Świat

Tak rząd Roberta Fico próbuje pokazać swoją sprawczość? Na Słowacji trwa masowy odstrzał niedźwiedzi

opublikowano:
Fico mówi ‘dość’. Słowacja rusza pod prąd Unii Europejskiej
Premier Słowacji Robert Fico nie zamierza ulegać Brukseli (fot.Fratria)
Na Słowacji trwa obecnie masowy odstrzał niedźwiedzi i związany z tym stan nadzwyczajny, wprowadzony przez tamtejszy rząd. Zdaniem ekspertów jest to próba pokazania sprawczości przez gabinet Roberta Fico.

W minioną niedzielę na Słowacji doszło do śmiertelnego ataku niedźwiedzia na człowieka. Słowacki rząd ogłosił stan nadzwyczajny w większości kraju i zapowiedział odstrzał 350 drapieżników. Zdaniem eksperta, z którym rozmawiała PAP, dla rządu Fico to odpowiedź na oczekiwania społeczeństwa i szansa na pokazanie swojej sprawczości.

30 marca nieopodal miasta Detva w kraju bańskobystrzyckim znaleziono zwłoki 59-letniego mężczyzny. Domniemaną przyczyną śmierci były rany odniesione w wyniku ataku niedźwiedzia, co potwierdzono w środę 2 kwietnia

Problem nie jest nowy, w ubiegłym roku na Słowacji odnotowano aż 1900 kontaktów człowieka z niedźwiedziem, w tym 13 ataków. Poskutkowało to przeprowadzeniem redukcji populacji tego drapieżnika o 144 sztuki.

Po niedzielnej tragedii słowacki rząd zdecydował się podjąć znacznie bardziej drastyczne kroki – w większości kraju wprowadzono stan nadzwyczajny i zapowiedziano odstrzał aż 350 niedźwiedzi.

Premier Robert Fico grzmiał, że nie można żyć w kraju, w którym ludzie boją się chodzić do lasu, zaś wicepremier i minister środowiska Tomasz Taraba przekonywał, że odpowiedni poziom pogłowia niedźwiedzi na Słowacji to 800 sztuk. Jak zauważył ekspert Warsaw Institute, Jan Rafael Lupomesky, przeprowadzone przez Czechów badania wskazują, że jest ich ok. 1300, natomiast słowacki Instytut Leśnictwa ocenia, że populacja może być znacznie wyższa – nawet 3200.

Naukowcy uważają to rozwiązanie za zbyt radykalne, a przy tym nieskuteczne. Skąd determinacja przedstawicieli słowackiego rządu, żeby jednak je szybko przeprowadzić?

Jak wyjaśnił PAP Jan Rafael Lupomesky, „sprawa niedźwiedzi” pojawiła się w wyjątkowo niedogodnym dla gabinetu Fico momencie.

„To jego czwarty rząd. I najtrudniejszy ze wszystkich. Na Słowacji wybucha jeden pożar polityczny po drugim, a Fico nie nadąża z ich gaszeniem. Rok po wyborach rząd koalicyjny utracił marszałka i większość w parlamencie. W marcu już wydawało się, że sytuacja jest w miarę opanowana, bo Fico obłaskawił buntujących się posłów partii koalicyjnych funkcjami ministrów i wiceministrów. Do tego dochodzi jego bardzo śmiała gra przeciwko Ukrainie i randes vous z Rosją” – wymienił ekspert i dodał: „W takiej właśnie sytuacji na Słowację spadły plagi. Około 20 marca pojawiła się pryszczyca, która stanowi olbrzymi problem, zlokalizowano już pięć ognisk choroby, co wymagało wybicia paru tysięcy sztuk bydła. Ogłoszono stan wyjątkowy i ograniczono ruch na przejściach granicznych z Czechami i Węgrami. Natomiast w niedzielę niedźwiedź zabił człowieka”.

Ekspert zwrócił uwagę, że populacja tych drapieżników na Słowacji rośnie od kilku lat, co skutkuje coraz częstszymi incydentami. Wcześniej odstrzelenie niedźwiedzia było niezwykle trudne. Dlatego w czerwcu ubiegłego roku słowacki parlament uchwalił ustawę, w której wskazano warunki, pod którymi można prowadzić masową eliminację tych zwierząt. Jednym z nich jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. „Właśnie ze względu na tę ustawę, ogłoszono ten stan. Co ciekawe, obwiązuje on w większości kraju, ale z powodu pryszczycy” – zauważył Lupomesky.

W ocenie rozmówcy PAP to, w pewnym stopniu, potyczka z Unią Europejską, choć w tej sprawie nie odgrywa ona kluczowej roli. „Ekoaktywiści protestują przeciw zapowiadanemu odstrzałowi niedźwiedzi, powołując się na ochronę europejską, natomiast rząd chce pokazać, że interes, czy zdrowie i życie Słowaków, stawia ponad interesem europejskim” – tłumaczył ekspert.

Jak przekonywał Lupomesky, na Słowacji głosy sprzeciwu wobec tak radykalnego rozwiązania to głównie głosy aktywistów. Wśród Słowaków dominuje zaniepokojenie atakami niedźwiedzi i przekonanie, że jeśli natura niesie jakieś zagrożenia, to należy je zwalczać. Dla rządu Fico to szansa, żeby pokazać umiejętność radzenia sobie z kolejnym kryzysem.

„Natomiast wicepremier i szef resortu środowiska Tomasz Taraba ma, powiedziałbym, radykalnie +biblijne+ podejście do natury. W ten sposób jego ugrupowanie (Słowacka Partia Narodowa – PAP), rozwiązując problem ataków niedźwiedzi, próbuje pokazać z kolei swoją sprawczość” – dodał rozmówca PAP.

Jak podsumował ekspert, Robert Fico doszedł do władzy, bo udało mu się wzbudzić w Słowakach wrażenie, że jest liderem nie stroniącym od twardych i zdecydowanych rozwiązań. Działania w kwestii spadających na jego kraj plag, w tym ataków niedźwiedzi, to próba zagrania na tej samej strunie.

Źr.wPolsce24 za PAP

 

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.