Polonijny dramat w Chicago. Nie żyje polski pilot Czesław „Chester” Wojnicki

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w rejonie Deerfield na północ od Chicago. Jednosilnikowa maszyna Cessna T210M Turbo Centurion, którą pilotował Wojnicki, rozbiła się około godziny 21:45.
Jak informuje chicagowski serwis Deon24, pilot wracał z Wisconsin i był już bardzo blisko celu. Od lotniska Chicago Executive Airport dzieliły go zaledwie dwie mile. Samolot spadł tuż za rzędem domów szeregowych, uderzając w dach jednego z budynków. W wyniku zderzenia doszło do uszkodzenia instalacji gazowej i niewielkiego wycieku gazu, jednak służby szybko opanowały sytuację.
Czesław Wojnicki zginął na miejscu, był jedyną osobą na pokładzie maszyny. Mieszkańcy okolicznych domów nie odnieśli obrażeń.
Wielka strata dla środowiska polonijnego
Okoliczności katastrofy badają służby powiatu Lake oraz Federal Aviation Administration wraz z innymi federalnymi instytucjami zajmującymi się bezpieczeństwem lotniczym. Jedną z możliwych przyczyn wypadku mogły być trudne warunki atmosferyczne. W chwili katastrofy w okolicy panowała gęsta mgła, która znacznie ograniczała widoczność.
Czesław „Chester” Wojnicki pochodził ze Szczurowa w Małopolsce. W Stanach Zjednoczonych od lat działał w środowisku polonijnym. Był prezesem Amerykańsko-Polskiego Aeroklubu w Chicago – organizacji skupiającej pilotów i miłośników lotnictwa polskiego pochodzenia. Aeroklub działa od 17 lat i zrzesza około 60 członków.
źr. wPolsce24 za rmf24.pl/onet.pl











