Niemcy pozwalają strzelać do wilków. Nawet poza sezonem i bez limitów

Przez długi czas populacja wilków w Niemczech uważana była wymarłą. Pierwsze osobniki pojawiły się ponownie dopiero pod koniec lat 90. XX wieku dzięki naturalnej migracji, głównie z Polski. W 2000 roku w Niemczech urodził się ponownie pierwszy dziko żyjący wilk. Obecnie ich populację szacuje się na 1600 osobników, większość z nich żyje w Saksonii, Brandenburgii, Saksonii-Anhalt, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Dolnej Saksonii.
Za duży sukces
Ponieważ niemieccy hodowcy lamentują, że wilki zabijają im zwierzęta hodowlane, parlament zmienił przepisy. Jak pisze portal niemieckiej rozgłośni radiowej Deutsche Welle po niższej izbie parlamentu – Bundestagu, również izba wyższa – Bundesrat - zatwierdziła właśnie stosowną zmianę ustawy o łowiectwie. Okres polowań ma trwać od lipca do października. Warunkiem jest opracowanie przez władze regionalne planów tzw. zarządzania populacją wilków.
Jeśli jednak wilk zabił lub ranił zwierzę hodowlane, można go będzie odstrzelić niezależnie od stanu populacji i okresu łowieckiego.
Kraje związkowe mogą też wyznaczyć obszary, na których polowanie na te drapieżniki jest konieczne. Dotyczy to na przykład sytuacji, gdy pastwiska są trudne do ochrony przed wilkami – na przykład na halach górskich lub na wałach przeciwpowodziowych.
Jak tłumaczą to inicjatorzy zmian, głównym celem nowelizacji ustawy jest lepsza ochrona zwierząt na pastwiskach i w obejściu. Co prawda powrót wilka do Niemiec i Europy jest w projekcie nowelizacji ustawy oceniany jako sukces w zakresie ochrony gatunków, jednak wraz ze wzrostem liczby zwierząt występujących na terenie całego kraju wzrosło również zagrożenie dla zwierząt hodowlanych.
Duże sumy na odszkodowania
W 2024 r. w całym kraju odnotowano około 1100 ataków, w wyniku których wilki zabiły lub zraniły około 4300 zwierząt gospodarskich. W tym samym roku na środki ochrony stad wydano około 23,4 mln euro, a na odszkodowania dla poszkodowanych hodowców przeznaczono około 780 tys. euro.
Minister rolnictwa Niemiec Alois Rainer oraz Niemiecki Związek Rolników (DBV) z zadowoleniem przyjęli zgodę Bundesratu, która kończy proces legislacyjny. „Nikt nie chce wytępić wilków, stały się one u nas elementem przyrody” – stwierdził Rainer w oświadczeniu. „Jeśli jednak w wielu miejscach hodowla pastwiskowa po prostu nie może już funkcjonować, mamy jasny mandat do działania”.
Hodowcy są zadowoleni, choć niektórzy z nich uważają, że przepisy są niewystarczające. Protestują za to organizacje ekologiczne.
źr. wPolsce24 za Deutsche Welle











