W telewizyjnym orędziu Netanjahu zaznaczył, że Izrael nie zamierza biernie przyglądać się narastającemu niebezpieczeństwu. Zapewnił, że celem działań jest trwałe zablokowanie możliwości odbudowy irańskiego arsenału rakietowego i nuklearnego. Według premiera, uzyskanie przez Iran broni atomowej stanowiłoby zagrożenie nie tylko dla regionu, ale i dla bezpieczeństwa globalnego.
- Nie będziemy siedzieć bezczynnie, gdy wisi nad nami widmo unicestwienia - powiedział Netanjahu - W żadnym wypadku nie wolno pozwolić, by ten terrorystyczny morderczy reżim uzyskał broń nuklearną, która dałaby mu środki, by zagrozić całej ludzkości.
Szef izraelskiego rządu przekazał, że uderzenia koncentrują się na strukturach Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz infrastrukturze związanej z pociskami balistycznymi. Zaznaczył jednocześnie, że operacja nie jest wymierzona w obywateli Iranu. W swoim wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do Irańczyków, apelując o sprzeciw wobec władz duchownych i wskazując na możliwość utworzenia „nowego, wolnego Iranu”.
Netanjahu zapowiedział, że działania wojskowe będą kontynuowane tak długo, jak będzie to konieczne. W sobotę rano Izrael i USA przeprowadziły naloty na wybrane cele w Iranie, co wcześniej potwierdził minister obrony Israel Kac. W związku z operacją na terytorium Izraela wprowadzono stan wyjątkowy.