Świat

Skandal w rodzinie królewskiej. Książę Andrzej miał mieć bliskie kontakty z chińskim szpiegiem

opublikowano:
1620px-The_Duke_of_York (1)
Brat monarchy pomagał młodym biznesmenom w kontaktach z chińskimi inwestorami (fot. Carfax2\Wikipedia)
Wyszło na jaw, że brytyjski książę Andrzej miał kontakty z chińskim szpiegiem. Teraz sąd ujawnił jego tożsamość.

W poniedziałek brytyjski sąd ujawnił, że chiński szpieg, który miał bliskie kontakty z bratem króla – znany dotychczas pod pseudonimem H6 – to biznesmen Yang Tengbo. Jest szefem firmy, która zajmuje się doradzaniem brytyjskim biznesmenom, którzy chcą inwestować w Chinach. Do Wielkiej Brytanii przybył w 2002 roku, skończył w tym kraju studia z administracji. W Chinach pracował wcześniej jako drobny urzędnik. W 2013 roku dostał prawo stałego pobytu. Teraz brytyjskie władze twierdzą, że działał na rzecz Departamentu Pracy Zjednoczonego Frontu (DPZF). 

Zdobywają wpływy na elity

Pod tą niewinną nazwą kryje się jedno z najsilniejszych narzędzi chińskiej polityki zagranicznej. Zadaniem członków DPZF jest zbieranie informacji i wywieranie wpływu na przedstawicieli elit w obcych państwach. Ich celem są politycy, naukowcy, celebryci itp. Członkowie tej organizacji starają się, by działali oni na rzecz chińskich interesów. Dbają też o to, by ewentualna opozycja przeciwko władzy komunistów była skłócona ze sobą. To oczywiście tylko część ich obowiązków. Za rządów Xi DPZF znacznie się rozrósł i jest obecnie uważany za jedną z najbardziej wpływowych chińskich instytucji.

W 2014 roku książę Andrzej rozpoczął program Pitch@Palace. Jego zadaniem było kontaktowanie młodych przedsiębiorców z inwestorami. W tym samym roku stworzył bliźniaczy program Pitch@Palace China. W tamtych latach stosunki Wielkiej Brytanii i Chin były wyjątkowo ciepłe. Chińczycy chcieli inwestować w brytyjskie firmy, zwłaszcza w startupy z branży wysokich technologii.

Książę i szpieg

Nie jest jasne, kiedy Yang poznał księcia Andrzeja i się do niego zbliżył. Wiadomo jednak, że w 2020 roku książę zaprosił go na swoje urodziny. Powiedział mu wtedy, że może działać w jego imieniu, gdy kontaktuje się z potencjalnymi inwestorami w Chinach. W listopadzie 20221 roku został zatrzymany i przesłuchany przez straż graniczną. Podejrzewano go o wrogą działalność na rzecz obcego państwa. Podczas tego aresztowania sprawdzono także jego urządzenia elektroniczne, na których znaleziono niepokojące wiadomości. Doradca księcia Dominic Hampshire napisał mu na przykład, że poza najbliższymi powiernikami „siedzi na samym czubku drzewa na którym wielu, wielu ludzi chciałoby siedzieć”. W innej wiadomości informował go, że dzięki jego radom znaleźli sposób, by wprowadzić „odpowiednich ludzi” do pałacu Windsor w niezauważalny sposób. Na razie nie wiadomo, o jakich ludzi chodzi.

Zdaniem brytyjskich służb biznesmen próbował zwerbować księcia, by użyć go do wpływania na brytyjską politykę. Książę nie musiał o tym wiedzieć – wiele ofiar Zjednoczonego DPZF to pożyteczni idioci, którzy nie mają pojęcia, że działają w interesie chińskich komunistów. Służby uważają, że książę Andrzej był wtedy szczególnie podatny na wpływy. Przyjaźnił się bowiem z amerykańskim finansistą Jeffreyem Epsteinem, który rzekomo popełnił samobójstwo w celi więzienia, czekając na proces o pedofilię. Sam książę również był oskarżony o molestowanie przez jedną z ofiar Epsteina, Virginię Giuffre, która miała wtedy być jeszcze niepełnoletnia. Książę zaprzeczał, że miał z nią jakiekolwiek kontakty, ale zdecydował się na ugodę pozasądową, w ramach której zapłacił jej prawdopodobnie odszkodowanie liczone w milionach funtów. W tym samym roku książę udzielił wywiadu programowi BBC Newsnight, w którym próbował się wytłumaczyć ze swoich związków z pedofilem. To był zły pomysł – oburzenie było tak wielkie, że król Karol III pozbawił go obowiązków członka rodziny królewskiej. W listopadzie wyszło też na jaw, że odciął go także od królewskich pieniędzy. 

Nie tylko Andrzej? 

Być może Yang infiltrował nie tylko księcia Andrzeja. Jak informuje BBC, był on także członkiem Klubu Grupy 48. To zrzeszająca prominentnych brytyjskich polityków organizacja, która promuje dobre stosunki handlowe z Chinami. Wiadomo, że robił sobie zdjęcia z byłymi premierami, Jamesem Cameronem i Theresą May. Zdaniem służb mógł chcieć wykorzystać członkostwo w tym klubie do wywierania wpływów politycznych. Jego przedstawiciele twierdzą, że był wyłącznie członkiem honorowym i nie miał żadnego wpływu na jego prace.

Obawy służb sprawiły, że ówczesna sekretarz spraw wewnętrznych Suella Braverman zdecydowała, że Yang dostanie zakaz wstępu do Wielkiej Brytanii. Yang w zeszłym roku odwołał się od tej decyzji do SIAC – półtajnego trybunału, który zajmuje się apelacjami od decyzji o deportacjach i zakazach wjazdu dla osób uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Kilka dni temu trybunał uznał, że Bravermann miała prawo zakazać mu wstępu do Wielkiej Brytanii. To właśnie ona nalegała, by trybunał ujawnił jego tożsamość, twierdząc, że wystraszy to innych potencjalnych chińskich agentów. 

Twierdzi, że nie jest szpiegiem

Sam Yang twierdzi, że nie jest chińskim agentem i nie zrobił nic złego. Jego zdaniem stawiane mu zarzuty są motywowane „politycznym klimatem” w Wielkiej Brytanii. Rząd w Londynie nie ukrywa, że uważa Chiny za rywala, a stosunki uległy dalszemu oziębieniu, kiedy Pekin wszedł w bliski sojusz z Moskwą. Rzecznik księcia Andrzeja przekazał mediom, że książę zerwał z nim wszelkie kontakty gdy doradził mu to rząd. Dodał, że obydwaj spotykali się tylko oficjalnie i nie rozmawiali o żadnych wrażliwych tematach. Pałac Buckingham nie skomentował na razie sprawy.

Brytyjskie media są zgodne, że to największy skandal szpiegowski od dekad. Książę na razie nie jest o nic oskarżony, ale cała sytuacja na pewno nie poprawi jego nadszarpniętej reputacji. BBC informuje w oparciu o źródła na dworze, że w tym roku książę nie spotka się z resztą rodziny królewskiej podczas świąt. Król spodziewa się też, że wycofa się także z innych rodzinnych imprez.

źr. wPolsce24 za BBC

Świat

Bezczelny kult Szuchewycza. IPN odpowiada na decyzję lwowskich radnych o uczczeniu mordercy z UPA

opublikowano:
Lwów podjął bulwersującą decyzję. Chodzi o architekta rzezi na Wołyniu, jest ostra reakcja IPN
Skandaliczna prowokacja we Lwowie! Rok 2027 ogłoszono rokiem kata Polaków. IPN bezkompromisowo: to kult zbrodniarza i cios w ofiary (fot. IPN)
Potężny skandal na Ukrainie i brutalny cios w pamięć o dziesiątkach tysięcy pomordowanych Polaków! Lwowska Rada Obwodowa podjęła decyzję, która wywołała oburzenie nad Wisłą. Rok 2027 na Lwowszyźnie został oficjalnie ogłoszony rokiem Romana Szuchewycza – głównego dowódcy UPA i jednego z bezpośrednich architektów bestialskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Świat

Prawdziwa twarz Berlina. Zełenski ujawnił, czego żądał od niego kanclerz Niemiec

opublikowano:
„Regularnie dzwoni i nakłania do kapitulacji”. Szokujące ustalenia o postawie kanclerza Niemiec
„Regularnie dzwoni i nakłania do kapitulacji”. Szokujące ustalenia o postawie kanclerza Niemiec (fot. Fratria/X)
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz miał regularnie naciskać na Wołodymyra Zełenskiego, aby Ukraina skapitulowała przed rosyjskim agresorem. Szczegóły tych dramatycznych rozmów z początku inwazji wyjawił dziennikarz śledczy Oliver Schröm - w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Doniesienia rzucają nowe światło na rzeczywistą postawę Berlina wobec Ukrainy.
Świat

„Kobiety jak inkubatory”. Oburzenie po ruchu premiera! "Mąż" Biedronia świętuje

opublikowano:
Kobieta w ciąży i dwóch cieszących się mężczyzn, do tego wpis Śmiszka
(fot. shutterstck, x.com/Krzysztof Śmiszek)
Inżynieria społeczna i traktowanie kobiet jak „żywe inkubatory” wkraczają na europejskie salony polityczne. Premier Holandii Rob Jetten ogłosił wraz ze swoim partnerem, że „spodziewają się” dziecka, które ma przyjść na świat w wyniku procedury surogacji. Skrajna lewica natychmiast odtrąbiła „sukces”, jednak zderzyła się ze ścianą oburzenia – nie tylko po stronie konserwatystów, ale i we własnych szeregach.
Świat

Kazał zagłodzić niemal 200 dzieci. Lider koszmarnej sekty skazany za morderstwo

opublikowano:
Samozwańczy pastor i były przywódca sekty Paul Mackenzie (L) rozmawia ze swoim obrońcą (P) podczas posiedzenia sądu w sprawie ogłoszenia wyroku w jego procesie o morderstwo w Sądzie Rejonowym w Mombasie, Kenia, 19 października 2026 r. Oczekuje się, że sędzia Sądu Najwyższego Diana Kavedza Mochache ogłosi wyrok w sprawie sekty Shakahola, w której Mackenzie i jego współpracownicy odpowiadają za morderstwo 191 osób, w większości dzieci. Paul Mackenzie, założyciel Good News International Church, został oskarżony o doprowadzenie do śmierci swoich wyznawców, których ciała odnaleziono i ekshumowano z lasu Shakahola w 2023 roku
Tragedia w lesie Shakahola. Sąd uznał lidera kenijskiej „sekty głodu” winnym śmierci 190 dzieci (fot. PAP/EPA)
Kenijski sąd uznał Paula Mackenzie – przywódcę apokaliptycznej sekty – oraz około 30 jego współpracowników za winnych morderstwa 190 dzieci oraz jednej osoby dorosłej. To jeden z najtragiczniejszych i najbardziej wstrząsających procederów sekciarskich we współczesnej historii świata.
Świat

Tusk obiecywał „Paryż w Warszawie”. Dziś we Francji rząd traci kontrolę, a premier ogłasza godzinę policyjną!

opublikowano:
People walk past a burnt out car in the aftermath of clashes between riot police and demonstrators in Paris, France, during nationwide protests against the high cost of living in the country, 18 October 2026. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.
Tak ma wyglądać „Paryż w Warszawie”? Płonące miasta, bezradna policja i stan wyjątkowy we Francji (fot. PAP/EPA)
Po zwycięstwie Emmanuela Macrona premier Donald Tusk pisał, że „niedługo będziemy mieli Paryż w Warszawie”. Tymczasem po weekendowych zamieszkach rząd Francji przyznał, że policja straciła kontrolę nad sytuacją – a premier chce wprowadzić godziny policyjne.
Świat

Przypadkowe znalezisko w Delcie Nilu: doprowadziło do 3300-letniego skarbu faraona

opublikowano:
Zauważył tajemniczy kamień przed domem. Odkryto monumentalne posągi Ramzesa II
Zauważył tajemniczy kamień przed domem. Odkryto monumentalne posągi Ramzesa II (fot. Ministry of Tourism and Antiquities/Facebook )
Przypadkowe znalezienie kamiennego bloku przez mieszkańca egipskiej wioski doprowadziło archeologów do sensacyjnego skarbu. Badacze wydobyli z ziemi dwa potężne, doskonale zachowane posągi faraona Ramzesa II liczące ponad 3300 lat.