Trump tupnął nogą. Wielka Brytania nie odda kluczowej bazy wojskowej

Z tego tekstu dowiesz się:
- Wielka Brytania wstrzymała plan przekazania archipelagu Czagos Mauritiusowi po wycofaniu poparcia przez Donalda Trumpa.
- Kluczową rolę odgrywa wyspa Diego Garcia, gdzie znajduje się strategiczna baza wojskowa USA i Wielkiej Brytanii.
- Archipelag ma skomplikowaną historię kolonialną – od Francji, przez Wielką Brytanię, po spór z Mauritiusem po jego niepodległości.
- Mimo wyroków międzynarodowych trybunałów i rezolucji ONZ, Londyn nie oddał wysp ze względu na znaczenie militarne.
- Umowa z 2023 r. przewidywała przekazanie suwerenności przy jednoczesnym wynajmie Diego Garcia na 99 lat.
- Decyzja USA była związana m.in. z napięciami na Bliskim Wschodzie i ograniczeniem użycia bazy w operacjach przeciw Iranowi.
- Mieszkańcy Czagos i ich potomkowie sprzeciwiali się umowie, wskazując na brak konsultacji i brak prawa powrotu.
Czagos to archipelag na Oceanie Indyjskim, złożony z ponad 60 małych wysp. Został odkryty w XVI wieku przez portugalskich odkrywców, a jako pierwsi anektowali je Francuzi. Pod zwierzchność Wielkiej Brytanii przeszły po pokonaniu Napoleona. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych rząd w Londynie wysiedlił rdzennych mieszkańców Diego Garcia – jedynej zamieszkanej wyspy w tym archipelagu – by zbudować na niej bazę wojskową, którą współdzielą z Amerykanami.
Społeczność międzynarodowa kazała ją oddać
Na początku XX wieku Londyn odłączył Czagos od Seszeli i połączył je z Mauritiusem. Gdy ten uzyskał niepodległość, zapłacił mu za Czagos 3 mln funtów i obiecał, że zwróci ten archipelag gdsy przestanie być potrzebny do celów obronnych. Na to na razie się jednak nie zapowiada, gdyż baza na Diego Garcia odgrywa kluczową rolę w operacjach na Bliskim Wschodzie. Wyroki międzynarodowych trybunałów i rezolucje ONZ nakazywały Wielkiej Brytanii oddanie tej wyspy.
Negocjacje w tej sprawie rozpoczęły się w 2022 roku. W maju zeszłego roku lewicowy rząd Keira Starmera podpisał formalną umowę z Mauritiusem o przeniesieniu suwerenności tego archipelagu. Równocześnie Mauritius zgodził się wynająć Diego Garcia na 99 lat, z możliwością przedłużenia, za 165 mln funtów przez pierwsze trzy lata i 120 mln lat przez następne, która to kwota po dziesięciu latach będzie zwiększana zgodnie z inflacją.
Trump się nie zgodził
Donald Trump początkowo zgadzał się na takie rozwiązanie. Zmieniło się to, gdy wybuchła wojna w Iranie i rząd w Londynie zabronił Amerykanom korzystania z Diego Garcia do nalotów na ten kraj. Jak informuje Guardian, wycofanie przez niego poparcia sprawiło, że Londyn musiał odłożyć ustawę o przekazaniu tego archipelagu.
Rzecznik brytyjskiego rządu powiedział, że Diego Garcia ma ogromne znaczenie strategiczne zarówno dla USA, jak i dla Wielkiej Brytanii, a zapewnienie bezpieczeństwa operacyjnego tej bazy jest dla Londynu priorytetem. Dodał, że nadal uważają, że umowa z Mauritiusem to najlepszy sposób na ochronę długoterminowej przyszłości tej bazy ale od początku twierdzili że zawrą ją wyłącznie przy zgodzie USA.
Czagosanie byli przeciw
Jak dowiedział się Guardian, Amerykanie nie zgodzili się na wprowadzenie poprawek do traktatu obronnego z Wielka Brytanią z 1966 roku, który reguluje m.in. działanie Diego Garcia. To właśnie miało sprawić, że Londyn wycofał się z tej umowy. Nie jest wykluczone, że pojawi się w przyszłości, ale Guardian ustalił ,że nie znajdzie w majowym przemówieniu króla, w którym rząd ujawni swoje plany na kolejną sesję legislacyjną. Lider brytyjskiej opozycji Kemi Badenoch powiedziała, że to, ile lewicowemu rządowi zeszło z wycofaniem się z tych planów, to kolejny argument przeciwko premierowi Starmerowi, który walczył, by oddać suwerenne terytorium brytyjskie i płacić 35 mld funtów, by używać kluczowej bazy wojskowej, która już jest nasza.
Warto odnotować, że tej umowie mocno sprzeciwiali się mieszkańcy Czagos i ich potomkowie, którzy w większości mieszkają w Wielkiej Brytanii. Nie podobało im się to, że rząd w Londynie dogadywał się z Mauritiusem nie pytając ich o zdanie, a także to, że w świetle tej umowy nadal nie mogliby wrócić na Diego Garcia. W Londynie dochodziło z tego powodu do protestów.
źr. wPolsce24 za Guardian











