Świat

Zaskakująca decyzja Trumpa. Miliarder i kolega Muska nie zostanie nowym szefem NASA

opublikowano:
nasa-621411_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Miliarder Jared Isaacman nie zostanie jednak szefem NASA. Donald Trump w ostatniej chwili wycofał jego kandydaturę.

42 – letni Isaacman dorobił się fortuny na swojej firmie, Shift4, która obsługiwała płatności kartami kredytowymi w internecie. Miał ją założyć po tym, gdy został wyrzucony ze szkoły średniej, za pożyczone od ojca pieniądze. W 2012 założył też Draken International. To firma, do której należy największa na świecie prywatna flota myśliwców odrzutowych. Oferuje usługi siłom powietrznym, w ramach której jej piloci udają wrogów podczas ćwiczeń. 

Latał w kosmos prywatnie

Sam Isaacman jest doświadczonym pilotem, ma ponad 7 tys. godzin spędzonych w powietrzu, założył też swój zespół akrobacyjny i pobił rekord świata w czasie okrążenia ziemi lekkim samolotem odrzutowym. W 2021 roku był dowódcą Inspiration4 – pierwszej prywatnej misji kosmicznej, w której wszyscy członkowie załogi byli cywilami. W jej trakcie zebrał 250 mln dolarów dla szpitala pediatrycznego St. Jude Children Research Hospital. Trzy lata później był dowódcą misji Polaris Dawn, w trakcie której oddalił się od ziemi dalej, niż ktokolwiek poza astronautami, którzy polecieli na Księżyc. W jej trakcie został także pierwszym cywilem, który wyszedł poza statek kosmiczny.

Już w grudniu 2024 roku Trump ogłosił, że nominuje Isaacmana na stanowisko nowego administratora NASA, na miejsce byłego astronauty Billa Nelsona. Formalnie złożył tę nominację 20 stycznia, pierwszego dnia w Białym Domu. Ta nominacja spotkała się z szerokim poparciem ze strony polityków i przedstawicieli branży aeronautycznej, została też poparta przez 24 byłych astronautów. 

Wycofał jego nominację 

Szybko jednak pojawiły się wątpliwości. Problemem było to, że Isaacman ma bliskie związki z innym milionerem, Elonem Muskiem. Musk zarabia ogromne pieniądze na kontraktach z NASA i obudziło to obawy, że nominacja dla jego kolegi spowoduje konflikt interesów. Politycy martwili się również, że będzie faworyzował załogowy lot na Marsa, którego gorącym zwolennikiem jest Musk, kosztem prowadzonej przez NASA misji Artemis, której celem jest powrót ludzi na Księżyc.

Mimo tych wątpliwości Isaacson dostał aż 19 głosów w senackiej komisji, przy 9 przeciw. Następnym krokiem miało być głosowanie nad jego nominacją przez Senat, które byłoby raczej formalnością. Nie dojdzie jednak do niego, bo Trump wycofał jego kandydaturę.

Poszło o pieniądze dla lewicy? 

Zastępczyni rzecznik Białego Domu Liz Huston poinformowała, że Trump wycofał jego kandydaturę, bo uznał, że nie jest do końca zgodny z jego linią polityczną, co jej zdaniem jest niezbędne, by poradził sobie na tym stanowisku. Dodała, że głównym zadaniem nowego administratora NASA jest „wykonanie odważnej misji prezydenta Trumpa poprzez umieszczenie amerykańskiej flagi na Marsie”, a w tym celu musi się „całkowicie zgadzać” z programem Trumpa.

Sam prezydent napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że wycofał tę nominację po dokładnej ocenie poprzednich związków”. Nie wyjaśnił dokładnie o co chodzi, ale amerykańskie media informują nieoficjalnie, że dowiedział się, że Isaacson w przeszłości finansował kampanie wyborcze Demokratów. Trump zapowiedział, że wkrótce przedstawi nowego kandydata.

źr. wPolsce24 za NBC

Świat

Koszmar przez AI. Kobieta spędziła pół roku za kratami za zbrodnię, której nie popełniła

opublikowano:
policjant stojący tyłem  na ciemnym nocnym tle, z napisem "police" na koszuli
Opiekowała się dziećmi, gdy otoczyła ją policja z bronią. Skandal z systemem rozpoznawania twarzy w USA. Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Opiekowała się dziećmi sąsiadów, gdy jej dom otoczyły uzbrojone służby. 50-letnia Angela Lipps z Tennessee spędziła niemal pół roku w areszcie, oskarżona o serię zuchwałych oszustw bankowych w odległym stanie Północna Dakota. Wszystko przez błąd algorytmu sztucznej inteligencji do rozpoznawania twarzy oraz rażące zaniedbania policji, która potraktowała cyfrową sugestię jako niezbity dowód winy. Kobieta złożyła pozew przeciwko miastu i funkcjonariuszom.
Świat

Koniec wolności sumienia? Drakońskie prawo uderza w chrześcijan - kościoły zmuszone spisywać wiernych

opublikowano:
Wnętrze kościoła, ołtarz z krzyżem i świecami – zdjęcie ilustracyjne do artykułu o ograniczeniach wolności religijnej i modlitwy.
Zwykła modlitwa w kościele obarczona ryzykiem oskarżeń o „nielegalną konwersję” (fot. Fratria)
„Przyszedłem pomodlić się z własnej, nieprzymuszonej woli” – takie oświadczenia muszą podpisywać wierni wchodzący do kościołów w Bombaju i okolicach. To dramatyczna reakcja duchownych na wejście w życie nowych, rygorystycznych przepisów o zakazie konwersji w stanie Maharasztra. Za „nielegalną zmianę wyznania” grozi tam nawet do 10 lat więzienia.
Świat

Brytyjska ochrona nuklearna dla Finlandii, a co z Polską? Rząd Tuska ma gdzieś strategiczne bezpieczeństwo?

opublikowano:
Grafika przedstawiająca brytyjski okręt podwodny z rakietą balistyczną na tle mapy Morza Bałtyckiego i Europy Północnej. Państwa JEF zaznaczone są na niebiesko, a nad Polską znajduje się znak zapytania symbolizujący debatę o miejscu Polski w europejskiej architekturze odstraszania nuklearnego. W tle widoczne są flagi Wielkiej Brytanii i Finlandii
Brytyjskie siły strategiczne i współpraca państw JEF zmieniają układ bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego - a gdzie Polska? (graf. AI)
Wielka Brytania rozszerzy ochronę nuklearną na Finlandię oraz pozostałe kraje zrzeszone w Joint Expeditionary Force (JEF). Jak poinformowała fińska agencja STT powołując się na dziennik „Iltalehti”, porozumienie o utworzeniu nowych sił bojowych zostanie podpisane w listopadzie w Oslo. Kluczowym filarem nowej architektury bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego i Północnego mają być brytyjskie strategiczne okręty podwodne z napędem jądrowym (klasy Vanguard), które prowadzą nieprzerwaną misję odstraszania na Atlantyku.
Świat

Pokaż mi swoją bluzę, a powiem ci, kim jesteś. Pułapki nowej mody na kody QR

opublikowano:
Grafika w formacie panoramicznym 16:9. W centralnej części kadru znajduje się biała koszulka z krótkim rękawem umieszczona na minimalistycznym tle podzielonym pionowo na dwie strefy kolorystyczne: ciemnogranatową po lewej i jasnoniebieską po prawej. Na klatce piersiowej koszulki nadrukowany jest wyraźny, czarny kod QR, otoczony delikatną, świecącą na błękitno ramką. Po prawej stronie w kadr wchodzi dłoń trzymająca nowoczesny smartfon, którego aparat nakierowany jest na ubranie. Na ekranie telefonu widać podgląd skanowanego kodu, a między obiektywem a koszulką rozciąga się futurystyczna, półprzezroczysta niebieska wiązka danych i światła
Dynamiczne kody QR na ubraniach pozwalają zamienić zwykłą koszulkę w cyfrową wizytówkę lub portfolio. Pytanie tylko, czy skanowanie smartfonem nie zastąpi wkrótce zwykłego „cześć” (fot. pixabay/graf.AI)
Kiedyś ubranie wyrażało nas bez słów, ale wciąż by nawiązać kontakt to człowiek musiał zrobić pierwszy krok. Nadruk z ulubionym zespołem muzycznym, logo drużyny sportowej czy ironiczny napis na piersi były naturalnym pretekstem do rzucenia krótkiego: „O, też ich słuchasz?”. Dziś technologia idzie o krok dalej - lub, jak twierdzą krytycy, o krok za daleko w stronę cyfrowego odczłowieczenia. Startup ShareAScan wprowadza na rynek odzież z dynamicznymi kodami QR, zamieniając użytkowników w chodzące nośniki danych. Zamiast spojrzeć komuś w oczy i zapytać o imię, skierujemy obiektyw smartfona na jego klatkę piersiową.
Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.