Świat

Robią z Chopina homoseksualistę, zarzucając Polsce, że ukrywała to 200 lat

opublikowano:
Dla Polaków Frayderyk Szopen jest postacią pomnikową, dobrze, żeby szwajcarski pianista nie budował na niej swoich niezdrowych fantazji
Dla Polaków Frayderyk Szopen jest postacią pomnikową, dobrze, żeby szwajcarski pianista nie budował na niej swoich niezdrowych fantazji (Fot. Fratria)
Szwajcarski pianista i dziennikarz muzyczny Moritz Weber w swojej książce „Mężczyźni Chopina” przedstawia tezę, według której kompozytor miał pozostawać w relacjach erotycznych z mężczyznami, a jego homoseksualna tożsamość miała być przez lata ukrywana. Problem w tym, że nie mamy tu do czynienia z bezspornym odkryciem, lecz z interpretacją źródeł, którą Narodowy Instytut Fryderyka Chopina już wcześniej uznał za błędną, powierzchowną i nastawioną na wywołanie określonego wrażenia. Mimo to kolejny raz przedstawia się ją jako wielką sensację.

Punktem wyjścia dla Webera są przede wszystkim listy Fryderyka Chopina do Tytusa Woyciechowskiego. Kompozytor rzeczywiście pisał do przyjaciela w sposób bardzo emocjonalny, używał języka, który z dzisiejszej perspektywy może być odczytywany jako erotyczny, i wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do Woyciechowskiego.

Tyle że same listy nie pojawiły się właśnie w 2026 roku. Są znane badaczom od dawna. Co więcej, można je znaleźć w zasobach Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. NIFC w swoich materiałach opisuje bardzo bliską relację obu młodzieńców. Chopin nie mógł znieść rozstania z Woyciechowskim, odwiedził go w Poturzynie w 1830 roku, a przyjaciele planowali wspólną podróż do Wiednia. Instytut podkreśla również, że prowadzili ożywioną korespondencję, w której Chopin zwierzał się Woyciechowskiemu z osobistych spraw.

Nie jest więc tak, że oto ktoś znalazł w archiwum nieznane dotąd dokumenty, które nagle zmieniają całą wiedzę o kompozytorze. Znaleziono natomiast nową interpretację znanych materiałów.

Czułość nie jest automatycznie dowodem romansu

Weber interpretuje bardzo czuły język Chopina jako dowód relacji erotycznej. W XIX wieku język przyjaźni między mężczyznami mógł być znacznie bardziej emocjonalny niż współcześnie. Sam tekst źródłowy wymaga więc interpretacji w kontekście epoki, obyczajowości i całej korespondencji. Nawet niemiecki „FAZ”, opisując książkę Webera, przyznaje, że w epoce romantyzmu wylewny język między serdecznymi przyjaciółmi był czymś zwyczajnym.

Można oczywiście uważać, że niektóre fragmenty listów brzmią bardzo intymnie. Można nawet argumentować, że interpretacja homoerotyczna jest interesująca i zasługuje na dyskusję. Ale czym innym jest pytanie „czy tak mogło być?”, a czym innym stwierdzenie „Szopen był homoseksualistą, a jego prawdziwa tożsamość została przed nami ukryta”. To drugie wymagałoby znacznie mocniejszych dowodów niż interpretacja języka listów.

Instytut Chopina już odpowiedział

Co szczególnie istotne, w tej historii istnieje instytucja, która nie tylko zna źródła, ale zajmuje się nimi zawodowo. Narodowy Instytut Fryderyka Chopina już w 2024 roku odniósł się do wcześniejszych tez Webera dotyczących homoerotycznego charakteru relacji Chopina z Woyciechowskim. Ocena była jednoznaczna. Instytut uznał takie wnioski za „błędne, powierzchowne i obliczone na wywołanie określonego wrażenia w celu zaszokowania czytelników”.

Jeżeli istnieje spór interpretacyjny między autorem książki a instytucją zajmującą się od lat badaniem spuścizny Chopin, uczciwy materiał powinien powiedzieć czytelnikowi przede wszystkim: to jest spór historyków i muzykologów, a nie nowe, ostatecznie potwierdzone odkrycie dotyczące życia kompozytora. Tymczasem przekaz jest znacznie bardziej efektowny: „Chopin był homoseksualistą, Polska to ukrywała”. Sensacja gotowa.

Tylko co z uczuciami do kobiet?

Problem z tak przedstawioną teorią jest jeszcze jeden. Aby udowodnić, że dotychczasowy obraz Szopena był całkowicie zafałszowany, Weber musi nie tylko interpretować jego relacje z mężczyznami, ale także podważyć znaczenie jego relacji z kobietami.

Według autora książki opisywane w biografiach uczucia Chopina do Konstancji Gładkowskiej czy Marii Wodzińskiej miały być wymyślone, a związek z George Sand miał nie mieć charakteru erotycznego. Tyle że również tutaj źródła nie pozwalają po prostu machnąć ręką na dotychczasową biografię.

Sam Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w swoich materiałach opisuje uczucia Chopin do Gładkowskiej. W jednym z listów kompozytor nazywa ją swoim ideałem i pisał, że myśl o niej inspirowała go przy pracy nad muzyką. W 1831 roku, już po wyjeździe z Polski, nadal pisał o jej obrazie i swoich uczuciach do niej. 

Historia nie potrzebuje współczesnych etykiet

Największym problemem całej tej dyskusji jest chyba właśnie próba opisania człowieka żyjącego w pierwszej połowie XIX wieku kategoriami, które funkcjonują dzisiaj. Możemy badać jego relacje, czytać listy, analizować język, rekonstruować przyjaźnie i związki. Możemy zastanawiać się, czy relacja z Woyciechowskim miała również wymiar erotyczny. To wszystko jest jak najbardziej uprawnione. Ale trzeba zachować podstawową ostrożność historyka: nie każda interpretacja jest faktem, a nie każda nowa interpretacja unieważnia poprzednią.

Zwłaszcza że nawet w przypadku tak dobrze udokumentowanej postaci jak Chopina wiele kwestii pozostaje przedmiotem badań. Tym bardziej trudno przyjąć narrację, według której całe pokolenia polskich badaczy miały rzekomo zgodnie ukrywać „prawdziwą” tożsamość kompozytora, a dopiero współczesny autor dokonał przełomowego odkrycia.

To bardzo mocna teza. I sama książka jednego autora nie wystarcza, aby uczynić z niej historyczny fakt.

Z Chopina robi się bohatera kolejnej sensacji

Chopin jest jednym z najważniejszych polskich kompozytorów i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci naszej kultury. Jego twórczość, listy, kontakty z innymi artystami i życie w XIX-wiecznej Europie od dziesięcioleci są przedmiotem badań. Można badać relację Chopina z Woyciechowskim bez robienia z niej sensacyjnego „sekretu”, który rzekomo przez dwieście lat ukrywano. Można też uczciwie powiedzieć, że niektóre fragmenty korespondencji są niezwykle intymne i tyle.

Ale jeśli najważniejszym elementem opowieści staje się teza, że „Polska przemilczała homoseksualną tożsamość Chopina”, podczas gdy najważniejsza polska instytucja zajmująca się jego spuścizną już wcześniej uznała taką interpretację za błędną i powierzchowną, to mamy do czynienia przede wszystkim z konfliktem interpretacji i walką o atrakcyjną narrację, a nie z udowodnioną sensacją. Ale dzięki tym twierdzeniom poznaliśmy przynajmniej nazwisko szwajcarskiego pianisty, o którym bez roztaczanych przez niego "odkryć" o Chopinie mało kto by w ogóle słyszał. 

źr. wPolsce24 za dw.com

Świat

W Szwecji trwa liczenie głosów. Lewica ma szansę wrócić do władzy

opublikowano:
Po wyborach parlamentarnych w Szwecji lewica ma szansę wrócić do władzy
(fot. PAP/EPA/JONAS EKSTROMER)
W Szwecji trwa liczenie głosów po wyborach parlamentarnych. Wstępne wyniki wskazują, że lewica wróci do władzy – ale jej przewaga będzie minimalna.
Świat

Policja uderzyła na bary, łaźnie i domy działaczy LGBT. To część akcji "moja rodzina jest bezpieczna"

opublikowano:
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Turecka policja zatrzymała w niedzielę 26 osób podczas akcji przeprowadzonej w lokalach związanych ze społecznością LGBT oraz w domach "tęczowych" działaczy. Według tureckiego ministerstwa sprawiedliwości działania były częścią operacji „Moja rodzina jest bezpieczna”, której celem ma być ochrona dzieci, rodziny i porządku społecznego.
Świat

Kuriozalny wpis przyszłego kandydata na kanclerza Austrii. Za odsiecz wiedeńską podziękował... Ukrainie

opublikowano:
Gunther Fehlinger-Jahn wywołał kontrowersje wpisem dotyczącym rocznicy odsieczy wiedeńskiej, w którym podziękował Ukrainie za „ocalenie Wiednia”.
Flaga Austrii (fot.PxHere)
Na profilu znanego austriackiego polityka Gunthera Fehlingera-Jahna pojawił się kontrowersyjny wpis dotyczący bitwy wiedeńskiej. Mężczyzna zdecydował się podziękować za obronę Europy... Ukrainie.
Świat

Każdy polski grzybiarz chciałby mieć taki dzień, a im policja wszystko zabrała

opublikowano:
Kilkadziesiąt kilogramów zdrowych prawdziwków to marzenie każdego grzybiarza, ale nie w... Szwajcarii. Tam przepisy dużo niżej zawieszają poprzeczkę
Kilkadziesiąt kilogramów zdrowych prawdziwków to marzenie każdego grzybiarza, ale nie w... Szwajcarii. Tam przepisy dużo niżej zawieszają poprzeczkę (Fot. Fratria)
30 kilogramów prawdziwków to zdecydowanie za dużo. Przynajmniej według szwajcarskich przepisów. Dwóch Włochów wybrało się na grzyby do kantonu Ticino i wracając do kraju, zostali zatrzymani przez policję. Funkcjonariusze znaleźli w ich samochodzie cały bagażnik wypełniony prawdziwkami. Grzyby skonfiskowano, bo grzybiarze przekroczyli dozwolony limit aż pięciokrotnie.
Świat

Rosyjski dron uderzył w pociąg do Warszawy

opublikowano:
Dron uderzył w pociąg
Dron uderzył w pociąg (fot. PAP/EPA/STATE EMERGENCY SERVICE)
Niebezpieczna eskalacja tuż za wschodnią granicą Rzeczypospolitej. Rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu relacji Kijów–Warszawa zaledwie dwa kilometry od polskiego terytorium. Moskiewski terror zbliża się do linii Bugu na odległość wzroku. Czy rząd w Warszawie wyciąga wnioski z tego bezprecedensowego incydentu?
Świat

Czy Wielka Brytania właśnie przestaje istnieć? Tajny pakt w Cardiff wywołał burzę

opublikowano:
Londyn pozostanie wyłącznie stolicą Anglii. WIelka Brytania może się rozpaść
Londyn pozostanie wyłącznie stolicą Anglii (fot. PAP/ EPA/ANDY RAIN )
Brytyjska korona stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu. Liderzy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej planują zawrzeć sojusz, którego celem jest rozebranie Zjednoczonego Królestwa od środka. Za kulisami mającego się rozpocząć w poniedziałek szczytu w Cardiff już padają żądania natychmiastowych referendów, a lewicowy rząd w Londynie wykazuje całkowitą bezradność.