Kim Dzong Un grozi Trumpowi? Mocne oświadczenie Korei Północnej

Okręt podwodny klasy Los Angeles zasumował w południowokoreańskim Pusan przed kilkoma dniami. To wydarzenie spotkało się z niemalże natychmiastową reakcją Korei Północnej.
- Wyrażamy poważne zaniepokojenie niebezpiecznym wrogim działaniem militarnym Stanów Zjednoczonych, które może doprowadzić do ostrej konfrontacji militarnej w regionie wokół Półwyspu Koreańskiego i przerodzić się w rzeczywisty konflikt zbrojny - czytamy w oświadczeniu ministerstwa obrony Korei Północnej.
USA oficjalnie tłumaczą fakt zacumowania potrzebą odpoczynku załogi okrętu oraz uzupełnienia zapasów.
- To oświadczenie jest zarówno ostrzeżeniem przed rozmieszczeniem amerykańskich aktywów strategicznych, jak i wskazaniem warunków, jakie Pjongjang może ustalić dla przyszłego dialogu na linii USA-Korea Północna - przekazuje w rozmowie z dziennikiem Hong Min, starszy analityk Koreańskiego Instytutu Zjednoczenia Narodowego, którego słowa przytacza Interia.
Według dr Burdelskiego USA ewentualne spięcia z Koreą Północną są teraz nie na rękę.
- W tej chwili Stany Zjednoczone mają pilniejsze i ważniejsze sprawy. Prezydent Trump ma do rozwiązania kwestię Strefy Gazy i Ukrainy. Myślę, że to jest okres badania się. Na pewno Stany Zjednoczone nie będą w tej chwili dążyły do eskalacji - podkreśla dr Marceli Burdelski w rozmowie z Interią
źr. wPolsce24 za Interia