Udany finał skomplikowanej operacji. Dokąd płynie Humbak Timmy?

Karin Walter-Mommert, przedsiębiorczyni i jedna z osób finansujących akcję ratunkową, przekazała, że po opuszczeniu barki humbak wypuścił powietrze i popłynął „we właściwym kierunku”, a następnie „powinien kierować się wzdłuż wybrzeża Norwegii w kierunku Arktyki”.
Losy ważącego ok. 12 ton humbaka, któremu nadano imię Timmy, od tygodni śledziła opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę po raz pierwszy zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu nadmorskiej miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie utknęło na mieliźnie. Humbak zdołał się wtedy uwolnić, ale później kilkakrotnie utykał na okolicznych płyciznach. Podejmowane próby oswobodzenia Timmy'ego kończyły się niepowodzeniem i coraz bardziej osłabionemu zwierzęciu groziła śmierć.
We wtorek podjęto kolejną próbę uratowania humbaka. Umieszczono go na zalanej wodą barce. Wieloryb leżał na piaszczystym podkładzie. Zamontowano mu nawet osłonę przeciwsłoneczną. Operację zorganizowała prywatna inicjatywa finansowana m.in. przez Walter-Mommert oraz współzałożyciela MediaMarkt Waltera Gunza.
Po wypuszczeniu ssaka zauważono, że „ma drobne obrażenia, prawdopodobnie spowodowane transportem na wzburzonym morzu”, ale „są one powierzchowne” - relacjonowała Karin Walter-Mommert. Wieloryb został wyposażony w nadajnik GPS, aby później można było śledzić jego położenie.
źr. wPolsce24 za PAP











