Świat

Od plastiku do… ciastek. Naukowcy stworzyli żywność z odpadów

opublikowano:
Ciasteczka z drukarki 3D i z przetworzonych przez drożdże odpadów plastikowych są podobno smaczne i gotowe do zjedzenia, ale testy konsumpcyjne jeszcze się nie zaczęły
Ciasteczka z drukarki 3D i z przetworzonych przez drożdże odpadów plastikowych są podobno smaczne i gotowe do zjedzenia, ale testy konsumpcyjne jeszcze się nie zaczęły (Fot. Pixabay/X-Dexetero)
Brzmi jak scenariusz filmu science fiction, ale naukowcy naprawdę pracują nad technologią, która może całkowicie zmienić sposób myślenia o produkcji żywności. Zespół z Southern Illinois University Carbondale opracował metodę, dzięki której związkami pochodzącymi m.in. z plastikowych butelek oraz odpadów roślinnych można „nakarmić” zmodyfikowane drożdże, a te produkują składniki wykorzystywane później do przygotowania żywności. W efekcie powstały wysokobiałkowe ciastka wykonane przy pomocy drukarki 3D.

Co ciekawe, technologia została opracowana przede wszystkim z myślą o sytuacjach, w których dostęp do tradycyjnych surowców byłby bardzo ograniczony. Jednym z potencjalnych zastosowań są więc przyszłe, długotrwałe misje kosmiczne.

Plastik nie trafia bezpośrednio do jedzenia

Projekt powstał w ramach NASA Deep Space Food Challenge. Jego założeniem jest poszukiwanie sposobów produkowania żywności w warunkach, w których nie można po prostu uzupełniać zapasów z Ziemi.

Naukowcy z Southern Illinois University Carbondale wykorzystali w eksperymentach między innymi politereftalan etylenu (PET), czyli tworzywo, z którego wykonuje się popularne butelki na napoje. Wykorzystano również łodygi i liście kukurydzy oraz inne odpady roślinne.

Nie oznacza to jednak, że plastik został zmielony i dodany do ciastek. Proces jest znacznie bardziej skomplikowany.

Najpierw PET oraz odpady roślinne poddawano działaniu wody, tlenu, wysokiej temperatury i wysokiego ciśnienia. W wyniku tego procesu powstawały prostsze związki chemiczne. To właśnie z nich mogły następnie korzystać odpowiednio zmodyfikowane mikroorganizmy.

Drożdże wykorzystywały znajdujący się w tych związkach węgiel jako źródło potrzebne do wzrostu, a następnie produkowały między innymi białka, tłuszcze i kwasy, które można było wykorzystać jako składniki żywności.

– Chcieliśmy opracować technologię pozwalającą przetwarzać plastik na produkty o większej wartości. Pomyśleliśmy: dlaczego nie skupić się na żywności? Przecież i plastik, i żywność zawierają w sobie węgiel – wyjaśnił kierujący projektem dr Lahiru Jayakody.

Z odpadów powstały ciastka z drukarki 3D

Na tym eksperyment się nie zakończył. Do otrzymanej masy naukowcy dodali między innymi błonnik, skrobię i substancję słodzącą, a następnie wykorzystali drukarkę 3D do nadania jej odpowiedniego kształtu. Tak powstały niewielkie, wysokobiałkowe ciastka nazwane microbites.

Badacze poszli jednak jeszcze dalej. Chodziło nie tylko o to, aby uzyskać coś, co można potencjalnie zjeść, ale również produkt posiadający odpowiednie właściwości odżywcze i możliwie atrakcyjny smak oraz zapach. W tym celu wykorzystano kolejne zmodyfikowane mikroorganizmy. Drożdże piekarskie Saccharomyces cerevisiae zostały wykorzystane między innymi do produkcji waniliny, odpowiadającej za charakterystyczny waniliowy aromat. Z kolei Rhodosporidium toruloides produkowały beta-karoten, będący prekursorem witaminy A.

W ten sposób odpady mogą zostać przekształcone nie tylko w źródło białka, ale również w składniki poprawiające smak, zapach i wartość odżywczą przyszłej żywności.

Czy ktoś odważy się to zjeść?

Tu pojawia się najbardziej niezwykła część eksperymentu. Według dotychczasowych analiz naukowców ciastka są bezpieczne, jednak zespół nie otrzymał jeszcze zgody na przeprowadzenie testów smakowych. Uczestnicy badań mogli natomiast ocenić ich zapach. Większość osób biorących udział w tej ocenie zadeklarowała, że byłaby gotowa spróbować microbites. Na prawdziwy test smaku trzeba więc jeszcze poczekać.

Pomysł ma oczywiście ogromne znaczenie w kontekście eksploracji kosmosu. Podczas wielomiesięcznej podróży na Marsa czy długotrwałego pobytu poza Ziemią transport ogromnych ilości żywności byłby jednym z poważnych problemów logistycznych. Technologia opracowana przez amerykańskich naukowców zakłada natomiast wykorzystanie tego, co w normalnych warunkach uznalibyśmy za odpady. Plastikowe opakowania czy pozostałości roślinne mogłyby zostać przekształcone w surowiec dla mikroorganizmów, a te z kolei produkowałyby składniki potrzebne do wytwarzania żywności.

Zespół chce w przyszłości jeszcze bardziej rozbudować ten proces. Docelowo mikroorganizmy miałyby produkować także składniki, które obecnie trzeba dodawać oddzielnie – między innymi skrobię, błonnik czy substancję słodzącą.

Co ważne, naukowcy nie widzą zastosowania tej technologii wyłącznie w kosmosie. Ich zdaniem podobny system mógłby znaleźć zastosowanie również na Ziemi – szczególnie w miejscach dotkniętych katastrofami, gdzie tradycyjne dostawy żywności są utrudnione.

Wizja jest więc dość niezwykła: plastikowa butelka i resztki roślinne trafiają do specjalnego procesu, następnie do pracy przystępują mikroorganizmy, a na końcu drukarka 3D może wyprodukować z powstałych składników porcję wysokobiałkowej żywności. Być może więc w przyszłości odpady, które dziś stanowią problem, staną się jednym ze źródeł pożywienia – nawet podczas podróży na Marsa.

źr. wPolsce24 za PAP/Dexetero.com

Świat

Dramat na włoskiej plaży. Łódź z nielegalnymi migrantami staranowała 17-letnią turystkę i uciekła

opublikowano:
Łódź z migrantami u włoskich wybrzeży
Łódź z migrantami u włoskich wybrzeży (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Do dramatycznych wydarzeń doszło u wybrzeży Sardynii. Motorówka przewożąca kilkunastu nielegalnych imigrantów z Algierii z pełną prędkością wpłynęła w strefę kąpieliska i uderzyła w kąpiącą się 17-latkę. Dziewczyna w ciężkim stanie trafiła na oddział intensywnej terapii. Zamiast udzielić pomocy konającej nastolatce, imigranci próbowali uciec w głąb lądu.
Świat

Lubisz belgijskie fytki? Jeśli tak, to nie mamy dobrych wieści

opublikowano:
Frytki belgijskie w Brukseli - dotąd smakowały, ale w tym roku mogą stracić na jakości
Frytki belgijskie w Brukseli - dotąd smakowały, ale w tym roku mogą stracić na jakości (Fot. Fratria)
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych potraw Belgii może wkrótce zdrożeć. Belgijscy rolnicy alarmują, że tegoroczne zbiory ziemniaków zostały poważnie zniszczone przez skrajnie zmienną pogodę. Najpierw pola zalały ulewne deszcze, a później przyszły długotrwałe upały i susza. Efekt? Ziemniaki są znacznie mniejsze niż zwykle, a producenci frytek już mówią o problemach z dostawami.
Świat

Woda w Dunaju opadła do krytycznego poziomu. Na jaw wyszły sekrety, których nikt miał już nigdy nie zobaczyć

opublikowano:
Wyschnięte koryto rzeki
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Druga najdłuższa rzeka Europy, Dunaj, zmaga się z rekordowo niskim poziomem wody. Fala ekstremalnych upałów pozostawiła po sobie wyschnięte brzegi i odsłonięte koryto. Cofająca się woda ujawniła jednak coś wyjątkowego – nieoczekiwane okno do przeszłości. Od skamieniałości z ery dinozaurów, przez starożytne rzymskie budowle, aż po mroczne pamiątki po II wojnie światowej.
Świat

Koniec wielkiej obławy. Uciekał z więzienia cztery razy, czy teraz zostanie tam na lata?

opublikowano:
Cela więzienna
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zjeżdżanie po murze na powiązanych prześcieradłach, piłowanie krat w oknach więzienia o zaostrzonym rygorze, a nawet wydostanie się za mury dzięki „ludzkiej piramidzie” – to nie opis filmu akcji, lecz brawurowe metody włoskiego zbiega. Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanego europejskim nakazem aresztowania mężczyznę określanego mianem „mistrza ucieczek”. Czeka go teraz ekstradycja do Włoch.
Świat

Zaskakujący przywilej dla posłów. Dostaną „księdza na telefon”

opublikowano:
kościół
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Duński parlament zdecydował, że tamtejsi parlamentarzyści otrzymają opiekuna duchowego „na telefon”, który ma im pomagać w sprawach prywatnych i egzystencjalnych. Decyzja ta, popierana przez minister ds. zdrowia i wyznań Idę Auken, wywołała ogromną krytykę i doprowadziła do odejścia części działaczy z jej własnego ugrupowania.
Świat

Śmiertelny przypadek malarii na europejskim lotnisku. Tropikalna choroba dostała się do Europy

opublikowano:
Frankfurt
(fot. EPA/MATIAS BASUALDO Dostawca: PAP/EPA)
Tragiczny bilans tzw. „malarii lotniskowej” w Niemczech. Jeden z pracowników obsługi naziemnej lotniska we Frankfurcie nad Menem zmarł po ukąszeniu przez tropikalnego komara. Łącznie zakażonych zostało sześć osób, a służby sanitarne natychmiast wdrożyły procedury kryzysowe.