Orban postawił wojska w stan gotowości! Chodzi o Ukrainę

Rząd w Budapeszcie zdecydował o podjęciu nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa w związku z rosnącym napięciem na linii Węgry–Ukraina. Decyzje obejmują m.in. zwiększoną ochronę kluczowych obiektów infrastrukturalnych oraz wzmocnienie sił porządkowych i wojskowych w regionach przygranicznych.
Według władz Węgier działania te są odpowiedzią na informacje przekazane przez służby bezpieczeństwa narodowego. Premier wskazuje, że istnieje ryzyko dalszych prób destabilizacji funkcjonowania węgierskiego systemu energetycznego, co ma stanowić zagrożenie dla interesów Budapesztu. Równolegle Viktor Orban zaostrza swoją retorykę wobec instytucji unijnych oraz władz Ukrainy. Węgierski premier twierdzi, że część europejskich przywódców, z udziałem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, dąży do kontynuowania wojny i wywierania presji na państwa niechętne eskalacji konfliktu.
Orbán: Zełenski próbuje wciągnąć kraje europejskie w konflikt z Rosją
Orbán przekonuje, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski próbuje wciągnąć kolejne kraje europejskie w konflikt z Rosją, a Węgry, podobnie jak kilka innych państw regionu, nie zamierzają się na to godzić. W tym kontekście krytycznie odnosi się także do węgierskiej opozycji, zarzucając jej polityczną zależność od Brukseli.
Tłem sporu pozostaje również kwestia wstrzymanych dostaw rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację przez rurociąg Przyjaźń. Budapeszt oskarża Kijów o opóźnianie wznowienia tranzytu i zapowiada blokowanie kolejnych decyzji Unii Europejskiej, w tym pakietów sankcyjnych oraz pomocy finansowej dla Ukrainy.
- Zarządziłem rozmieszczenie wojsk tam, gdzie to konieczne. Wysłuchałem raportów służb bezpieczeństwa narodowego i wiem, że Ukraina przygotowuje się do dalszych działań, które mogą zakłócić funkcjonowanie węgierskiego systemu energetycznego - powiedział premier Viktor Orbán w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych -Zarządziłem wzmocnioną ochronę infrastruktury krytycznej, zwiększenie obecności policji oraz zakaz używania dronów w regionie graniczącym z Ukrainą. Węgier nie da się szantażować - dodał.
Na stanowisko Budapesztu ostro zareagował szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, który określił zapowiedzi blokowania unijnej pomocy dla Ukrainy jako oburzające. Minister przypomniał, że Węgry już wcześniej wstrzymywały kluczowe decyzje dotyczące wsparcia dla Kijowa, mimo że Ukraina broni się przed rosyjską agresją.
źr.wPolsce24 za Polsat News











