Kolejna katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Mur runął na tory

Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Gelida w Katalonii, ok. 35 km od Barcelony. Jak informuje BBC, lokalny pociąg wjechał w mur oporowy, który runął na tory. Na razie nie jest jasne, co spowodowało jego zawalanie się, ale północno-wschodnia Hiszpania zmaga się z silnymi burzami.
W katastrofie życie stracił maszynista, a co najmniej 37 osób odniosło rany. Pięć z nich jest w stanie ciężkim.
Na miejsce katastrofy wysłano 11 karetek i 35 zastępów straży pożarnej. Strażacy pomogli jednemu z pasażerów, który utknął w pociągu. Lokalna straż pożarna poinformowała wczoraj wieczorem, że ewakuowano wszystkich pasażerów, ale strażacy przeszukują okolicę by upewnić się, że nikt nie został.
Tego samego dnia doszło też do wypadku pociągu w Barcelonie. Adif, hiszpański operator sieci kolejowej, poinformował, że wykoleił się po tym, gdy wjechał na kamień, który na torach znalazł się na skutek burzy. Na szczęście tu odbyło się bez ofiar.
Jak donosi dziennik "El Pais", kursy pociągów w Rodalies zostały całkowicie wstrzymane do czasu sprawdzenia, czy są bezpieczne. Dotknie to ok. 400 tys. pasażerów. Te wypadki miały miejsce dwa dni po tym, gdy szybki pociąg wypadł z torów i zderzył się z drugim. W tej katastrofie zginęły co najmniej 42 osoby.
źr. wPolsce24 za BBC











