Mieszka w niej zaledwie 10 osób. Malutka wioska szykuje się na najazd turystów

Następne zaćmienie słońca będzie miało miejsce 12 sierpnia 2026 roku. Będzie to pierwsze pełne zaćmienie słońca od 1999 roku, które będzie można zaobserwować w kontynentalnej Europie – konkretnie w Hiszpanii i Portugalii. Niestety z perspektywy Polski słońce będzie tylko częściowo zasłonięte.
Piękny widok na zachodni horyzont
To zjawisko astronomiczne sprawiło, że mieszkańcy wioski Avellanosa de Muno, w północnej prowincji Burgos, szykują się na najazd turystów. Powodem jest to, że leży ona w wąskim pasie terytorium Hiszpanii, z którego będzie można obserwować pełne zaćmienie.
Co więcej, jej krajobraz sprawia, że będzie doskonale widoczne. Jak zauważa BBC, otoczona jest polami pszenicy, słoneczników i łagodnymi pagórkami, które otwierają się na zachodni horyzont. Eksperci już jakiś czas temu stwierdzili, że to właśnie ta niepozorna wioska jest najlepszym miejscem, by je obserwować.
Tegoroczne zaćmienie będzie wyjątkowe nie tylko dlatego, że dla Hiszpanów jest pierwszym pełnym zaćmieniem od 1912 roku. Będzie miało miejsce tuż przed zachodem słońca, co da efekt „podwójnego zmierzchu”, a tej nocy będzie można także zaobserwować deszcz Perseidów.
Zostało w niej dziesięciu mieszkańców
Ten najazd turystów może być jednak problemem dla mieszkańców wioski. Niegdyś liczyła ona ok. 200 mieszkańców, którzy utrzymywali się głównie z rolnictwa. Jego mechanizacja sprawiła, że większość z nich musiała jednak wyjechać za chlebem. Dziś mieszka tam na stałe zaledwie 10 osób, w większości seniorów. W wiosce jest bar i sklep, ale od lat są nieczynne, a raz w tygodniu pojawia się w niej furgonetka z wypiekami z najbliższej piekarni.
Problemem będzie też nocleg. Najbliżej tej wioski są hotele w pobliskiej Lermie. Miejsca w nich są jednak od dawna zarezerwowane. W hotelu Parador de Lerma, usytuowanym w byłym pałacu książęcym, ostatni wolny pokój na tę noc zarezerwowano w 2022 roku. Alberto Bosque Coelllo z rady turystycznej Kastylii i Leon powiedział, że taka sytuacja jest w całym regionie, wolne zostały pojedyncze miejsca. Jest jeszcze szansa na zdobycie noclegu w Madrycie, oddalonym o ok. dwie godziny drogi, ale lokalne władze ostrzegają turystów, że muszą liczyć się z potwornymi korkami.
Mieszkańcy zaprosili rodziny i znajomych
Zainteresowanie jest ogromne. Raul Grande Revilla, który urodził się w tej wiosce, ale jako dziecko przeprowadził do Madrytu, powiedział jakiś czas temu, że pojawiła się w niej nawet rodzina z Kalifornii. Chodziła od drzwi do drzwi pytając, kto wynajmie im pokój. Dodał jednak, że to też nie jest dobre rozwiązanie dla turystów, bo wielu byłych mieszkańców, członków ich rodzin i znajomych planuje odwiedzić tę wioskę, by obejrzeć w niej zaćmienie.
Powiedział, że on sam wróci do niej z partnerką, synem, wnukami i ich przyjaciółmi. To samo planuje jego brat, który sprowadzi ok. 20 osób, a mieszkańcy zaprosili już członków rodziny i znajomych z innych części Hiszpanii, a nawet z takich państw, jak Wielka Brytania, Francja czy Wenezuela.
W wielu innych miejscach otwarte zostaną specjalne punkty, z których będzie można obserwować zaćmienie. Mieszkańcy Avelanossy nie planują jednak jego stworzenia. Zamiast tego zbiorą się przy jaskiniach w jednym z okolicznych wzgórz. Nie tylko dlatego, że rozciąga się z tego miejsca czysty widok na zachodni horyzont.
To miejsce ma dla nich wielkie znaczenie sentymentalne, często zbierają się tutaj, by obserwować wspólnie zachody słońca. Jeden z nieżyjących już mieszkańców poprosił nawet, by rozsypać tu jego prochy.
źr. wPolsce24 za BBC











