W Szwecji trwa liczenie głosów. Lewica ma szansę wrócić do władzy

Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza (SAP) to najstarsza i największa partia w Szwecji. W XX i XX wieku rządziła zdecydowanie częściej, niż była w opozycji. W 2022 roku znalazła się w opozycji, kiedy rząd sformowała koalicja chadeków, Umiarkowanej Partii Konstytucyjnej i liberałów, wspierana przez prawicowych Szwedzkich Demokratów.
Przewaga lewicy była minimalna
Przedwyborcze sondaże wskazywały, że po niedzielnych wyborach lewica wróci do władzy. Różnica w głosach między lewicowym blokiem a centroprawicową koalicją okazała się jednak na tyle mała, że w poniedziałek rano nadal nie da się stwierdzić, kto wygrał. Przy ok. 94,4% policzonych głosów, lewica ma 176 miejsc w 349-osobowym parlamencie, podczas gdy szeroko rozumiana prawica ma ich 173.
Liczenie głosów korespondencyjnych i tych, które oddano w szwedzkich ambasadach, rozpocznie się dopiero w środę, więc ostateczne wyniki pojawią się dopiero pod koniec tygodnia.
Nie wiadomo, kto będzie rządził
W niedzielę lider SAP Magdalena Andersson powiedziała swoim zwolennikom, że jeśli wyniki się utrzymają, to Szwecja będzie miała nowy rząd. Obecny premier Ulf Kristersson nie jest jednak o tym przekonany. Powiedział, że po ogłoszeniu wyników skontaktuje się z liderami pozostałych partii, a to, kto sformuje nowy rząd, nadal jest otwartym pytaniem. Dodał, że jest wyraźna nie-socjalistyczna i nie-lewicowa większość w parlamencie i dobrym pomysłem jest popatrzeć na potencjalne kombinacje.
W podobnym tonie wypowiedział się lider Szwedzkich Demokratów Jimmie Akesson. Jego partia zdobyła 17,6% głosów, mniej o niemal 3 proc. w stosunku do 2022, i spadła na trzecie miejsce. Wcześniej Szwedzcy Demokraci jedynie wspierali rządzącą centroprawicową koalicję, ale nie byli członkami rządu. Kristersson ogłosił w kwietniu, że jego partia jest gotowa na zawarcie z nimi formalnej koalicji w razie przewagi prawicy w wyborach, co po raz pierwszy dałoby im miejsca w rządzie.
Partia Razem się cieszy
Eksperci podkreślają, że teraz nastąpi etap negocjacji i o tym, kto będzie rządził Szwecją, dowiemy się być może dopiero po wielu tygodniach. Partia Razem najwidoczniej zna jednak już wyniki tych negocjacji, bo na swoim profilu na portalu X, że w Szwecji prawica oddaje władzę. Dodała, że sojusznicy Razem umacniają za to pozycję w Parlamencie, składając gratulacje szwedzkiej Lewicy (SKP).
Warto odnotować, że SKP niegdyś, aż do roku 1990, była partią komunistyczną. W czasie II Wojny Światowej chwaliła pakt Ribbentrop-Mołotow i sowiecką okupację Polski i państw bałtyckich, a także agresję na Finlandię. Nie chwaliła nazistowskiej okupacji Norwegii, ale jej partyjna gazeta twierdziła, że to porażka brytyjskiego imperializmu. Aż do 2024 roku sprzeciwiała się także członkostwu Szwecji w UE, a w 2022 była przeciwna członkostwu tego państwa w NATO.
źr. wPolsce24 za Guardian, Al-Jazeera









