Księżna Kate nie pozwoli swoim dzieciom na udział w krwawym rytuale

Brytyjski pisarz Tom Quinn stwierdził w swojej nowej książce, której tematem jest życie służby na brytyjskim dworze królewskim, że księżna Kate nie pozwoli trojgu swoich dzieci na wzięcie udziału w rytuale zwanym „blooding”. To tradycja myśliwska, zgodnie z którą członkowie rodziny królewskiej mają posmarować sobie twarz krwią pierwszego zwierzęcia – jelenia lub lisa – którego zabiją na polowaniu.
To, jak wygląda ten rytuał, opisał w swoich wspomnieniach książę Harry. On sam przeszedł go jako dziecko na terenie zamku Balmoral w Szkocji. Gdy zastrzelił pierwszego jelenia, jego przewodnik położył mu rękę na szyi i wepchnął głowę w jego wnętrzności. Próbowałem się wyrwać, ale pchał mnie mocnej. Byłem zszokowany jego szaloną siłą. I piekielnym zapachem. Śniadanie podeszło mi do ust. Po minucie nic już nie czułem, bo nie mogłem oddychać. Mój nos i usta były pełne krwi, flaków i głębokiego, niepokojącego ciepła – wspominał książę. Dodał, że był z siebie dumny, bo położył jelenia jednym strzałem i zwierzę nie cierpiało.
Kate się uparła
W opublikowanym przez "Daily Mail" fragmencie Quinn ujawnił, że księżna Kate uparła się, że jej dzieci – 11-letni George, 9-letnia Charlotte i 6-letni Louis – nie dotrzymają tej tradycji.
Jak zauważa autor, przez ten rytuał, gdy był jeszcze dzieckiem, przeszedł jej mąż William, jego brat Harry i ich ojciec, król Karol III.
Normalne dzieciństwo
Ekspertka od brytyjskiej rodziny królewskiej Hilary Fordwich wyjaśniła, że Kate pochodzi z klasy średniej i nie wyrosła w królewskiej tradycji. Dodała, że zarówno jej mąż, jak i teść uważają, że jest świetną matką i nie wtrącają się w to, jak wychowuje dzieci. Fordwich wyjaśniła, że Kate chce, by jej dzieci miały normalne dzieciństwo. Z tego powodu nie mają stałej niańki i własnej służby, a mają za to obowiązki domowe.
W swojej poprzedniej książce Quinn napisał, że książę William kocha strzelectwo, podobnie jak jego ojciec, i chciałby przekazać tę pasję swoim dzieciom. Ma jednak świadomość, że myślistwo staje się coraz mniej popularne wśród jego poddanych, więc stara się nadążyć za czasami. Kate z kolei nie ukrywa, że kocha przyrodę.
źr. wPolsce24 za "Daily Mail"