Niemcy nie wyjadą za granicę bez pozwolenia? Media odkryły "drobny druk" w ustawie

Pod koniec zeszłego roku Niemcy wprowadziły nowe przepisy dotyczące służby wojskowej, które weszły w życie w styczniu. Zgodnie z nim każdy 18-latek musi przejść obowiązkowe badania i kwalifikację wojskową. Nowe przepisy nie przywróciły poboru, zlikwidowanego przez rząd Angeli Merkel, a ich celem było zwiększenie liczby ochotników do służby w siłach zbrojnych, ale rząd federalny nie ukrywał, że wprowadzono je także po to, by łatwiej przywrócić pobór, gdyby okazało się to konieczne.
Teraz niemieckie media odkryły w tej ustawie zapis, który początkowo przeszedł bez echa. Zgodnie z nim każdy Niemiec, który planuje opuszczenie kraju na dłużej niż trzy miesiące – np. gdy chce wyjechać do pracy czy na stypendium naukowe – musi wcześniej uzyskać na to pozwolenie od rządu. Jak informuje Guardian, odkrycie tego zapisu przez dziennikarzy wywołało wśród wielu mężczyzn oburzenie. Już wcześniej w związku z nowymi przepisami dochodziło tam do protestów uczniów, inspirowanych protestami klimatycznymi.
Ministerstwo Obrony Niemiec potwierdziło, że taki przepis obowiązuje. Jego rzecznik powiedział, że muszą wiedzieć gdzie znajdują się potencjalni poborowi, w razie, gdyby przywrócono pobór. Zwrócił też uwagę, że taki przepis obowiązywał już w czasie zimnej wojny.
Rzecznik zwrócił także uwagę, że ten przepis nie będzie miał dla Niemców wielkiego znaczenia, dopóki pobór nie istnieje. Stwierdził, że takie pozwolenia będą do czasu jego wprowadzenia wydawane rutynowo każdemu, kto o nie wystąpi. Dodał także, że od tego przepisu będzie wiele wyjątków by uniknąć zbędnej biurokracji.
źr. wPolsce24 za Guardian











