Świat

Kosiniakowi-Kamyszowi puściły nerwy w Ankarze. Zapomniał o kulturze: "Oszołomy"

opublikowano:
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej
Władysław Kosiniak-Kamysz w mocnych słowach zwrócił się do opozycji. (fot. PAP/Paweł Supernak)
Podczas szczytu NATO w Ankarze wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz postanowił zaatakować polską opozycję. Minister obrony narodowej w niezwykle ostrych słowach skomentował krytykę dotyczącą przekazania rakiet Patriot Ukrainie. Padły oskarżenia o sprzyjanie rosyjskim służbom i jeszcze kilka szokujących określeń.

W samym sercu dyplomatycznych rozmów o bezpieczeństwie wschodniej flanki NATO, polski minister obrony narodowej zdecydował się na retorykę, która odbiega od standardowych, kulturalnych wypowiedzi. Kością niezgody stała się decyzja o przekazaniu Ukrainie kilku pocisków do systemu Patriot. Choć szef MON podkreśla, że decyzja ta zapadła w porozumieniu z sojusznikami i za wiedzą prezydenta, głosy krytyki ze strony polityków PiS i Konfederacji wyprowadziły go z równowagi.

Padły ciężkie oskarżenia

Władysław Kosiniak-Kamysz komentując głosy sprzeciwu wobec dozbrajania Ukrainy kosztem polskich zasobów, sformułował oskarżenia, które rzadko padają z ust urzędującego wicepremiera na arenie międzynarodowej.

- Czasem nie potrzeba nawet rosyjskich służb, wystarczą pożyteczni idioci, których niestety, jak widać, w Polsce nie brakuje, pod względem opozycji, ich głupich komentarzy – stwierdził bez ogródek szef MON.

Minister poszedł o krok dalej, sugerując, że działania opozycji mogą mieć charakter celowy, choć – jak sam zaznaczył – woli wierzyć w ich brak kompetencji.

- Chciałbym wierzyć, że to jest tylko i wyłącznie głupota, bo to jest zawsze jakaś okoliczność łagodząca, a nie celowe działanie, choć po niektórych oszołomach można się wszystkiego spodziewać – dodał.

Burza wokół Patriotów. Kto ma rację?

Kosiniak-Kamysz przekonuje, że przekazanie rakiet to realizacja polskiej racji stanu, ponieważ każda rakieta zniszczona nad Ukrainą to rakieta, która nigdy nie zagrozi Polsce.

Zapewnił również, że decyzja dotyczyła jedynie kilku pocisków, a nie całych baterii Patriot. Podkreślił, że działania te były odpowiedzią na apele sekretarza generalnego NATO i dowódców amerykańskich w Europie. Według deklaracji Kosiniaka-Kamysza pełną odpowiedzialność za te donacje bierze resort obrony, a Sztab Generalny Wojska Polskiego każdorazowo ocenia ich wpływ na bezpieczeństwo państwa.

Prezydent odpowiada wicepremierowi

Wicepremier zarzucił politykom opozycji hipokryzję, przypominając, że poprzedni rząd również przekazywał Ukrainie nowoczesny sprzęt, taki jak zestawy Piorun czy drony FlyEye. Jednocześnie podkreślił, że nie pozwoli, aby współpracownicy prezydenta „opowiadali głupoty" w mediach, zaznaczając, że głowa państwa była o wszystkim informowana.

Wtorkowe wypowiedzi wicepremiera spotkały się już z odpowiedzią ze strony prezydenta Karola Nawrockiego.

- Panie Premierze Kosiniak-Kamysz, zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy. Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację polskiego sprzętu – napisał prezydent na platformie X, odpowiadając na zarzuty szefa MON.

źr. wPolsce24 za X.com

Świat

Hitler Mussolini został burmistrzem. To nowe "słońce Peru"?

opublikowano:
Życie w Peru czasami bywa osobliwe
Życie w Peru czasami bywa osobliwe (fot. shutterstock, zdjęcie ilustracyjne)
Scena polityczna Ameryki Łacińskiej od lat przyzwyczaja obserwatorów do osobliwych zjawisk, jednak ostatnie doniesienia z Peru przekraczają granice politycznej groteski. W dystrykcie Queropalca fotel burmistrza objął człowiek noszący imiona dwóch największych europejskich dyktatorów XX wieku: Hitler Mussolini Simeon Flores. Co najbardziej wymowne, ten lokalny przedsiębiorca nie reprezentował skrajnej prawicy, lecz centrolewicowe ugrupowanie Ahora Nación.
Świat

Uliczna bitwa w Brukseli! Dziesiątki tysięcy ludzi przeciwko rządowi

opublikowano:
Protesters throw items into a fire during a demonstration organized by national trade unions against the federal government's planned economic and wage reforms in Brussels, Belgium, 09 October 2026. Students have joined workers in the protest after a week of demonstrations against education reforms across Belgium, some of which have led to violent clashes with police
Wielotysięczny protest związkowców przeciwko rządowym planom budżetowym i drastycznym cięciom przerodził się w gwałtowne zamieszki w samym sercu stolicy Belgii (fot. PAP/EPA)
Płonące ulice, starcia z policją, chmury gazu łzawiącego i totalny paraliż komunikacyjny – tak wyglądał piątek w Brukseli. Wielotysięczny protest związkowców przeciwko rządowym planom budżetowym i drastycznym cięciom przerodził się w gwałtowne zamieszki w samym sercu stolicy Belgii. Funkcjonariusze musieli użyć armatek wodnych, by odeprzeć zamaskowanych agresorów rzucających butelkami i koszami na śmieci.
Świat

W ministerstwie rolnictwa "luksusowy tron", a w samolocie toaletowa katastrofa, pilot musiał zawrócić

opublikowano:
Samolot American Airlines na lotnisku po awaryjnym lądowaniu z powodu awarii sześciu pokładowych toalet podczas lotu do USA
Samolot American Airlines na lotnisku po awaryjnym lądowaniu z powodu awarii sześciu pokładowych toalet podczas lotu do USA (fot. aa.com/graf AI)
Podczas gdy w Polsce głośnym echem odbija się sprawa luksusowej toalety w resorcie rolnictwa, pasażerowie transatlantyckiego rejsu do USA marzyli o choćby jednej działającej toalecie. W samolocie lecącym z Madrytu do Teksasu doszło do katastrofalnej awarii systemów sanitarnych. Po tym, jak wysiadło sześć z ośmiu toalet, a korytarze zablokowały gigantyczne kolejki zdesperowanych ludzi, kapitan przerwał lot i awaryjnie wylądował na lotnisku JFK w Nowym Jorku.
Świat

Brała udział w rzezi w domu Polańskiego. Morderczyni od Mansona może opuścić więzienie!

opublikowano:
Kolaż przedstawiający Patricię Krenwinkel jako młodą kobietę w czasach procesu sekty Mansona oraz współczesny wizerunek więźniarki na tle kalifornijskiego zakładu karnego. Grafika symbolizuje decyzję o możliwym warunkowym zwolnieniu po 55 latach więzienia.
Patricia Krenwinkel – członkini sekty Charlesa Mansona – może zostać zwolniona po ponad 55 latach odbywania kary. W tle Kalifornijski Instytut Kobiet, gdzie obecnie przebywa (fot. wikipedia)
Jedna z najokrutniejszych morderczyń w historii Ameryki może opuścić więzienie. Komisja ds. zwolnień warunkowych zarekomendowała wypuszczenie na wolność 78-letniej Patricii Krenwinkel – członkini sekty Charlesa Mansona, która w 1969 roku brała udział w bestialskim zamordowaniu ciężarnej żony Romana Polańskiego, aktorki Sharon Tate, oraz jej gości. Decyzja wywołała ogromne poruszenie, a ostateczny los zbrodniarki spoczywa teraz w rękach gubernatora Kalifornii.
Świat

Myśleli, że to „tylko żart”. Przełomowy wyrok za rozbieranie dziewcząt przez AI

opublikowano:
Symboliczna grafika przedstawiająca skutki nadużycia sztucznej inteligencji: rozbity ekran smartfona z cyfrowo zdeformowaną twarzą, młotek sędziowski i symbole sprawiedliwości związane z karaniem za tworzenie fałszywych intymnych materiałów AI.
Przełomowy wyrok za deepfake AI – sąd walczy z cyfrową przemocą (graf. AI)
Sąd w Sewilli wydał wyrok w sprawie tworzenia i rozpowszechniania fałszywych, intymnych zdjęć wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Trzech młodych mężczyzn zostało skazanych m.in. na karę bezwzględnego więzienia oraz wieloletni zakaz korzystania z mediów społecznościowych. To wyraźny sygnał andaluzyjskiego wymiaru sprawiedliwości, że cyfrowa przemoc i tzw. deepfake porn nie będą traktowane jako „niewinne żarty”.
Świat

Filipińskie media huczą o Karolu Nawrockim. Jeden gest prezydenta zdobył ich serca

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty na Filipinach
Filipińskie media rozpisują się o Karolu Nawrockim. (fot. PAP/Mikołaj Bujak)
Podczas gdy w mediach społecznościowych furorę robiły urywki ze wspólnego treningu z Mannym Pacquiao, opiniotwórczy filipiński portal Rappler spojrzał na sprawę znacznie głębiej. Dziennikarze z Manili - zupełnie inaczej niż lewicowo-liberalne media z Polski - nie kryli uznania dla formatu dyplomacji, jaki zaprezentował Karol Nawrocki. Wskazują wprost: autentyczność, sportowy hart ducha i przełamywanie nudnego protokołu to klucz do zdobywania sympatii i budowania międzynarodowego prestiżu.