Wyjątek w regule Trumpa? Zaskakująca decyzja ws. zatrzymanej przez ICE studentki

Zatrzymanie Elminy Aghayevej, studentki Columbii z rocznika 2026, wywołało natychmiastową reakcję władz Nowego Jorku. Burmistrz Zohran Mamdani poinformował, że po rozmowie z prezydentem Donald Trump otrzymał zapewnienie o jej szybkim zwolnieniu. Kilka godzin później informację tę potwierdził sam uniwersytet.
Aghayeva została zatrzymana około godziny 6:30 rano w swoim mieszkaniu na terenie kampusu Columbia University. Według relacji uczelni, funkcjonariusze ICE mieli uzyskać dostęp do budynku, podszywając się pod policję poszukującą zaginionego dziecka. Jak podkreślono w oświadczeniu, agenci nie przedstawili żadnego nakazu sądowego.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) przekazał z kolei, że Aghayeva jest nielegalną imigrantką z Azerbejdżanu, a jej wiza studencka została cofnięta już w 2016 roku z powodu nieuczestniczenia w zajęciach. Resort twierdzi również, że funkcjonariusze byli oznakowani i zostali wpuszczeni do mieszkania za zgodą administracji budynku oraz współlokatorki studentki. Sama Aghayeva jeszcze po zatrzymaniu opublikowała dramatyczny wpis w mediach społecznościowych, w którym napisała, że została „nielegalnie aresztowana” i poprosiła o pomoc. Po zwolnieniu z aresztu podziękowała publicznie za wsparcie, jakie otrzymała od społeczności akademickiej i władz miasta.
Władze Columbii ostro skrytykowały działania ICE. Pełniąca obowiązki rektora uczelni Claire Shipman uznała sposób wejścia do budynku za „rażące naruszenie procedur” i podkreśliła, że wszystkie służby porządkowe są zobowiązane do posiadania sądowego nakazu, aby móc wejść do akademików. Uczelnia zapowiedziała również dodatkowe wsparcie dla studentów i pracowników.
Zatrzymanie studentki spotkało się z falą krytyki ze strony demokratycznych polityków stanu Nowy Jork. Gubernator Kathy Hochul zapowiedziała prace nad ustawą zakazującą działań ICE w tzw. miejscach wrażliwych, takich jak szkoły i domy studenckie. Głos zabrali także lokalni liderzy polityczni oraz senator Chuck Schumer, domagając się wyjaśnień i wskazując na możliwe naruszenia praw obywatelskich.
Źr.wPolsce24 za NYPost











