Świat

20 lat temu znaleziono nazistowską rzeźbę. Do dzisiaj nie wiedzą, co z nią zrobić

opublikowano:
adler
(fot. zrzut ekranu z Youtube\Pixabay)
20 lat temu nurkowie podnieśli z dna rzeźbę orła z swastyką, która zdobiła słynny niemiecki krążownik. Władze do dziś nie wiedzą, co z nią w ogóle zrobić.

Admiral Graf Spee był jednym z tzw. kieszonkowych pancerników, które Niemcy zbudowały przed wojną. W sierpniu 1939 roku wypłynął na południowy Atlantyk, a 26 września rozpoczął zatapianie statków handlowych. Jego kapitan, Hans Langsdorff, zawsze starał się ratować członków ich załóg, ale jego działalność była wielkim problemem dla Brytyjczyków, więc wysłali za nim kilka zespołów okrętów.

Padł ofiarą podstępu 

Jeden z nich, złożony z ciężkiego krążownika HMS Exeter i lekkich krążowników HMS Ajax i HMNZS Achilles, zauważył go w pobliżu estuarium La Plata, na granicy Argentyny i Urugwaju. W bitwie morskiej Exeter został uszkodzony na tyle mocno, że musiał wrócić do portu. Graff Spee również uległ poważnym uszkodzeniom, więc jego kapitan zdecydował się udać do neutralnego portu Montevideo, stolicy Urugwaju, by dokonać niezbędnych napraw.

Tam powiedziano mu, że zgodnie z zasadami będzie musiał opuścić go w ciągu 72 godzin. Równocześnie akcja brytyjskiego wywiadu przekonała go, że do portu zbliża się potężna – choć w rzeczywistości nieistniejąca – eskadra Royal Navy. Uznawszy, że nie ma szans jej się wymknąć, i nie chcąc marnować życia marynarzy, Langsdorff wypłynął z portu ze szkieletową załogą i rozkazał zatopić swój okręt. Dwa dni później, zrozumiawszy, że dał się oszukać, popełnił samobójstwo.

Wyciągnęli z dna nazistowskiego orła 

Urodzony na Falklandach archeolog morski Mensun Bound, który studiował w Montevideo, słyszał opowieści o tej bitwie od dziecka. Na początku XXI wieku, we współpracy z Hectorem Bado, zaczął szukać wraku Grafa Spee. Archeolog, który pracował wtedy dla uniwersytetu w Oksfordzie, powiedział dziennikowi Guardian, że nie było to łatwe, gdyż z powodu silnych prądów i niskiej widzialności nurkowanie w La Plata jest wyjątkowo trudne i niebezpieczne. W 2004 roku udało im się jednak odnaleźć jego wrak. Podnieśli z dna jedno z dział i dalmierz, które obecnie znajdują się w muzeum w Montevideo.

Kilka miesięcy później znaleźli coś bardziej niezwykłego. Była to figura orła, o wysokości ponad 1,8 m i szerokości ponad 3 metrów, trzymającego w szponach swastykę. Wcześniej zdobiła rufę Grafa Spee. Bound powiedział, że od razu skontaktowali się z rządem i dostali polecenie jej podniesienia. Po odkręceniu 150 śrub, które mocowały ją do resztki rufy, wyciągnęli ją na brzeg.

Na jego widok pluli i hajlowali 

Od razu pojawił się poważny problem – co z nią zrobić? Początkowo orzeł trafił do jednego z hoteli w Montevideo, gdzie ustawiono go w lobby. Szybko okazało się jednak, że budzi skrajne emocje wśród niektórych gości. Niektórzy z nich pluli na niego, podczas gdy inni podnosili do niego rękę w nazistowskim pozdrowieniu. Po kilku tygodniach rzeźba została więc skonfiskowana i oddana wojsku. Trafiła do twierdzy Cerro, gdzie przebywa do dzisiaj. 

Badacz Daniel Acosta y Lara, który był częścią tamtej ekspedycji, powiedział Guardianowi, że rząd bał się, że ta rzeźba stanie się celem pielgrzymek neonazistów, albo zostanie wręcz przez nich skradziona, więc wolał zamknąć ją pod kluczem. To jednak nie sprawiło, że zrobiło się o niej cicho. Wkrótce potem stała się bowiem przedmiotem długiego procesu sądowego, który rządowi Urugwaju wytoczył biznesmen Alfredo Etchegaray, który w znacznym stopniu sfinansował tamtą ekspedycję – i domagał się odszkodowania.

W 2023 roku ówczesny prezydent Luis Lacalle Pou ogłosił, że wykonana z brązu rzeźba zostanie przetopiona na coś innego. Wywołało to taką falę oburzenia, że po kilku dniach wycofał się z tego pomysłu. Acosta y Lara przyznał, że jako pierwszy twierdził publicznie, że ta propozycja to szaleństwo. Jego zdaniem ta rzeźba powinna trafić do jakiegoś muzeum. Zauważył, że bardzo podobna rzeźba, skuta z jednego z domów w Berlinie, znajduje się w londyńskim Imperial War Museum i nikomu to nie przeszkadza.

Chce zmienić go w atrakcję turystyczną 

 Teraz ten temat wrócił z powodu lokalnej polityk Teresy Marzano, która w zeszłym roku próbowała zostać gubernator prowincji Maldonado. Uważa, że powinno się ją wyjąć ze skrzyni i zmienić w atrakcję turystyczną. Chce zamontować ją na szczycie metalowej struktury przypominającej rufę okrętu. Cała struktura ma być otoczona fosą i wyposażona w platformę widokową mieszczącą sto osób. Marzano chce umieścić ją na wyspie Isla Gorriti w pobliżu popularnego kurortu Punta del Este, w pobliżu miejsca, gdzie dokują statki wycieczkowe. Złożyła już propozycję rządowi, a chociaż nie dostała na razie oficjalnej odpowiedzi, dowiedziała się nieoficjalnie, że jest ona rozważana.

Polityk uważa, że wyeksponowanie w ten sposób tej rzeźby nie sprawi, że stanie się ona celem pielgrzymek neonazistow. Acosta y Lara uważa jednak, że to zły pomysł. Ona tam nie pasuje – powiedział zauważając, że to miasto, oddalone o ok. 120 km od Montevideo, nie ma nic wspólnego z tą bitwą. Powiem więcej – wyobraźcie sobie turystów przybywających do załogi Maldonado i witanych przez ten symbol – dodał, odnosząc się do trzymanej przez orła swastyki. Fabian Schamis, przywódca lokalnej społeczności żydowskiej, nie chciał rozmawiać o jej projekcie, bo twierdził, że nie pokazano im jego szczegółów. Stwierdził jednak, że ta rzeźba powinna być wystawiona w muzeum albo w innym miejscu, które zapewni odpowiedni historyczny kontekst. W przeciwnym wypadku nie powinna być wystawiana – stwierdził.

Źr. wPolsce24 za Guardian

Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.
Świat

Niedźwiedź zaatakował małżeństwo przed ich domem. Pies oddał za nich życie

opublikowano:
Małżeństwo z Kalifornii zostało zaatakowane przez niedźwiedzia, ich pies oddał życie w ich obronie
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Małżeństwo zostało zaatakowane przez niedźwiedzia na werandzie własnego pensjonatu. Ich piesek próbował stanąć w ich obronie i przypłacić to życie.