Gospodarka

Deutsche Bahn szykuje pociągi na polskie tory. Czy nasze firmy są bez szans?

opublikowano:
transportation-5638840_1280 ok
Deutsche Bahn chce uruchomić m.in. połączenie z Berlina do Warszawy (fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Zagraniczni przewoźnicy kolejowi szykują się do wjazdu na polskie tory. Jest wśród nich Deutsche Bahn ze swoimi superszybkimi składami Velaro - informuje we wtorkowym wydaniu "Dziennik Gazeta Prawna”. Opozycja obawia się, że niemiecka firma może być faworyzowana w przetargu.

Na torze w Żmigrodzie niemiecki przewoźnik kolejowy Deutsche Bahn zakończył testy swojego szybkiego składu ICE 3neo wyprodukowanego przez Siemensa. Te próby to jeden z kroków do uzyskania homologacji umożliwiającej kursowanie po polskich torach. 32 składy ICE3 neo mają być dostosowane do jazdy nie tylko w Niemczech, lecz także u nas oraz we Francji.

Dziennik zaznacza, że firma chce uruchomić m.in. połączenie z Berlina do Warszawy. Składy te się mogą rozpędzać aż do 320 km/h. Tyle że taką prędkość między obiema stolicami będzie można osiągać najwcześniej za 10 lat, i to jedynie na połowie trasy - między Warszawą a Poznaniem, kiedy zostanie ukończona szybka linia igrek.

Mikołaj Wild, który był szefem spółki CPK w czasie rządów PiS, na platformie X zasugerował jednak, że testy Velaro w Polsce tak naprawdę mają doprowadzić do tego, by Siemens miał najdogodniejszą pozycję w przetargu na dostawę szybkich pociągów, które mają kursować po linii igrek. 

Rządowa spółka najpóźniej w 2027 r. powinna ogłosić postępowanie na 40 składów rozpędzających się powyżej 300 km/h - wskazuje gazeta.

Jego brat, Patryk Wild, twórca idei szprych kolejowych prowadzących do lotniska w Baranowie, obecnie wiceprezes stowarzyszenia "Tak dla CPK", przypomina zaś, że poprzedni rząd założył, iż maksymalna prędkość na linii igrek byłaby niższa niż zakłada się obecnie i wynosiłaby 250 km/h. Według niego wówczas byłaby znacznie większa szansa, że szybkie pociągi dostarczą polscy producenci - dodaje "DGP".

Wiceprezes spółki CPK Piotr Rachwalski odpiera te zarzuty. Mówi, że Deutsche Bahn będzie jednym z wielu przewoźników, którzy będą mogli starać się o zezwolenia do jazdy po polskich torach. Dodaje, że w przetargu na zakup pociągów rozpędzających się powyżej 300 km/h wszyscy będą mieli równe szanse. Zaznacza też, że polskie firmy nie miały szans, by w ciągu kilku lat wyprodukować samodzielnie pociąg rozpędzający się do 250 km/h, co zakładał poprzedni rząd. Według Rachwalskiego w przypadku składów, które mają osiągać prędkość 300 km/h, polskie firmy będą mogły wchodzić w konsorcja z międzynarodowymi firmami. 

źr. wPolsce24 za PAP

 

 

Gospodarka

Rząd ma w nosie ponad 2 miliony Polaków? Motyka rozkłada ręce: „Nie planujemy interwencji”

opublikowano:
2 miliony Polaków nie będzie jeździć taniej
2 miliony Polaków nie będzie jeździć taniej (fot. Fratria)
Kierowcy w całej Polsce przecierają oczy ze zdumienia na stacjach paliw, a obecna władza po raz kolejny udowadnia, jak głęboko w nosie ma codzienne problemy milionów zwykłych obywateli. Ceny autogazu (LPG) gwałtownie szybują w górę, drenując kieszenie gospodarstw domowych. Tymczasem wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka (PSL) bez cienia zażenowania oświadczył na antenie RMF FM, że rząd nie zamierza kiwnąć palcem w tej sprawie.
Gospodarka

Drastyczny skok opłaty cukrowej. Wielki protest przedsiębiorców i „Solidarności”

opublikowano:
MK4_swm_15_oo_s_M2 468
Branża rolno-spożywcza i „Solidarność” zapowiadają manifestację przeciwko opłacie cukrowej (fot. Fratria)
Kolejna grupa społeczna i gospodarcza zapowiedziała wyjście na ulice. Przedstawiciele branży rolno-spożywczej, handlu oraz związkowcy organizują pikietę przed parlamentem, sprzeciwiając się rządowym planom drastycznej podwyżki opłat od zawartości kofeiny i tauryny.
Gospodarka

Mamy jedne z najgorszych podatków na Zachodzie. Polska szoruje po dnie - oto bilans rządów Tuska i Domańskiego!

opublikowano:
Andrzej Domański i Donald Tusk drenują portfele zwykłych Polaków
Andrzej Domański i Donald Tusk drenują portfele zwykłych Polaków (fot. shutterstock/Fratria)
Przed wyborami Donald Tusk i jego zaplecze z Platformy Obywatelskiej składali polskim przedsiębiorcom złote obietnice: koniec z opresją fiskusa, radykalne uproszczenie prawa, przewidywalność oraz oddech dla małego i średniego biznesu. Dziś, gdy resortem finansów kieruje Andrzej Domański, z tych zapowiedzi nie zostało absolutnie nic. Najnowszy Międzynarodowy Ranking Konkurencyjności Podatkowej (International Tax Competitiveness Index) amerykańskiego think tanku Tax Foundation bezlitośnie obnaża bezczynność i chaos obecnej ekipy – Polska wlecze się w ogonie OECD, zajmując kompromitujące 32. miejsce na 38 państw.
Gospodarka

Polska na tykającej bombie. Nielegalne chemikalia pod naszymi oknami, a mafie śmieciowe liczą miliony. Śląsk to dopiero początek!

opublikowano:
shutterstock_2723938479
Farby, toksyczne rozpuszczalniki, smolisty pak naftowy zakopany w ziemi i tysiące mauzerów z trucizną. Nowe dane katowickiego WIOŚ porażają: na terenie samego województwa śląskiego zinwentaryzowano aż 43 nielegalne bomby ekologiczne w 29 miejscowościach. A to przecież tylko jedno województwo! Skoro w jednym regionie zorganizowane grupy przestępcze zamieniły hale, naczepy i działki w chemiczny poligon, co dzieje się w reszcie kraju? Polska żyje na tykającej bombie zegarowej, za rozbrojenie której słono zapłacą uczciwi podatnicy.
Gospodarka

Spółdzielnie i wspólnoty nie mają wyboru. Tysiące Polaków czeka obowiązkowa wizyta montera

opublikowano:
Mężczyzna otwierający skrzynie z narzędziami
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Do końca 2026 roku spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mają czas na przeprowadzenie kompleksowej wymiany urządzeń pomiarowych w lokalu każdego mieszkańca. Od 1 stycznia 2027 roku wszystkie ciepłomierze, wodomierze oraz podzielniki ciepła będą musiały umożliwiać zdalny odczyt. Na kogo spadnie obowiązek przeprowadzenia tej inwestycji i kto poniesie jej koszty?
Gospodarka

Polska niknie w oczach. Najnowsze dane GUS nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
tłum ludzi
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego ukazują pogłębiający się kryzys demograficzny w Polsce. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku populacja kraju skurczyła się o 90 tysięcy osób. Głównymi przyczynami spadku są gwałtowna przewaga liczby zgonów nad urodzeniami oraz szybkie starzenie się społeczeństwa.