Najbardziej stabilny element brytyjskiej polityki. Słynny kot Larry świętuje 15 rocznicę na stanowisku

Larry urodził się jako bezdomny kot w 2007 roku. Trafił do schroniska Battersea Dogs & Cats Home. Tam został znaleziony w 2011 roku przez pracowników Downing Street 10, oficjalnej siedziby premiera Wielkiej Brytanii, którzy szukali zwierzęcia dla dzieci ówczesnego premiera Davida Camerona. W 2011 roku Downing Street miała poważny problem z plagą myszy – tak poważny, że podczas oficjalnego obiadu z członkami gabinetu premier Cameron rzucił w jedną widelcem. Zdecydowano więc, że Larremu zostanie powierzone stanowisko Głównego Myszołowa. Stało się to dzień po tym, gdy podczas transmisji na żywo w telewizji szczur przebiegł przez prowadzące do Downing Street schody.
Kot na urzędzie
Larry był pierwszym kotem, któremu oficjalnie nadano tytuł Głównego Myszołowa, ale samo stanowisko ma bardzo długą tradycję. Pierwszy kot, który je piastował, służył kardynałowi Thomasowi Wolseyowi, wpływowemu doradcy króla Henryka VIII, gdy był Lordem Kanclerzem. Oficjalnymi pracownikami rządowymi koty zostały w 1929 roku, kiedy przyznano im rządową pensję. Larry jednak nie kosztuje brytyjskiego podatnika ani pensa – jest pierwszym kotem na tym stanowisku, którego utrzymanie z własnych pensji finansują inni pracownicy Downing Street.
Gdy Larry objął stanowisko, brytyjskie tabloidy donosiły, że zupełnie się na nim nie sprawdza i bardziej niż polowaniami, jest zainteresowany drzemkami i zabawą z mieszkającą na Downing Street kotką Maisie. To nie do końca prawda – pracownicy Downing Street twierdzą, że pierwszą mysz zabił już w kwietniu 2011 roku. Pod koniec sierpnia 2012 Larry postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości i zostawił swoją zdobycz na trawniku przed siedzibą premiera. W październiku 2013 roku upolował cztery myszy w dwa tygodnie – byłoby ich pięć, ale jeden z pracowników się zlitował i wyrwał mu przerażone zwierzę ze szponów. Wśród jego obowiązków jest też witanie gości w siedzibie premiera. Cameron wyznał jednak, że Larry nie przepada za ludźmi. Jednym z nielicznych wyjątków był były prezydent USA Barack Obama, do którego od razu poczuł sympatię i... prezydent Polski Karol Nawrocki, z którym również Larry przywitał się z radością.
Służył już pod sześcioma szefami
W 2013 roku media donosiły, że Larry skonfliktował się z premierem Cameronem. Cameronowi miało się nie podobać, że zostawia włosy na jego garniturze, a w całym biurze śmierdzi kocim jedzeniem. Spekulowano też, że Cameron nigdy nie lubił kotów, a powierzenie stanowiska Larriemu podpowiedzieli mu PR-owcy. Sam premier zdementował jednak te doniesienia. Pod koniec swoich rządów wyznał, że będzie za nim tęsknił, ale Larry jest urzędnikiem, więc nie może zabrać go ze sobą.
Inni premierzy twierdzili publicznie, że Larry spełnia swoje obowiązki prawidłowo, chociaż niekiedy narzekali, że lubi ucinać sobie w pracy drzemki. Larry służył już pod sześcioma premierami – Brytyjczycy żartują sobie, że jest najbardziej stabilnym elementem brytyjskiej polityki. Nie jest jednak najdłużej je piastującym czworonogiem – ten rekord należy do kota o imieniu Peter III, który służył przez 16 lat w administracjach premiera Atlee, Churchilla, Edena, Macmillana i Douglasa-Home'a.
Dziś Larry cieszy się wielką popularnością. Przed wyborami w 2024 roku sondaż pokazał, że ma większe poparcie – 44% - niż dwaj główni kandydaci, Rishi Sunak i Keir Starmer. Schronisko, w którym mieszkał, donosiło także, że dzięki jego popularności adopcje kotów wzrosły u nich o 15%. W wieku 19 lat jest jednak już sędziwym kotem i w ostatnich latach media regularnie donoszą o jego problemach zdrowotnych. W sierpniu 2024 roku brytyjskie media donosiły, że pracownicy Downing Street zaczęli tworzyć już plany tego, w jaki sposób ogłoszą opinii publicznej, że zdechł. Wielu Brytyjczykom skojarzyło się to z planami tworzonymi na wypadek zgonu monarchy. Downing Street zapewniała jednak, że robią to tylko na wszelki wypadek, a Larry cieszy się świetnym zdrowiem.
źr. wPolsce24











