Brutalnie zamordował dwie przypadkowe kobiety. Teraz dostaje setki listów miłosnych i propozycji małżeństwa

31-letni Wilson – który z racji zbieżności nazwiska z bohaterem popularnych komiksów otrzymał od mediów przydomek Deadpool Killer – rozpoczął swoją karierę przestępczą już jako dziecko i wielokrotnie „gościł” w więzieniu czy na sali sądowej, w tym za przestępstwa przeciwko kobietom. 7 października 2019 roku zamordował 35-letnią Kristine Melton, którą poznał wcześniej w barze. Udusił ją w jej własnym mieszkaniu. Kilka godzin później zwabił w pobliże swojego samochodu 43-letnią Diane Ruiz, którą pobił i dusił. Gdy uświadomił sobie, że kobieta nadal żyje, przejechał po niej kilka razy samochodem.
Zachwycały się jego urodą
Wilson następnie zadzwonił do swojego biologicznego ojca, Stevena Testasecci, i opowiedział mu o tym, co zrobił. Ten poinformował o tym policję, która aresztowała go dzień później. Przyznał się do winy, ale nie potrafił wyjaśnić motywów swojej zbrodni, poza tym, że chciał je zabić i zrobiłby to znowu. Sąd nie miał wątpliwości – skazał go na dwie kary śmierci. Wilson czeka teraz na rozpatrzenie apelacji przez sąd najwyższy Florydy.
Kiedy władze upubliczniły jego wizerunek, stało się coś niespodziewanego. Jego zdjęcie szybko stało się wiralem, podawane dalej przez kobiety, które zaczęły się zachwycać jego urodą. Nie zmienił tego fakt, że w więzieniu wytatuował sobie twarz – znalazł się na niej m.in. groteskowy uśmiech i swastyki.
To zjawisko zainteresowało twórców poświęconego mu nowego filmu dokumentalnego pod tytułem „Przystojny diabeł: czarujący zabójca”. Zajmowałem się wieloma przestępcami i brutalnymi mordercami, ale to zjawisko, które go otacza, jest wyjątkowe - powiedział telewizji Fox News jego współreżyser i producent Brian Ross.
Dawały mu pieniądze, kupowały mu garnitury
Ross dodał, że zachwyty kobiet nad tym mordercą nie ograniczały się do komentarzy w mediach społecznościowych. Ustalili, że mimo zbrodni, jaką popełnił, setki kobiet się w nim zakochały, chciały wyjść za niego za mąż i mieć z nim dzieci. Dla nas to było coś, co wymagało głębszego spojrzenia. I im bliżej się przyglądaliśmy, tym bardziej szalone to się wydaje – powiedział Ross.
Filmowcy ustalili, że siedząc w więzieniu, otrzymywał wiele telefonów od swoich fanek, które same siebie nazywają „żonami Wade'a”. Zachwycały się jego urodą, a co najmniej jedna domagała się, by ją zapłodnił. Współreżyser Rhonda Schwartz wyjaśniła, że jego fanki, z którymi rozmawiali, twierdziły, że je rozśmieszał i mówił im, że je kocha – i to działało nawet na kobiety, które akurat nie szukały partnera. Zabójca dostawał także wiele listów miłosnych i nagich zdjęć.
Ross dodał, że Wilson zawsze prosił swoje fanki o pieniądze – i je otrzymywał. W pewnym momencie jedna z nich założyła nawet zbiórkę, na którą wpłaciły ponad 100 tys. dolarów. Te pieniądze miały pójść na wynajęcie prawników, ale morderca ostatecznie wydał je na pizzę i czekoladę w więziennym sklepiku. Ross dodał, że jedna kobieta, z którą rozmawiali, kupiła mu nawet drogi garnitur, koszulę i krawat, by miał w czym pojawić się w sądzie. Kupiła mu także kosmetyki, by mógł ukryć przed sądem tatuaże na twarzy, ale nie zadziałały. Ross dodał, że zarówno jego zbrodnie, jak i jego fanki przeraziły prokuraturę.
Kobiety lubią brutali
Wilson nie jest jedynym brutalnym mordercą, który dorobił się fanatycznych fanek. Wielu innych przed nim również otrzymywało miłosne listy czy propozycje małżeństwa. Spotkało to nawet takie potwory jak Ted Bundy czy Charles Manson. Niektóre kobiety wzdychały nawet do Elliota Rodgera, który w 2014 roku zabił sześć osób, po czym popełnił samobójstwo. Rodger początkowo planował dokonania masakry w żeńskim akademiku, a w nagraniu, które opublikował przed masakrą, obwiniał kobiety o to, że nadal jest prawiczkiem.
Zjawisko miłości do brutalnych przestępców jest tak powszechne, że psycholodzy stworzyli nawet jego nazwę – hybristofilia. Porfesor psychologii sądowej Katherine Rmasland wyjaśniła, że motywacje takich kobiet są mocno zróżnicowane. Część współczuje przestępcom lub uważa, że może ich zmienić. Inne uważają związek ze skazanym przestępcą za atrakcyjny, bo dzięki niemu czują się kochane, ale fakt, że siedzi w więzieniu sprawia, że nie muszą sobie radzić z niedogodnościami, które powstają w każdym normalnym związku, Inne liczą, że spadnie na nie część jego sławy. Psycholog Leon F. Seltzer uważa, że winny może być też ewolucyjny pociąg do brutalnych mężczyzn, bo niektóre kobiety uważają podświadomie, że taki mężczyzna może ich ochronić je i ich potomstwo. Wielu psychologów zwraca też uwagę, że wśród kobiet, które ulegają temu zjawisku, jest wiele takich, które same padły ofiarą przemocy. Ich zdaniem może być to mechanizm radzenia sobie z traumą.
źr. wPolsce24 za Fox News











