Świat

Izraelscy żołnierze, jak Rosjanie. Kradną z libańskich i palestyńskich domów... wszystko, nawet pościel

opublikowano:
Montaż namiotów na terenie miejskiego stadionu w Bejrucie. Zamieszkają w nich uchodźcy z południowego Libanu, którzy musieli uciekać przed armią Izraela
Montaż namiotów na terenie miejskiego stadionu w Bejrucie. Zamieszkają w nich uchodźcy z południowego Libanu, którzy musieli uciekać przed armią Izraela (Fot. PAP/EPA/WAEL HAMZEH)
Izraelskie media informują o niepokojących relacjach dotyczących zachowań części żołnierzy Siły Obronnych Izraela w trakcie działań prowadzonych w Libanie oraz w Strefa Gazy. Według portalu Ynet oraz dziennika "Haarec", dochodzi tam do przypadków grabieży mienia cywilnego, a proceder – jak wynika z relacji – ma mieć charakter powszechny.

Z przekazów rezerwistów wynika, że rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo. Na listach wynoszonych przedmiotów znajdują się m.in. telewizory, motocykle, dywany, obrazy, sofy, pościel, a także sprzęt AGD – lodówki, czajniki, tostery czy miksery. W relacjach pojawiają się także informacje o zabieraniu biżuterii, sztabek złota, koców oraz prywatnych zdjęć. Jeden z żołnierzy opisał sytuacje, w których całe zestawy mebli ładowano na pojazdy wojskowe.

Wszystko o tym wiedzą i... rozumieją

Anonimowi rozmówcy izraelskich mediów wskazują, że proceder odbywa się jawnie. „Każdy, kto coś bierze – telewizory, papierosy, narzędzia – po prostu wkłada to do swojego pojazdu. Nikt tego nie ukrywa, wszyscy to widzą i rozumieją” – relacjonował jeden z żołnierzy w „Haarecu”.

Podobne relacje pojawiły się w materiałach Ynetu. „W Strefie Gazy ktoś wsiadł do ciężarówki z kanapą, doszło tam do szalonej bójki. (…) Siedem miesięcy temu każda jednostka umeblowała sobie pomieszczenia wspólne sprzętami ze Strefy, całymi kompletami wypoczynkowymi” – powiedział inny wojskowy.

Według źródeł portalu Ynet, w ostatnim czasie skala grabieży w Strefie Gazy mogła się zmniejszyć, jednak – jak zaznaczono – nie z powodu skutecznych działań dowództwa, lecz dlatego, że „zostało mało do zabrania”.

Szef Sztabu Generalnego Ejal Zamir pod koniec kwietnia potępił takie działania, określając je jako „moralną plamę”. Mimo to – jak wynika z relacji żołnierzy – przepisy dyscyplinarne nie są konsekwentnie egzekwowane. Część dowódców niższego szczebla podejmuje próby interwencji, grożąc usunięciem z jednostki, jednak – według raportu Ynetu – wielu przełożonych przymyka oko na zachowanie podwładnych.

Brakuje żołnierzy, więc o kary trudno

„Haarec” zwraca uwagę, że dowódcy mogą obawiać się surowego karania rezerwistów w sytuacji niedoborów kadrowych w armii. W konsekwencji system kontroli, w tym punkty graniczne mające zapobiegać wywożeniu zrabowanego mienia do Izraela, w części przypadków został ograniczony lub funkcjonuje jedynie formalnie.

Żołnierze tłumaczą swoje działania na różne sposoby. Niektórzy wskazują, że opuszczone domy i tak ulegną zniszczeniu, inni traktują zabieranie rzeczy jako formę rekompensaty za trud służby i osobiste koszty wojny.

Komentatorzy przypominają, że przypadki grabieży pojawiały się już wcześniej w historii konfliktów z udziałem Izraela – m.in. w latach 1948, 1956, 1967 oraz podczas wojny libańskiej w 1982 roku. Zdaniem „Haareca” obecna sytuacja wyróżnia się jednak skalą oraz biernością instytucji państwowych, które – choć oficjalnie nie aprobują takich działań – nie podejmują zdecydowanych kroków, by je powstrzymać.

Wątpliwości budzi także skuteczność postępowań wyjaśniających. Według danych przytaczanych przez Ynet, w 2024 roku odnotowano dziewięć zgłoszeń dotyczących grabieży w Strefie Gazy, z czego tylko jedno zakończyło się aktem oskarżenia.

Operacja Izraela w Strefie Gazy rozpoczęła się po ataku Hamas na Izrael 7 października 2023 roku. Od października 2025 roku obowiązuje kruche zawieszenie broni między stronami. Z kolei obecne działania w Libanie są częścią szerszej eskalacji w regionie, związanej m.in. z napięciami po atakach na Iran oraz zaangażowaniem Hezbollah po stronie Teheranu.

źr. wPolsce24 za PAP

Świat

Zełenski spotka się z Trumpem! "To może wiele zmienić"

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski i Donald Trump
fot. Fratria/PAP/EPA/Samuel Corum/POOL
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiadomił o rozmowie telefonicznej z Donaldem Trumpem i planowanym spotkaniu z amerykańskim przywódcą w Nowym Jorku. Zełenski stwierdził, że ścieżka pokojowa jest priorytetem numer jeden.
Świat

Przełom w Niemczech. AfD wygrywa w kolejnym landzie, w Berlinie rośnie napięcie

opublikowano:
Radość w sztabie po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników z Meklemburgii-Pomorza Przedniego
Radość w sztabie po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników z Meklemburgii-Pomorza Przedniego (Fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Niemiecka scena polityczna przeżywa prawdziwe trzęsienie ziemi. Alternatywa dla Niemiec (AfD) odniosła kolejne historyczne zwycięstwo w wyborach lokalnych, umacniając swoją pozycję na wschodzie kraju. Sukces ugrupowania wywołał falę komentarzy w Berlinie i postawił w trudnej sytuacji liderów tradycyjnych partii, z szefem CDU Friedrichem Merzem na czele.
Media

Zdumiewające! Ekipa Tuska zgrillowana w TVN24. "Nie wystarczy"

opublikowano:
Donald Tusk
Fot. PAP/Vladyslav Musiienko
Zagrożenie ze strony Rosji, a co robi rząd Donalda Tuska? Nawet na antenie TVN24 nie kryją się z krytyką działań Koalicji 13 grudnia...
Świat

No proszę! Twarde słowa Le Pen i Bardelli do Putina

opublikowano:
Twarde oświadczenie Marine Le Pen i Jordana Baerlli ws. agresywnych działań Rosji.
Twarde oświadczenie Marine Le Pen i Jordana Baerlli ws. agresywnych działań Rosji.
Przywódcy francuskiej prawicy Marine Le Pen i Jordan Bardella oświadczyli, że Rosja nie może liczyć na to, że będzie wpływała na politykę Francji posługując się zastraszeniem, groźbami czy presją. Potępili działania Rosji, które uznali za wrogie. "Żadna prowokacja, żadna operacja tajna ani żadna akcja destabilizująca nie może skłonić Francji do ułatwiania Rosji osiągnięcia jej celów wojennych na Ukrainie" - czytamy we oświadczeniu nt. pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa w Europie.
Tygodnik Sieci

OGNIEM NA WPROST. Klęska, nie remis. "Moskal strzela, Pan Bóg kule nosi. Putin rozgrywa swoją ostatnią kartę"

opublikowano:
ogniem na wprost
„Prezydent Rosji może pójść teraz na ustępstwa i próbować doprowadzić do jakiegoś porozumienia, ale to byłby dowód jego słabości, katastrofa dla jego wizerunku i oznaczałoby to kres jego kariery politycznej. Dlatego wybrał straszenie Europy, bo wie, że Stary Kontynent ma tendencje do panikowania – stwierdził amerykański politolog George Friedman.
Tygodnik Sieci

Szlak bałtycki. "Pod białorusko-litewską granicą odkryto już 12 tajnych podziemnych przejść"

opublikowano:
granica
Rosja atakuje hybrydowo kraje bałtyckie także za pomocą migrantów. Zwłaszcza Łotwa mierzy się z rosnącą falą nielegalnych przybyszy na granicy z Białorusią.