Świat

Łotysze oddali hołd weteranom Waffen-SS. Kontrowersyjna tradycja

opublikowano:
ss
(fot. Bundesarchiv\zrzut ekranu z X)
Na Łotwie odbył się doroczny marsz upamiętniający weteranów. Szkopuł w tym, że chodzi o weteranów Waffen-SS.

Waffen-SS były oddziałami zbrojnymi paramilitarnej organizacji SS. Były tworzone na wzór regularnych sił lądowych, przechodziły takie samo szkolenie, ale były niezależne od Wermachtu. W Norymberdze uznano formację za organizację zbrodniczą z powodu licznych zbrodni wojennych, jakich dopuścili się jej członkowie.

Uczcili pamięć weteranów Waffen-SS

W ramach Waffen-SS działały oddziały, w których służyli zagraniczni ochotnicy i poborowi, zarówno z państw okupowanych jak i neutralnych. Łotwa nie była wyjątkiem.

Legion Łotewski składał się początkowo z dwóch dywizji. Później dołączono do niego wielu członków zlikwidowanego Komanda Arajs – kolaboracyjnej jednostki SD, która zajmowała się na Łotwie mordami na Żydach. Walczył na froncie wschodnim, a potem na Pomorzu i w Kurlandii, gdzie pod koniec wojny poddał się Sowietom.

Jak donosi łotewski portal LSM, wczoraj w Rydze odbył się doroczny marsz upamiętniający weteranów tej jednostki. Wzięło w nim udział ok. 200 osób, które najpierw uczestniczyły we mszy, po czym pomaszerowały pod Pomnik Wolności. Tam złożone zostały wieńce. Jak co roku pilnowały ich znaczne siły policji. Marsz przebiegł bez incydentów.

Kontrowersyjne święto 

Czczenie pamięci łotewskich weteranów Waffen-SS budzi kontrowersje nie tylko na Łotwie, ale także wśród społeczności międzynarodowej. Pomysł na to święto, nazwane oficjalnie Dniem Pamięci Weteranów Legionu, wyszedł na początku lat 50. XX wieku ze strony antysowieckiej organizacji Daugavas Vanagi, która działała na zachodzie i składała się początkowo z weteranów Legionu. Datę 16 marca wybrano, bo tego dnia w 1944 roku obie jego dywizje jedyny raz wzięły udział w tej samej bitwie z Sowietami.

Marsze upamiętniające weteranów Legionu zaczęły odbywać się na Łotwie, gdy kraj wyrwał się spod sowieckiej okupacji. W 1998 roku łotewski parlament uznał je za oficjalne święto państwowe, upamiętniające wszystkich weteranów.

Fala oburzenia była ogromna. Krytykowała to nie tylko Rosja, ale także Kanada, Komisja Europejska i organizacje żydowskie. W 2000 roku to święto zostało więc zlikwidowane, chociaż nadal obchodzono je nieoficjalnie.

Przeciwnicy tego święta twierdzą, że skoro Waffen-SS było organizacją zbrodniczą, to oddawanie czci jej weteranom jest wysoce niestosowne. Zwolennicy twierdzą z kolei, że wielu członków Legionu było przekonanych, że walczą o niepodległość Łotwy. Zauważają także, że 85% jego członków nie było ochotnikami – Łotysze mieli do wyboru służbę w nim lub morderczą pracę przymusową. Zwracają także uwagę, że ta jednostka nie brała udziału w zbrodniach wojennych ani w Holokauście, bo sformowano ją już po tym, gdy wymordowano łotewskich Żydów – chociaż w jej skład weszli członkowie odpowiedzialnego za to Komanda Arjas.

źr. wPolsce 24 za lsm.lv

Świat

Czas ożywić projekt Trójmorza! Prezydent Nawrocki poleciał na szczyt organizacji do Chorwacji

opublikowano:
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok
Szczyt Inicjatywy Trójmorza na Zamku Królewskim w Warszawie z udziałem prezydenta Andrzej Dudy i prezydenta USA Donalda Trumpa, 2017 rok (Fot. Fratria)
Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął wizytę w Chorwacji, gdzie we wtorek w Dubrowniku odbędzie się 11. szczyt Inicjatywy Trójmorza. Wydarzeniu towarzyszy także Forum Biznesu, z udziałem licznej delegacji przedsiębiorców z Polski.
Świat

Rosyjski terror przekroczył granicę NATO! Dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii. Są ranni, płoną budynki

opublikowano:
Blok mieszkalny w Rumunii zaatakowany przez rosyjski dron
(fot. screeny za portalem X/@EuromaidanPress)
Rosyjski dron bezzałogowy, biorący udział w zmasowanym ataku na Ukrainę, wleciał w przestrzeń powietrzną NATO i uderzył w budynek mieszkalny w Rumunii. W mieście Gałacz wybuchł pożar, a ranni cywile musieli uciekać z płonącego wieżowca. To kolejny dowód na to, że kremlowska agresja bezpośrednio zagraża państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Świat

Strażak z Paryża: "płakałem, gdy wracałem z piekła". W tle porównania z cywilizowaną Polską

opublikowano:
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po lewej Kraków, po drugiej Paryż. To już nie są dwa różnie sposoby świętowania, to dwie różne cywilizacje
Po zwycięstwie Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów ulice Paryża zamieniły się w strefę wojny. Zamiast radości – pożary, ataki na policję i strażaków, demolka i chaos. Najbardziej porażająca jest anonimowa relacja francuskiego strażaka, który uczestniczył w nocnej akcji. Przedstawiła ją w swoim programie na antenie telewizji wPolsce24 red. Aleksandra Jakubowska.
Świat

Zapytał na szkoleniu o zamachy islamistów i wyleciał z pracy w policji. Po roku zapadł wyrok

opublikowano:
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Luke Salmons rok walczył o to, by móc wrócić do pracy, którą stracił w wyniku chorych zasad w brytyjskiej policji
Kolejny skandal z Wielkiej Brytanii pokazuje, jak daleko zaszła tam ideologiczna cenzura w instytucjach publicznych. Luke Salmons, chrześcijanin i policjant z North Yorkshire, został zawieszony, a następnie zwolniony ze służby i wpisany na listę zakazaną (Police Barred List) tylko dlatego, że podczas obowiązkowego szkolenia z „różnorodności i inkluzywności” ośmielił się zadać kilka pytań dotyczących islamu.
Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.