Świat

Kryzys jakiego Węgry jeszcze nie miały. Okaże się teraz czy Magyar to mąż stanu, czy polityczny rozrabiaka

opublikowano:
Węgierska elektrownia atomowa Paks może zostać całkowicie wyłączona z powodu niskiego poziomu w Dunaju, co skutkuje brakiem wody do chłodzenia reaktorów
Węgierska elektrownia atomowa Paks może zostać całkowicie wyłączona z powodu niskiego poziomu w Dunaju, co skutkuje brakiem wody do chłodzenia reaktorów (Fot. PAP/EPA/DANIEL KISS)
Węgry znalazły się w sytuacji, którą sam premier Péter Magyar określa jako bezprecedensową. Połączenie rekordowo niskiego poziomu Dunaju i długotrwałej fali upałów doprowadziło do poważnego kryzysu energetycznego.

Kluczowy problem dotyczy elektrowni jądrowej w Paks, która – jeśli poziom wody spadnie poniżej krytycznego progu – musi zostać całkowicie wyłączona. Według danych rządu Dunaj osiągnął już poziom 124 cm, a granica bezpieczeństwa to 134 cm. Prognozy są niepokojące: w najbliższych tygodniach powrót do normalnej pracy elektrowni może być niemożliwy.

Efekt domina w całym systemie

Problemy nie kończą się na Paksie. Zmniejszoną mocą działa także elektrownia Dunamenti, a rafineria MOL w Százhalombattcie pracuje na niewiele ponad połowie możliwości.

To oznacza realny ubytek mocy sięgający nawet 2400 megawatów. Rząd zapewnia, że dostawy energii są zabezpieczone dzięki importowi i rezerwowym elektrowniom gazowym, ale eksperci ostrzegają: będzie drożej, a ograniczenia dla przemysłu są bardzo prawdopodobne.

Oszczędzanie prądu i widmo ograniczeń dostaw

Premier apeluje do mieszkańców o ograniczenie zużycia energii, szczególnie w godzinach szczytu między 17:00 a 22:00. Jednocześnie trwają prace nad przepisami, które pozwolą państwu wymuszać redukcję zużycia u największych odbiorców energii.

Magyar nie ukrywa też najczarniejszego scenariusza. Przyznał wprost, że nie można wykluczyć ograniczeń w dostawach prądu dla ludności. To znacząca zmiana tonu – zwłaszcza że podczas wcześniejszej fali upałów podobnych zapowiedzi oficjalnie nie było.

Presja na firmy i napięcia na rynku paliw

Rząd próbuje skłonić największe firmy do dobrowolnego ograniczania zużycia energii. Część z nich już zadeklarowała redukcję, ale premier jasno zasugerował, że w razie potrzeby państwo sięgnie po rozwiązania przymusowe.

Sytuację komplikuje także rynek paliw. Rafineria w Százhalombattcie działa w ograniczonym zakresie, a napięcia globalne – w tym sytuacja w rejonie cieśniny Ormuz i ograniczenia rosyjskiego eksportu – uderzają szczególnie w dostępność diesla. Szef MOL Zsolt Hernádi zapewnia jednak, że paliwa nie zabraknie, choć rynek pozostanie napięty co najmniej do połowy września.

Jednocześnie rząd studzi oczekiwania dotyczące ewentualnych interwencji cenowych. Wykorzystanie rezerw strategicznych ma być ostatecznością – tylko w przypadku całkowitego zatrzymania importu.

Woda ważniejsza niż wygoda

Kryzys ma też wymiar bardzo praktyczny. W związku z niedoborami wody rząd apeluje o rezygnację z podlewania ogrodów, napełniania basenów czy mycia samochodów. To pokazuje skalę problemu – od energetyki po codzienne życie mieszkańców.

Polityczny moment prawdy dla Magyara

To jednak nie tylko kryzys infrastrukturalny, ale też polityczny punkt zwrotny. Do tej pory Magyar koncentrował się głównie na rozliczaniu poprzedników i krytyce wcześniejszych zaniedbań – zwłaszcza w kontekście braku inwestycji w modernizację Paksu.

Teraz sytuacja się zmienia. Premier musi zarządzać realnym kryzysem, podejmować niepopularne decyzje i udowodnić, że potrafi działać nie tylko jako krytyk, ale jako lider w sytuacji zagrożenia. Bo w takich momentach kończy się polityczna retoryka, a zaczyna odpowiedzialność za państwo.

źr. wPolsce24 za Magyar Nemzet/https://magyarnemzet.hu/

Świat

Donald Tusk: nikt mnie nie ogra w UE. Premier Estonii: to Niemcy nie chciały Tuska na spotkaniu o Ukrainie

opublikowano:
mid-epa11666748
Spotkanie przywódców z Bidenem bez Tuska (fot. PAP EPA/CHRIS EMIL JANSSEN)
Jeszcze rok temu Donald Tusk utyskiwał, że Polska pod rządami PiS-u nie ma silnego głosu na forum europejskim. Zapewniał, że jego nikt w Europie nie ogra. Tymczasem okazuje się, że Niemcy, na które od lat lider PO stawia, nie tylko nie lekceważą naszego premiera przerzucając nam uchodźców, to jeszcze blokują możliwość jego udziału w spotkaniu z sekretarzem obrony USA.
Świat

Donald Trump szukał pracy w barze szybkiej obsługi. Stanął przy frytkownicy

opublikowano:
mid-epa11667793
Donald Trump smażył frytki (PAP/EPA/NICK HAGEN)
Donald Trump odwiedził w niedzielę restaurację popularnej sieci na przedmieściach Filadelfii, gdzie smażył frytki i obsługiwał kasę drive-thru.
Świat

Strefa Starcia wróciła! Gorące polityczne show na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
strefa
Strefa Starcia na antenie wPolsce24 (fot. Fratria)
Strefa Starcia wróciła na antenę telewizji wPolsce24. Redaktor Michał Adamczyk i jego goście omówili najważniejsze wydarzenia mijającego tygodnia w Polsce i na świecie. Nie brakowało emocji.
Świat

Chińscy astronauci wrócili na ziemię. Spędzili w kosmosie pół roku

opublikowano:
mid-epa11700209
Pekin nie ukrywa swoich kosmicznych ambicji (fot. PAP/EPA/XINHUA / LI ZHIPENG)
Chiński program kosmiczny znacząco przyspieszył. Chińczycy chcą do połowy stulecia zostać światowym liderem w podboju kosmosu.
Świat

Izraelscy kibice zaatakowani po meczu w Amsterdamie. Natychmiastowa reakcja Netanjahu

opublikowano:
mid-epa11709346
Izrael wysyła do Amsterdamu samoloty, którymi obywatele będą mogli wrócić do kraju. (fot.PAP/EPA/VLN Nieuws)
62 osoby zostały zatrzymane w związku z atakiem na grupę izraelskich kibiców, którzy dopingowali swoją drużynę na meczu w Amsterdamie. Służby odeskortowały fanów Maccabi Tel Awiw do hotelu, a do sprawy odniósł się już premier Izraela, który przekazał, że samoloty są w drodze do Holandii, skąd mają zabrać m.in. rannych obywateli.
Świat

Orze jak może? Artysta, który tworzy traktorem i pługiem. A za płótno ma pole

opublikowano:
videoframe_14924
Jego dzieła zawsze fascynują, choć portfolio jest... kontrowersyjne. Włoski artysta krajobrazu Dario Gambarin tworzy za pomocą... traktora z podczepionym pługiem. Tym razem wyorał logo Jubileuszowego Roku 2025, jakie wcześniej zaprezentował Watykan.