Są zadłużeni na potęgę, ale wciąż płacą na partyjną imprezę Trzaskowskiego. Sprawdź, ile z Twojej kieszeni poszło na Campus Polska Przyszłości

W gronie oficjalnych partnerów samorządowych znalazło się łącznie aż 20 podmiotów. Wśród nich widnieje 8 urzędów marszałkowskich (województwa: warmińsko-mazurskie, śląskie, pomorskie, zachodniopomorskie, mazowieckie, lubuskie, podlaskie oraz opolskie) i 9 dużych ośrodków miejskich: Łódź, Gdańsk, Katowice, Bydgoszcz, Rzeszów, Białystok, Sosnowiec, Olsztyn oraz Opole. Listę domykają podmioty powiązane z samorządami: Stowarzyszenie Metropolia Bydgoszcz, LOT Metropolii Toruńskiej oraz skupiający samorządowców Ruch TAK! Dla Polski.
Skandal potęguje fakt, że wiele z tych samorządów tonie w rekordowych długach. Bezwzględnym liderem zadłużenia jest Łódź, której zobowiązania przekraczają gigantyczną kwotę 6 mld zł (ponad 80% rocznych dochodów miasta). Z potężnymi deficytami mierzą się również Gdańsk (ok. 1,5–1,8 mld zł długu), Bydgoszcz (1,2–1,4 mld zł), Białystok (1,1–1,3 mld zł) czy Rzeszów (1,0–1,2 mld zł). Dług województwa mazowieckiego sięga niemal 1,8 mld zł. Sama obsługa tych pożyczek drenuje lokalne budżety na setki milionów złotych rocznie, a mimo to znalazły się środki na wsparcie olsztyńskiego eventu.
Zagraniczne fundacje, korporacje i ideologiczne zaplecze
Urzędy samorządowe to jednak zaledwie część machiny finansującej olsztyńskie wydarzenie. Wśród głównych partnerów i sponsorów Campusu poczesne miejsce zajmują potężne podmioty międzynarodowe oraz prywatny biznes. W zestawieniu rzuca się w oczy przede wszystkim Open Society Foundations, sieć fundacji założona przez George'a Sorosa, od lat pompująca setki milionów dolarów w promowanie liberalno-lewicowej agendy na świecie. Obok zagranicznego kapitału na liście widnieją międzynarodowe i krajowe korporacje, w tym Orange, Żabka Group, Lux Med, ATM Grupa czy dystrybutor sprzętu Apple – iDream (Eurotel).
Całość uzupełnia ideologiczno-medialne zaplecze: od środowisk skupionych wokół Krytyki Politycznej i projektu edukacji seksualnej SexedPL, przez Kulturę Liberalną, Fundację Wolności Gospodarczej, More in Common, aż po zagraniczne think tanki pokroju European Council on Foreign Relations (ECFR) oraz Visegrad Insight.
Szczegółowa kontrola wydatków samorządowych
W związku z podejrzeniem rażącego marnotrawienia środków publicznych, do wszystkich zaangażowanych urzędów kierujemy oficjalne wnioski w trybie prawa prasowego oraz ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Wezwiemy samorządowców do odpowiedzi na kluczowe pytania:
-
Przelewy i zlecenia: Precyzyjne ujawnienie kwot brutto przekazanych fundacji w 2026 roku oraz w latach poprzednich, zarówno bezpośrednio z urzędów, jak i za pośrednictwem spółek komunalnych.
-
Umowy i faktury: Upublicznienie pełnej dokumentacji: umów promocyjnych, sponsoringowych, aneksów, kosztorysów oraz faktur rozliczeniowych.
-
Gospodarność a miliardowy deficyt: Przedstawienie oficjalnego uzasadnienia, dlaczego zadłużone samorządy wydają pieniądze mieszkańców na eventy polityczne zamiast na spłatę zobowiązań i podstawowe usługi komunalne.
-
Koszty partyjnych delegacji: Ujawnienie imiennej listy urzędników, marszałków, prezydentów oraz radnych biorących udział w wydarzeniu wraz z podsumowaniem kosztów ich podróży, diet, noclegów i transportu opłaconych przez podatników.
-
Ukryty sponsoring i barter: Wycena darmowych świadczeń rzeczowych, sprzętu miejskiego, transportu oraz materiałów promocyjnych przekazanych na rzecz imprezy.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, ile kosztowała ich promocja polityków obozu rządzącego. Po otrzymaniu oficjalnych odpowiedzi ze wszystkich 20 podmiotów opublikujemy pełny raport pokazujący skalę drenowania publicznej kasy.
źr. wPolsce24











