Świat

Niemcy chcą nad nami pełnej kontroli. Nowy unijny system może odebrać anonimowość milionom Europejczyków

opublikowano:
Donald Tusk i Ursula von der Leyen
Donald Tusk i Ursula von der Leyen (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Jeszcze niedawno zapewniano nas, że Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI) będzie narzędziem dobrowolnym — wygodnym dodatkiem dla chętnych. Dziś jednak okazuje się, że rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej. Najnowsze propozycje płynące z Niemiec pokazują, że pod hasłami „bezpieczeństwa” i „ochrony młodzieży” kryje się coś znacznie poważniejszego: systemowa kontrola obywateli w sieci.

Dobrowolność tylko na papierze

Oficjalnie Unia Europejska przekonuje, że nikt nie będzie zmuszany do korzystania z cyfrowego portfela. Problem w tym, że — jak pokazują niemieckie pomysły — brak tego narzędzia może w praktyce oznaczać wykluczenie cyfrowe.

Według propozycji niemieckiej sceny politycznej, portfel EUDI miałby stać się przepustką do korzystania z podstawowych usług internetowych, w tym mediów społecznościowych. Innymi słowy: nie masz aplikacji — nie masz dostępu.

To klasyczny mechanizm znany z polityki regulacyjnej: coś, co jest „dobrowolne”, staje się faktycznie obowiązkowe poprzez ograniczenie alternatyw.

Koniec anonimowego internetu

Najbardziej kontrowersyjny element propozycji dotyczy powiązania kont internetowych z tożsamością użytkownika. Niemieckie pomysły zakładają, że korzystanie z platform społecznościowych będzie wymagało potwierdzenia wieku — a więc i tożsamości — za pomocą państwowego systemu.

W praktyce oznacza to koniec anonimowości w sieci. Każdy komentarz, każda opinia, każda aktywność mogłaby być przypisana do konkretnej osoby.

To fundamentalna zmiana — internet z przestrzeni wolności słowa staje się przestrzenią nadzorowaną.

„Ochrona dzieci” jako pretekst?

Oficjalna narracja jest dobrze znana: chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników. Dzieci poniżej 14 lat miałyby zostać całkowicie odcięte od mediów społecznościowych, a młodzież korzystałaby z ograniczonych wersji platform.

Problem w tym, że tego typu rozwiązania zawsze rozszerzają się na wszystkich użytkowników. Historia pokazuje, że narzędzia wprowadzone „dla bezpieczeństwa” szybko zaczynają służyć kontroli całego społeczeństwa.

System kontroli pod przykrywką wygody

Zwolennicy projektu przekonują, że EUDI zwiększy bezpieczeństwo i da użytkownikom większą kontrolę nad danymi. Faktycznie, system przewiduje możliwość selektywnego udostępniania informacji, np. samego potwierdzenia wieku bez ujawniania innych danych.

Jednak kluczowe pytanie brzmi: kto kontroluje system?

Jeśli dostęp do usług cyfrowych zostanie uzależniony od państwowej infrastruktury identyfikacji, to realna władza nad użytkownikami przechodzi z prywatnych platform do instytucji publicznych — a te, jak pokazują przykłady, coraz częściej chcą regulować nie tylko bezpieczeństwo, ale i treści.

Europa pod niemieckim kierunkiem?

Niepokojące jest również to, że to właśnie Niemcy forsują najbardziej restrykcyjne rozwiązania. Jako największa gospodarka UE mają realny wpływ na kształt unijnych regulacji.

Dziś mowa o mediach społecznościowych. Jutro podobne mechanizmy mogą objąć bankowość, zakupy online czy dostęp do usług publicznych.

W stronę cyfrowego nadzoru?

Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej może być wygodnym narzędziem — ale tylko wtedy, gdy pozostaje rzeczywiście dobrowolny.

Jeśli jednak stanie się warunkiem uczestnictwa w życiu cyfrowym, Europa wejdzie na niebezpieczną ścieżkę: od wolności do systemu pełnej identyfikacji i kontroli obywateli.

A wtedy pytanie nie będzie już brzmiało „czy korzystasz z systemu?”, ale „czy możesz sobie pozwolić, żeby z niego nie korzystać?”.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Volkswagen zaciska pasa. Cięcia i mniej modeli

opublikowano:
mid-epa13210067
Fabryka Volkswagena (PAP/EPA)
Volkswagen zlikwiduje w najbliższych latach kolejnych 50 tys. miejsc pracy na całym świecie, z czego około połowa przypadnie prawdopodobnie na Niemcy - podała dziś agencja dpa, powołując się na źródła w tej firmie. Nowa redukcja dochodzi do już trwających programów o podobnej skali.
Świat

Szokujące sceny na hiszpańskiej plaży. Imigranci wyciągnęli z morza małego delfina i zatłukli go kijem

opublikowano:
Screeny z hiszpańskich mediów
(fot. screen za X)
W hiszpańskiej ekslawie Ceuta zawrzało. Do sieci trafiły nagrania dokumentujące bezduszne zachowanie grupy nielegalnych migrantów na plaży El Trampolín. Mężczyźni wyciągnęli z płytkiej wody małego delfina, po czym... dokonali na nim brutalnej egzekucji, okładając go kijami. Mieszkańcy nie kryją wściekłości i pytają o granice bezkarności.
Świat

Okłamywali nas na lekcjach geografii? Dzisiejsze głosowanie może odesłać tradycyjne mapy do lamusa

opublikowano:
Globus
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Czy tradycyjna mapa świata, którą znamy ze szkolnych ław i ekranów komputerów, odejdzie do lamusa? Zgromadzenie Ogólne ONZ podejmie dziś kluczową decyzję, która może całkowicie odmienić sposób, w jaki patrzymy na naszą planetę. Togo, wspierane przez 54 państwa członkowskie Unii Afrykańskiej, domaga się oficjalnego pożegnania z tradycyjną mapą Mercatora na rzecz projekcji „Equal Earth”, która oddaje rzeczywiste proporcje kontynentów.
Świat

Wielki plan Ukrainy wobec Polski. Perspektywa sięga kilkunastu lat

opublikowano:
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu
Plan organizacji mundialu przez Ukrainę wydaje się być dziś skrajnie nierealny. Nasz wschodni sąsiad jest aktualnie poddawany permanentnym atakom rosyjskim. Dzisiejszej nocy ucierpiała Odessa - skutki ataku na zdjęciu (Fot. PAP/Alena Solomonova)
Polska i Ukraina mogą w przyszłości ponownie połączyć siły przy organizacji wielkiej piłkarskiej imprezy. Tym razem stawka byłaby jednak znacznie większa niż mistrzostwa Europy. Ukraińskie władze sondują możliwość wspólnego ubiegania się z Polską o organizację mistrzostw świata. Pomysł pojawia się w niezwykle odległej perspektywie, ale Kijów już dziś przekonuje, że przygotowania trzeba rozpocząć odpowiednio wcześnie.
Świat

Mroczna tajemnica Małego Fiata wyciągniętego z dna Renu. Wrak skrywał makabryczne znalezisko

opublikowano:
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki
Tak wyglądał wrak w trakcie operacji wyciągania go z Renu. Wtedy jeszcze nie wiedziano, że zawiera ludzkie szczątki (Fot. Policja w Duisburgu)
Niski poziom wody w Renie odsłonił samochód, który prawdopodobnie przez dziesięciolecia spoczywał na dnie rzeki. Postanowiono go wydobyć, by pozbyć się śmiecia, ale wtedy sprawa nabrała zupełnie innego charakteru. W środku oraz w bezpośrednim sąsiedztwie auta znaleziono fragmenty ludzkich kości. Niemieccy śledczy próbują teraz ustalić, do kogo należał samochód i skąd się wziął w rzece. Nie wykluczają nawet polskiego tropu, bo w końcu Maluch był przez lata najpopularniejszym autem właśnie w Polsce.
Świat

Skandal w sądzie. Czy proces o zabójstwo dzieci zostanie unieważniony?

opublikowano:
pexels-shox-37730955
(fot. ilustracyjna Pexels)
56-letnia kobieta fotografowała ławników w głośnej sprawie Lindsay Clancy, oskarżonej o uduszenie trojga swoich dzieci. Została oskarżona o próbę zastraszenia ławy przysięgłych.