Chciał zabić Trumpa? Kolejna strzelanina pod Białym Domem

Incydent miał miejsce wczoraj ok. 18 czasu lokalnego. Jak poinformował USSS, w okolicy skrzyżowania Pennsylvania Avenue i 17th Street młody mężczyzna wyciągnął z torby broń palną. Następnie otworzył ogień do agentów USSS. Odpowiedzieli ogniem, trafiając go.
Ranny napastnik został przewieziony do szpitala, ale zmarł zanim tam dotarł. USSS poinformował, że żaden z agentów nie został ranny. Pocisk zranił za to przypadkowego przechodnia, ale na razie nie wiadomo, czy wystrzelił go napastnik czy broniący się agenci.
Media donoszą, że napastnikiem był 21-letni Nasire Best ze stanu Maryland. To nie był pierwszy taki incydent z jego udziałem. 26 czerwca 2025 został zatrzymany przez agentów USSS po tym, gdy im groził. 10 lipca zatrzymano go ponownie. Wszedł wtedy na checkpoint bez autoryzacji, nie słuchał poleceń agentów USSS i powiedział im, że jest Chrystusem i chce być aresztowany. Proces w tej sprawie toczył się przed sądem gdy zginął. Fox News informuje, że miał historię chorób psychicznych.
Prezydent Trump planował spędzić weekend w New Jersey, ale ostatecznie został w Białym Domu. USS poinformowała, że w żadnym momencie jego życie nie było zagrożone. To już trzecia strzelanina w jego pobliżu w ostatnim czasie, po tej na Balu Korespondentów w Białym Domu i po incydencie na początku maja, w którym 45-latek otworzył ogień do policjanta w pobliżu Pomniku Waszyngtona. Został kilkukrotnie postrzelony, ale przeżył, a po aresztowaniu wznosił wulgarne okrzyki o Białym Domu.
źr. wPolsce24 za AP, Fox News











