Świat

Magyar pójdzie śladami Tuska? Nowy premier Węgier wyznaczył swoim przeciwnikom czas

opublikowano:
Nowy premier Węgier zapowiada głębokie zmiany i rozliczenie poprzedniego obozu władzy, podkreślając, że chce służyć obywatelom, a nie nimi rządzić. W inauguracyjnym wystąpieniu Peter Magyar odwoływał się do narodowych symboli, odpowiedzialności i moralnego mandatu, jaki miał otrzymać od milionów Węgrów. Jego narracja oraz zapowiedzi reform już teraz budzą skojarzenia z politycznym zwrotem, jaki w ostatnich latach obserwowano w Polsce.

Lider ugrupowania TISZA, Peter Magyar, został wybrany na szefa rządu głosami 140 z 199 posłów. W swoim inauguracyjnym przemówieniu podkreślał, że nie zamierza „rządzić Węgrami”, lecz im służyć. Jak zaznaczył, mandat otrzymał nie z powodu osobistych ambicji, lecz dlatego, że miliony obywateli opowiedziały się za zmianą dotychczasowego kursu państwa.

- Czuję i rozumiem odpowiedzialność. Stoję tu dzisiaj nie dlatego, że jestem lepszy od kogokolwiek. Jestem tu, ponieważ miliony Węgrów zdecydowały, że chcą zmian. Zaufanie, którym nas obdarzono, to zaszczyt i wielki obowiązek moralny - powiedział nowy premier Węgier.

"Władza jest zjawiskiem nietrwałym"

Po złożeniu przysięgi premier odwołał się do symbolicznych postaci węgierskiej historii, takich jak Lajos Batthyany, Imre Nagy czy József Antall. Mówił o odpowiedzialności wobec przyszłych pokoleń i przestrzegał, że władza jest zjawiskiem nietrwałym, a skutki decyzji politycznych mogą być odczuwalne przez dekady. 

W ostrych słowach Magyar odniósł się do spuścizny poprzednich rządów. Jego zdaniem Węgry odziedziczyły państwo, w którym miliony ludzi żyją w ubóstwie, a środki publiczne trafiały do wąskiej elity powiązanej z dawną władzą. Zapowiedział audyt państwa, rozliczenie nadużyć oraz walkę z korupcją i niegospodarnością.

 – Publiczne pieniądze muszą znów należeć do obywateli – zapowiedział.

Nowy premier wezwał także urzędników związanych z poprzednim systemem do odejścia, wskazując datę graniczną końca maja. Zapowiedział przegląd konstytucji, wzmocnienie mechanizmów kontroli władzy oraz ograniczenie liczby kadencji premiera. Jednocześnie apelował do społeczeństwa o obywatelską czujność i do opozycji o odpowiedzialne, patriotyczne działanie poza rządem.

Zdaniem reportera telewizji wPolsce24 Rafała Jarząbka, który był obecny w Budapeszcie, narracja stosowana przez Petera Magyara w pierwszych wystąpieniach wyraźnie przypomina język, którym posługiwał się obóz Donalda Tuska po przejęciu władzy w Polsce w 2023 roku. Chodzi przede wszystkim o akcentowanie hasła „zmiany”, moralnego mandatu od społeczeństwa oraz zapowiedzi rozliczeń poprzedniego obozu rządzącego, przedstawianego jako system wymagający demontażu.

Jarząbek zwraca uwagę na wyraźny dysonans pomiędzy oficjalnymi deklaracjami nowego premiera Węgier a nastrojem politycznym w Budapeszcie. Z jednej strony Magyar wzywa do narodowego pojednania, z drugiej – w stolicy planowany jest koncert określany jako wydarzenie „ku chwale obalenia reżimu”, a były premier Viktor Orban bywa publicznie nazywany „dyktatorem”. W opinii reportera taka retoryka bardziej pogłębia podziały niż je łagodzi.

Nowy premier zapowiadał szeroki pakiet reform, co Jarząbek porównał do znanych z polskiej polityki „100 konkretów”.

-Naród węgierski daje mu teraz 100 dni na realizację swoich obietnic - powiedział nasz reporter.

Co z Ziobrą i Romanowskim?

Jednocześnie podkreślił, że zmiana władzy nie oznacza ideowego skrętu Węgier w lewo – to wciąż kraj silnie konserwatywny, a sukces Magyara wynika m.in. z faktu, że sam wywodzi się z Fideszu. Choć na razie nie doszło do czystek w instytucjach państwowych, eksperci spodziewają się, że mogą one wkrótce nastąpić i przybrać formę znaną z Polski po zwycięstwie obecnej koalicji rządzącej.

Zmianom zachodzącym na Węgrzech z pewnością uważnie przyglądają się przebywający w Budapeszcie Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, którzy od dłuższego czasu korzystają tam z ochrony w formie azylu przyznanego przez poprzednie władze. Na razie nie wiadomo, czy nowy rząd zdecyduje się na rewizję tej decyzji, choć przedwyborcze wypowiedzi Petera Magyara mogły sugerować możliwość takiego scenariusza. Obaj politycy są obecnie ścigani przez prokuraturę kierowaną przez Waldemara Żurka, którą – jak podkreślają – postrzegają jako działającą z motywacji politycznych.

źr.wPolsce24 za PAP

 

 
 
 
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".
Świat

„Już nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego, podczas wywiadu poświęconego przyszłości Francji, Europy i relacjom z Polską
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.
Świat

Nawrocki w Turcji tuż przed szczytem NATO. Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie Europy

opublikowano:
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze
NATO na zakręcie? Kluczowe spotkanie Nawrocki–Erdogan w Ankarze (fot. PAP/Paweł Supernak)
Oficjalna wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Turcji, odbywa się tuż przed szczytem NATO w Ankarze. W centrum rozmów z prezydentem Erdoganem znalazły się kluczowe kwestie dotyczące bezpieczeństwa wschodniej i południowej flanki Sojuszu oraz dalszego wzmacniania współpracy militarnej między Polską a Turcją.