon i kradzione zapalniczki
Służby od początku podejrzewały celowe działanie. Śledczy ustalili, że ogień został wzniecony pod krzesłem przy użyciu nietypowych przedmiotów, wśród których – jak wskazują dokumenty sądowe – znalazł się tampon oraz inne łatwopalne materiały.
Kluczowym dowodem w sprawie okazały się nagrania z monitoringu sklepu Ace Hardware, który para odwiedziła tego samego dnia. Na wideo widać, jak Moreno kradnie z niego zapalniczki. Kobieta przyznała się później do kradzieży sklepowej, choć nie chciała dokładnie sprecyzować, jakie przedmioty wyniosła ze sklepu.
Tajemnica licencji małżeńskiej
W toku śledztwa ustalono, że motywem działania mogły być obawy przed zawarciem związku małżeńskiego. Lenita Moreno nie uzyskała wymaganej licencji na zawarcie małżeństwa, mimo że wcześniej kłamała bliskim, twierdząc, iż posiada taki dokument.
Kobieta, która występowała również pod nazwiskiem Tessa Moran, usłyszała zarzuty podpalenie, kradzieży oraz składania fałszywych zeznań funkcjonariuszowi policji. Obecnie podejrzana przebywa w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją.
źr. wPolsce24 za The Guardian











