Masakra na meczu. Nieznani sprawcy zastrzelili 11 osób

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę. Burmistrz Salamanki Cesar Prieto poinformował, że napastnicy pojawili się pod koniec meczu i otwarli ogień z broni palnej do tłumu. Dziesięć osób zginęło na miejscu, a jedenasta zmarła w szpitalu. Prieto poinformował, że wśród ofiar była kobieta i dziecko. Kolejne 12 osób odniosło rany.
Przestępcy chcą podporządkować sobie władze
Motywy tej zbrodni na razie są nieznane. Burmistrz stwierdził jednak, że ten atak był częścią fali przestępczości, z którą zmaga się jego miasto. Ten incydent dodaję do fali przemocy, której niestety doświadczamy w tym stanie, a zwłaszcza w Salamance – napisał na swoim Facebooku – Niestety, grupy kryminalne próbują podporządkować sobie władze, co im się nie uda.
Stan Guanajuato, w którym leży Salamanca, jest jednym z najniebezpieczniejszych w Meksyku. Rywalizują w nim o wpływy dwie potężne organizacje przestępcze – gang Santa Rosa de Lima i kartel Nowe Pokolenie Jalisco.
Biuro prokuratora stanowego Guanajuato poinformowało, że prowadzi już śledztwo w sprawie tego ataku. Na razie nie ujawniono potencjalnych motywów. Dodało, że koordynuje z władzami federalnymi by zwiększyć bezpieczeństwo w regionie. Prieto zaapelował do lewicowej prezydent Claudii Sheinbaum o pomoc w powstrzymaniu przemocy, jaka dotyka ich stan.
Wojna karteli
Meksyk od lat ma ogromny problem z przemocą, której głównym powodem są walczące ze sobą kartele narkotykowe. W zeszłym roku w tym państwie doszło do 17,5 morderstw na 100 tys. mieszkańców, co było najlepszym wynikiem od dekady. Wielu ekspertów ostrzega jednak, że ich faktyczna liczba może być większa, gdyż ciał wielu ofiar nie udaje się odnaleźć i są klasyfikowani jako zaginieni.
źr. wPolsce24 za AP, Anadolu











