Polska

Elektryki to nowa zmora strażaków. Dwa pożary jednego dnia - na Kaszubach i w stolicy

opublikowano:
Pożar elektryka w Dębogórzu
(fot. straż pożarna Puck)
Czwartek przyniósł dwa groźne zdarzenia związane z urządzeniami elektrycznymi. Choć dzieli je kilkaset kilometrów i zupełnie inny charakter miejsca – jedno wydarzyło się na ulicy niewielkiej miejscowości, drugie w garażu podziemnym dużej galerii handlowej – oba pokazują, z jakimi wyzwaniami coraz częściej muszą się mierzyć strażacy. W jednym przypadku zapalił się samochód elektryczny, w drugim źródłem pożaru była elektryczna hulajnoga.

Do pierwszego zdarzenia doszło w miejscowości Dębogórze przy ulicy Rumskiej. Zgłoszenie o pożarze samochodu elektrycznego wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Pucku o godzinie 9:46. Na miejsce skierowano aż cztery zastępy straży pożarnej.

Autem podróżowały dwie osoby. Gdy zauważyły dym wydobywający się z pojazdu, zachowały zimną krew – zjechały na boczną ścieżkę, zatrzymały samochód i oddaliły się od niego na bezpieczną odległość. Dzięki temu nikt nie odniósł obrażeń. 

Choć z zewnątrz taki pożar może wyglądać jak typowy pożar samochodu, w przypadku pojazdów elektrycznych sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana.

Dlaczego pożary elektryków trwają tak długo?

Strażacy podkreślają, że największym wyzwaniem nie jest sam ogień, ale bateria pojazdu. Samochody elektryczne wyposażone są w baterie litowo-jonowe. Gdy ulegną uszkodzeniu lub przegrzaniu, może dojść do tzw. reakcji termicznej. To zjawisko powoduje gwałtowny wzrost temperatury i może prowadzić do ponownego zapłonu – nawet wtedy, gdy płomienie zostały już ugaszone. Dlatego działania ratowników nie kończą się w momencie opanowania ognia. Konieczne jest długotrwałe chłodzenie baterii oraz zużycie bardzo dużej ilości wody, aby obniżyć temperaturę ogniw i zapobiec ponownemu zapłonowi. W praktyce oznacza to, że akcje przy pożarach samochodów elektrycznych potrafią trwać znacznie dłużej niż przy pojazdach spalinowych.

Pożar w garażu galerii handlowej w Warszawie

Niewiele później do kolejnego zdarzenia doszło w Warszawie. O godzinie 10:56 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o poważnym zadymieniu w galerii Galeria Renova przy ulicy Rembielińskiej.

Jeszcze przed przyjazdem służb około 200 osób opuściło budynek po uruchomieniu systemu przeciwpożarowego.

Na miejsce skierowano aż 11 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, w tym grupę operacyjną miasta oraz zastępcę komendanta miejskiego. Źródło pożaru znajdowało się w garażu podziemnym na poziomie -2.

Wszystko zaczęło się od elektrycznej hulajnogi

Ze wstępnych ustaleń wynika, że ogień pojawił się w wyniku samozapłonu elektrycznej hulajnogi. Płomienie szybko objęły stojący w pobliżu motocykl oraz dwie komórki lokatorskie. Pożar udało się zlokalizować i ugasić, jednak akcja ratunkowa nie zakończyła się od razu. Strażacy musieli przeprowadzić długotrwałe oddymianie garażu podziemnego, a działania w obiekcie były utrudnione ze względu na ograniczoną wentylację. 

Po zakończeniu gaszenia na miejscu nadal pracowało kilka zastępów straży, zabezpieczając teren i usuwając skutki zdarzenia.

Coraz więcej takich zdarzeń

W obu przypadkach najważniejsza informacja jest taka sama – nikt nie został poszkodowany.

Zdarzenia te pokazują jednak, że rozwój urządzeń elektrycznych – od samochodów po hulajnogi – stawia przed strażą pożarną nowe wyzwania. Pożary związane z bateriami litowo-jonowymi mają bowiem zupełnie inną dynamikę niż tradycyjne pożary pojazdów czy sprzętu. Dlatego akcje ratownicze są często bardziej skomplikowane, wymagają większej liczby strażaków i trwają znacznie dłużej. A to oznacza, że wraz z rozwojem nowoczesnych technologii zmienia się także codzienna rzeczywistość służb ratunkowych.

źr. wPolsce24 za kaszuby24.pl/miejskireporter.pl

Polska

Afera z niczego? Koalicja zawrzała oburzeniem, prezydent odpowiada: Nikt nie musi płacić

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą na spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii
Prezydent Karol Nawrocki z żoną Martą na spotkaniu z przedstawicielami amerykańskiej Polonii (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem – tak Karol Nawrocki zareagował na doniesienia dziennikarzy tygodnika "Newsweeka" i Radia Zet, które obiegły w poniedziałek bodaj wszystkie media. I choć rzecznik prezydenta od razu nazwał je "insynuacjami, półsłówkami, manipulacjami", politycy koalicji rządzącej zawrzeli oburzeniem.
Polska

Emeryt zadzwonił do studia i ... Trzy minuty, które obnażyły prawdę o rządzie

opublikowano:
Oto ludzie odpowiedzialni za wszystko o czym mówił emeryt na antenie telewizji
Oto ludzie odpowiedzialni za wszystko o czym mówił emeryt na antenie telewizji (Fot. Fratria)
Większość polityków koalicji rządzącej uwielbia błyszczeć w telewizyjnych studiach, serwując widzom potok wyuczonych regułek o geopolityce, Donaldzie Trumpie, transformacji energetycznej czy naprawianiu ochrony zdrowia. Sęk w tym, że wystarczy jeden telefon od zwykłego obywatela, by ta misternie tkana opowieść pękła niczym bańka mydlana. Bolesne zderzenie z rzeczywistością zaliczył na antenie Polsat News wiceminister klimatu Sławomir Ćwik. A telefonujący do studnia emeryt podsumował rządową politykę w trzech prostych punktach: paliwo, ekologia i kardiolog.
Polska

Tajemnica telefonu zaginionej Emilii Koprowskiej. Dlaczego kody od męża nie działają?

opublikowano:
Policja od trzech tygodni poszukuje zaginionej kobiety
Policja od trzech tygodni poszukuje zaginionej kobiety (fot. pixabay/Facebook)
Trzy tygodnie po zaginięciu Emilii Koprowskiej z Koszalina, śledczy wciąż nie mogą odczytać danych z jej telefonu. - Kody dostępu podane przez męża okazały się nieprawidłowe - wyjaśnia st. asp. Izabela Sreberska.
Polska

Skandal! Niemcy nagradzają za rugowanie polskości na Śląsku, a polski portal to chwali

opublikowano:
Natalia Klimachka walczy z polskością i dostaje nagrodę od Niemców
Natalia Klimaschka walczy z polskością i dostaje nagrodę od Niemców (fot. Facebook/MarianPanic)
Czy w granicach suwerennej Rzeczypospolitej Polskiej walka z polską tożsamością narodową staje się powodem do dumy, a z perspektywy Berlina – zasługą godną medali i laurów? Wszystko na to wskazuje. Za Odrą doceniono właśnie działalność raciborskiej publicystki Natalii Klimaschki (do niedawna Klimaszki). Pikanterii sprawie dodaje fakt, że lokalny polski portal bezkrytycznie powiela narrację rodem ze stowarzyszeń wypędzonych, przedstawiając promowanie niemczyzny jako heroiczny akt oporu wobec „polskich nacjonalistów”.
Polska

Strzały w lesie koło Olkusza! Wyjął broń z plecaka i otworzył ogień do ludzi. Nie żyje 44-latek

opublikowano:
386-179775
Strzały w lesie koło Olkusza! Pijany furiat otworzył ogień, finał jest tragiczny (fot. Małopolska Policja)
Niedzielne popołudnie w Bukownie w powiecie olkuskim zamieniło się w krwawy koszmar. 52-letni mężczyzna nagle wyjął broń i oddał strzały do dwóch osób przebywających w lesie. Mimo walki lekarzy, życia jednego z postrzelonych nie udało się uratować. Uzbrojony sprawca wpadł w ręce policji po gigantycznej obławie z udziałem kontrterrorystów i dronów.
Polska

„Tusk na wojennej ścieżce”. W co tak naprawdę gra premier? Dziś mocny dokument śledczy w Telewizji wPolsce24!

opublikowano:
Tusk na wojennej ścieżce. Reporta wPolsce24
Tusk na wojennej ścieżce (fot. wPolsce24)
Premier Donald Tusk publicznie straszy widmem rychłego konfliktu zbrojnego, powołując się na rzekome raporty amerykańskiego wywiadu. Czy za dramatyczną retoryką idą jakiekolwiek realne działania, czy to jedynie polityczna gra na emocjach Polaków? Już dziś o godz. 20:05 na antenie Telewizji wPolsce24 premiera wstrząsającego reportażu śledczego „Tusk na wojennej ścieżce”!