Świat

Nie wzorowali się na Polsce. Po incydencie z dronami łotewski minister obrony podał się do dymisji

opublikowano:
Po tym, gdy ukraińskie drony uderzyły w Łotwę, minister obrony narodowej podał się do dymisji
(fot. zrzut ekranu z X\Pixabay)
Minister obrony Łotwy Andris Spruds podał się do dymisji. Miało to związek z incydentem z udziałem ukraińskich dronów.

Incydent miał miejsce 7 maja. Co najmniej dwa drony wleciały nad Łotwę od strony Rosji i się rozbiły. Jeden z nich trafił w magazyn ropy naftowej, uszkadzając cztery zbiorniki – na szczęście były puste i nie doszło do poważnego pożaru. Minister obrony Łotwy Andris Sprids powiedział tego samego dnia dziennikarzom, że najprawdopodobniej zostały wystrzelone przez Ukrainę. Łotwa i Litwa poprosiły NATO o wzmocnienie obrony przeciwlotniczej w tym regionie.

Bezpieczeństwo ważniejsze niż polityka

Jak poinformowała agencja Reutersa, w niedzielę Spruds podał się do dymisji. Rezygnuję, ponieważ nasze łotewskie siły zbrojne i zdolności obronne kraju są ważniejsze niż stanowisko jakiegokolwiek ministra i interesy jakiejkolwiek partii – powiedział.

Wcześniej premier Łotwy Evika Silina poinformowała w mediach społecznościowych, że nieudolność armii wobec tego incydentu sprawiła, że straciła zaufanie do Sprudsa. Sektorem obronnym musi od tej pory kierować profesjonalista. Dzisiaj poinformowałam o tej decyzji ministra i koalicjantów – napisała.

Poszło nie tylko o drony

Premier dodała, że ten incydent zweryfikował obietnice resortu obrony i nieudolność jego politycznego kierownictwa. Dodała, że decyzja o jego dymisji wynika nie tylko z niego, ale także z głębokiego kryzysu w sektorze obronnym. Społeczeństwo powierzyło sektorowi historycznie największe finansowanie - prawie 5 proc. PKB. To ogromna odpowiedzialność, która wymaga konkretnych rezultatów – powiedziała. Następcą Sprudsa zostanie pułkownik Raivis Melnis.

W niedzielnym wywiadzie minister obrony Ukrainy Andrij Sybiha przyznał, że to były ich drony. Powiedział, że miały zaatakować cele w Rosji, ale ich lot został zakłócony przez rosyjskie działania walki radioelektronicznej. Poinformował także, że w odpowiedzi na te incydenty Kijów rozważy wysłanie ekspertów, którzy pomogą zwiększyć bezpieczeństwo powietrzne nad państwami bałtyckimi.

źr. wPolsce24 za Interia

Świat

Atak meduz na elektrownię jądrową. Drugi rok z rzędu dokładnie tego samego dnia

opublikowano:
Meduza na tle elektrowni jądrowej Gravelines we Francji – grafika ilustrująca problemy z układem chłodzenia
Rój meduz doprowadził do problemów z poborem wody chłodzącej w elektrowni jądrowej Gravelines we Francji (graf. AI)
Francja, w około 70 procentach opierająca swoją produkcję energii na elektrowniach jądrowych, zmaga się z bezprecedensowym kryzysem. W środę, 12 sierpnia, ponad 20 procent mocy wytwórczych reaktorów było wyłączonych – to nowy rekord ograniczeń spowodowanych „uwarunkowaniami środowiskowymi”. Za tą niepokojącą statystyką stoją ekstremalne upały, susza oraz inwazja meduz, które dosłownie zatkały układy chłodzenia największej elektrowni w Europie Zachodniej. Sytuacja ujawnia dramatyczną słabość francuskiego atomu wobec zmian klimatu, a szczególnie niepokojący jest fakt, że dokładnie ten sam problem powtórzył się w tym samym dniu rok wcześniej.
Świat

Putin grozi wojną na morzu. Europejskie statki na celowniku Kremla

opublikowano:
Putin wzywa do symetrycznego odwetu. Europa w strachu o swoje statki
Rosyjski pirat na oceanie? Putin zapowiada odpowiedź za przejęcia statków (fot. PAP/EPA)
Władimir Putin zagroził zajęciem statków należących do państw europejskich w odwecie za zatrzymywanie rosyjskich jednostek tzw. „floty cieni”. Prezydent Rosji nazwał działania Europy „piractwem i bandytyzmem” i zapowiedział odpowiedź „wszędzie tam, gdzie uznamy to za konieczne”. Groźba pada w momencie, gdy napięcie w regionie Azji i Pacyfiku dodatkowo wzrasta w związku z nadchodzącymi manewrami USA i Korei Południowej. Najnowsza wypowiedź przywódcy Kremla to nie tylko słowa – to sygnał, że Moskwa jest gotowa przenieść konflikt z Ukrainy na wody międzynarodowe, uderzając w interesy gospodarcze całej Unii Europejskiej.
Świat

Von der Leyen ogłasza "wielką" pomoc UE dla Kolumbii. Łatwogang zbiera tyle w sześć godzin!

opublikowano:
W gruzowiskach zawalonych domów w Kolumbii wciąż poszukiwani są żywi ludzie
W gruzowiskach zawalonych domów w Kolumbii wciąż poszukiwani są żywi ludzie (Fot. PAP/EPA/ERNESTO GUZMAN JR)
Unia Europejska uruchamia... 2 mln euro pomocy dla Kolumbii po potężnym trzęsieniu ziemi. Kwota może robić wrażenie, dopóki nie zestawimy jej ze skalą katastrofy i możliwościami finansowymi wspólnoty 27 państw. Tym bardziej że w Polsce podobną kwotę – liczoną w złotych – potrafił w ciągu kilku godzin zebrać internetowy twórca Łatwogang.
Świat

Płacą młodym ludziom grubo ponad 20 tys. rocznie, by... nie prowadzili auta

opublikowano:
Zdaniem władz małej wyspy, jeździ po niej zbyt wiele aut
Zdaniem władz małej wyspy, jeździ po niej zbyt wiele aut (Fot. Pixabay)
Brzmi niewiarygodnie, ale na Malcie płaci się młodym kierowcom za to, by przez pięć lat nie siadali za kierownicą. W ramach nowego programu można otrzymać łącznie nawet 25 tys. euro. Jest jednak bardzo ważny haczyk – zakaz prowadzenia pojazdów obowiązuje nie tylko na Malcie, ale na całym świecie.
Świat

Dziedzictwo gen. Andersa w Paryżu zagrożone? Polacy wyrzuceni z historycznego budynku!

opublikowano:
Tablica ku pamięci gen. Władysława Andersa
Francuska policja przeprowadziła eksmisję z Domu Polskiego Kombatanta w Paryżu. (fot. Fratria/ screen z X/@paris_spk)
W symboliczny dzień, 11 sierpnia, gdy przypadała 134. rocznica urodzin gen. Władysława Andersa, francuska policja przeprowadziła eksmisję osób związanych z Domem Polskiego Kombatanta w Paryżu. „Wyrzucili nas na ulicę” – relacjonuje Andrzej Dębiński, przewodniczący Komitetu Obrony Domu. Sprawa wywołuje ogromne emocje w środowisku polonijnym, zwłaszcza że spór sądowy o własność budynku wciąż nie został ostatecznie rozstrzygnięty.
Świat

Przeszli pod ziemią wprost do UE. Służby odkryły tajny tunel przy granicy

opublikowano:
Żołnierze na granicy
Migranci przedostali się podziemnym tunelem z Białorusi na teren UE. (fot. Fratria)
Łotewskie służby wykryły podziemny tunel prowadzący z Białorusi. To pierwsze tego typu znalezisko na Łotwie. Tajne przejście, zlokalizowane około dziesięciu metrów od ogrodzenia granicznego w pobliżu Silene, zostało namierzone po zatrzymaniu grupy 15 migrantów.