Świat

Niemiecka bezczelność. Oburzali się na podsłuch Merkel - a sami podsłuchiwali prezydenta USA

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-01-05 143357
Nie wiadomo, czy podsłuchiwały też poprzednich prezydentów (fot. ilustracyjna Pixabay)
Niemcy bardzo się oburzali, gdy wyszło na jaw, że amerykański wywiad podsłuchiwał Angelę Merkel. Teraz wyszło na jaw, że oni sami podsłuchiwali Baracka Obamę.

W 2013 roku magazyn Der Spiegel ujawnił, że amerykańska Narodowa Agencja Wywiadowcza założyła podsłuch na telefonie Angeli Merkel. Stało się to co najmniej w 2002 roku, zanim jeszcze została kanclerzem Niemiec. Nie wiadomo, czy Amerykanie nagrywali jej rozmowy, czy też tylko sprawdzali, z kim rozmawia. Faktem jest, że po 11 latach ten podsłuch wciąż funkcjonował.

Sami też podsłuchiwali 

Gdy sprawa wyszła na jaw, wywołała w Niemczech falę wściekłości. Merkel zadzwoniła do Obamy, domagając się przeprosin i podpisania umowy, która zabraniałaby szpiegowania sojuszników. Niemiecki parlament rozpoczął w tej sprawie śledztwo, a szefowie niemieckich służb udali się z wizytą do USA, by domagać się informacji o tym skandalu. 

Teraz jednak okazuje się, że to oburzenie było ze strony Niemiec kolejnym przykładem hipokryzji. Znany dziennikarz dziennika "Die Zeit" Holger Stark ujawnił, że niemiecka Federalna Służba Wywiadowcza w tym samym czasie podsłuchiwała rozmowy... Obamy.

Dziennikarz ustalił, że Amerykanie mieli problem z szyfrowaniem rozmów, których Obama dokonywał z pokładu Air Force One. Z tego powodu te rozmowy często były zaszyfrowane w niewystarczający sposób lub wcale. Następnie były nadawane na ok. tuzinie częstotliwości. Według jego informacji BND znała te częstotliwości. Nie monitorowała ich przez cały czas, ale podsłuchiwała i nagrywała te konwersacje gdy zauważyła, że któraś z nich jest w użyciu. Niemieccy szpiedzy mieli też podsłuchiwać ówczesną sekretarz stanu Hillary Clinton.

Twierdzi, że Merkel nic nie wiedziała 

Dziennikarz twierdzi, że nie mieli oficjalnego rozkazu, który nakazywał im szpiegowanie Obamy, ale pokusa, by posłuchać i zajrzeć w głowy amerykańskiemu przywództwu była zbyt silna. Zgodził się na to szef BND. Nagrane rozmowy trafiały do specjalnej teczki, do której miał dostęp on i czołowi przedstawiciele niemieckiego wywiadu. Zgromadzone w ten sposób informacje były też wykorzystywane przy tworzeniu analiz, które trafiały na biurko Merkel.

Jak informuje dziennikarz, istnienie tej teczki miało wyjść na jaw w 2014 lub 2015 roku, kiedy dowiedziała się o niej komisja nadzorująca działalność BND. Szpiedzy mieli jednak zataić, że znajdują się w niej również transkrypcje rozmów Obamy. Biuro Kanclerza kazało im wtedy – zapewne z obawy przed potencjalnym skandalem – wstrzymać tę operację i zniszczyć wszystkie zgromadzone informacje wywiadowcze. Stark twierdzi, że Merkel nic nie wiedziała o podsłuchiwaniu Obamy, ale wydaje się to wątpliwe – w podobnym tonie sugerowano przecież, że Obama nie wiedział o podsłuchiwaniu Merkel, ale wyszło na jaw, że dowiedział się o tym co najmniej w 2010 roku. Starkowi nie udało się ustalić, kiedy BND rozpoczęła tę operację i czy wcześniej podsłuchiwała także prezydenta Busha.

Biorąc pod uwagę bliskie relacje ówczesnych Niemiec z putinowską Rosją, zasadne jest pytanie, czy treść rozmów amerykańskiego przywódcy nie była przekazywana na Kreml czy Lubiankę. 

źr. wPolsce24 za Washington Post

Świat

Niemcy zamykają rosyjskie placówki! Padły mocne oskarżenia

opublikowano:
Niemcy oskarżyły Rosję o przeprowadzenie ataku hybrydowego z wykorzystaniem drona z materiałami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku i zapowiedziały działania odwetowe.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Niemcy zdecydowały się na zamknięcie części rosyjskich placówek dyplomatycznych w swoim kraju. Powodem są oskarżenia kierowane pod adresem Kremla, które związane są z ostatnimi atakami hybrydowymi przy wykorzystaniu dronów przeprowadzonymi na terytorium naszych zachodnich sąsiadów.
Polityka

Niemcy wciąż próbują kolonizować Polskę. Tajna notatka i rola Tuska

opublikowano:
tusk merz
W niemieckiej mentalności od wieków nie zmieniło się nic. Cel jest ten sam: podporządkować Polskę gospodarczo, skolonizować mentalnie i całkowicie uzależnić finansowo. Antypolonizm i mocarstwowe zapędy przybierają jedynie inny, nieco bardziej zakamuflowany kształt. Gdy przyjrzeć się faktom, Berlin podejmuje wszelkie kroki, by osłabić Polskę, podporządkować ją, zyskać pełną kontrolę i wyzyskiwać. Za rządów Donalda Tuska idzie to Niemcom doskonale. Wszelka konkurencyjność Polski została przez rząd zablokowana, a groźba roszczeń reparacyjnych odwołana przez samego premiera. To przemyślany plan, o którym wiemy z jawnych i tajnych dokumentów. Mówi o tym choćby szyfrogram, ujawniony kilka lat temu. 87. rocznica bestialskiej napaści Niemiec na Polskę zderza się z murem zakłamywania pamięci, zrzucania odpowiedzialności i relatywizowania win. Donald Tusk sumiennie temu patronuje.
Świat

Niedoszły zamach na lotnisku w Lipsku. Niemcy ujawnili sprawcę

opublikowano:
192d61bcd36c4b49b814bad68b1b5484
Dron / autor: Fratria
Rosja odpowiada za sierpniowy incydent z dronem z materiałami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku - oświadczył we wtorek szef MSW Niemiec Alexander Dobrindt. Ursula von der Leyen zapewniła o jedności Unii Europejskiej. Z kolei sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapewnił, że sojusz nie da się zastraszyć.
Świat

Dramat w ośrodku dla migrantów w Ceucie. 17-latek zatrzymany po napaści seksualnej na troje dzieci

opublikowano:
Migranci siedzący na ulicy w Ceucie
Policja bada sprawę napaści seksualnej w ośrodku dla nieletnich w Ceucie. (fot. PAP/EPA/Reduan)
Hiszpańska policja zatrzymała 17-letniego obywatela Maroka w związku z podejrzeniem o napaść na tle seksualnym na troje dzieci w wieku 10 i 11 lat. Do dramatycznych zdarzeń doszło w tymczasowym ośrodku dla nieletnich Piniers w Ceucie. Sprawa wywołała ogromne poruszenie, a policyjne związki zawodowe żądają natychmiastowych wyjaśnień i ostrzegają przed skutkami przeludnienia placówek.
Świat

Merz się ukrywa. Prowadzi kampanię incognito

opublikowano:
Merz prowadzi kampanię przed wyborami w Saksonii-Anhalcie w „trybie incognito”.
Kanclerz Friedrich Merz i premier Saksonii-Anhalt Sven Schulze w czasie konferencji prasowej przed wyborami.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz pojechał do Saksonii-Anhaltu przed wyborami w tym kraju związkowym, ale jego wizycie nie towarzyszył wiec ani spotkania z mieszkańcami. Tygodnik „Der Spiegel” ocenia, że szef rządu prowadzi kampanię w „trybie incognito”. Notowania Merza są dramatycznie niskie.
Świat

Potężny cios w Mercosur! Tych produktów nie zobaczymy na naszych półkach

opublikowano:
Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała o ograniczeniu importu brazylijskiego mięsa do Unii Europejskiej, wskazując na problemy z przestrzeganiem norm sanitarnych.
Zdjęcie ilustracyjne (Fot.PxHere)
Ewa Zajączkowska-Hernik za pośrednictwem portalu X poinformowała o ważnej zmianie dotyczącej umowy Mercosur. Od czwartku Brazylia będzie miała ograniczone możliwości eksportu swojego mięsa.