Miał dostarczyć prezent na Gwiazdkę. Kurier przyznał się do zamordowania siedmioletniej dziewczynki

Szokująca zbrodnia miała miejsce w listopadzie 2022 roku w teksańskim hrabstwie Wise. 7-letnia Athena Strand spędzała weekend ze swoim ojcem i macochą w miasteczku Paradise. 30 listopada jej macocha zauważyła, że dziewczynki nigdzie nie ma. W pierwszej chwili pomyślała, że się przed nią schowała, ale nie mogła jej odnaleźć. Znalazła jedynie paczkę, która była porzucona w pobliżu stojącej na ich posesji przyczepy. W środku były lalki Barbie, które zamówiła w internecie, by dać dziewczynce jako prezent na gwiazdkę.
Jej zwłoki znaleziono w rzece
Kobieta zgłosiła służbom zaginięcie. Następnego dnia rozpoczęły się intensywne poszukiwania. Były szeryf hrabstwa Wise Lane Akin zeznał przed sądem, że oprócz agentów federalnych pomagali w nich mieszkańcy z całego hrabstwa, z których część stawiła się z psami, quadami lub końmi. Łącznie wzięło w nich udział ponad 300 osób. Niestety nie było happy endu. Zwłoki dziewczynki znaleziono w pobliskiej rzece, ok. 12 km od jej domu. Ślady na jej szyi sugerowały, że została uduszona, co potwierdziła później sekcja zwłok.
Śledczy skupili się na paczce z jej prezentem świątecznym. Ustalili, że dostarczył ją 34-letni kurier FedEx Tanner Horner. Po zatrzymaniu powiedział policjantom, że manewrując przypadkiem uderzył ją swoją furgonetką. Dziewczynka nie została poważnie ranna, ale Horner stwierdził, że wystraszył się, że powie o tym swojemu ojcu. Wciągnął ją więc do furgonetki i odjechał. Prokuratura pokazała wstrząsającą stopklatkę z jego furgonetki, na której dziewczynka klęczy w pojeździe, z wyrazem przerażenia na twarzy. Wkrótce potem ją udusił.
Od razu przyznał się do winy
Horner został oskarżony o morderstwo osoby poniżej 10 roku życia i porwanie w zaostrzonych okolicznościach. Jego proces rozpoczął się we wtorek przed sądem w hrabstwie Tarrant. Gdy przysięgli zajęli miejsca, sędzia spytał go, czy przyznaje się do winy. Winny, wysoki sądzie – odparł.
Jako, że oskarżony przyznał się do winy, proces od razu przeszedł do etapu ustalenia wysokości kary. Obrońcy Hornera zwrócili uwagę na jego trudne dzieciństwo – jego matka była striptizerką, a oboje rodzice mieli problemy z alkoholem i narkotykami.
Twierdzili także, że miał problemy ze zdrowiem psychicznym, ale profesjonalną pomoc uzyskał dopiero jako dorosły mężczyzna. Prokurator zapowiedział, że przysięgli zobaczą zgromadzone materiały, jak nagrania z monitoringu w jego furgonetce czy zdjęcia z miejsca, gdzie znaleziono jej zwłoki – i ostrzegł, że są drastyczne. Jego obrońcy poprosili sąd o to, by skazać go na dożywocie bez prawa przedterminowego ubiegania się o zwolnienie, prokurator już wcześniej zapowiedział, że będzie domagał się kary śmierci.
źr. Fox News, CBS











