Z kosmodromu Vandenberg w Kalifornii wystartowała rakieta Falcon 9, która wyniosła na orbitę ponad setkę satelitów, w tym kilka polskich urządzeń podwójnego zastosowania. Start był kilkukrotnie przekładany, zanim misja Transporter-15 mogła się odbyć.
Pierwotny termin startu ustalono na 11 listopada, następnie przesunięto go kilkakrotnie na kolejne daty w listopadzie, zanim ostatecznie rakieta opuściła Ziemię 28 listopada o godzinie 10:44 lokalnego czasu (19:44 w Polsce). Misja obejmuje transport aż 140 ładunków na orbitę.
Wśród wyniesionych obiektów znalazły się pięć polskich satelitów. Należą do nich satelita MikroSAR opracowany przez polsko-fińską firmę ICEYE, konstelacja trzech satelitów PIAST oraz nanosatelita stworzony przez wrocławską spółkę SatRev.
Satelita ICEYE wykorzystuje technologię syntetycznej apertury radarowej, umożliwiającą stałe monitorowanie powierzchni Ziemi. System pozwala śledzić infrastrukturę cywilną i wojskową, ruchy wojsk, obszary morskie, granice państwa oraz w razie konfliktu oceniać zniszczenia i wykrywać ukryty sprzęt.
Turecka policja zatrzymała w niedzielę 26 osób podczas akcji przeprowadzonej w lokalach związanych ze społecznością LGBT oraz w domach "tęczowych" działaczy. Według tureckiego ministerstwa sprawiedliwości działania były częścią operacji „Moja rodzina jest bezpieczna”, której celem ma być ochrona dzieci, rodziny i porządku społecznego.
Na profilu znanego austriackiego polityka Gunthera Fehlingera-Jahna pojawił się kontrowersyjny wpis dotyczący bitwy wiedeńskiej. Mężczyzna zdecydował się podziękować za obronę Europy... Ukrainie.
30 kilogramów prawdziwków to zdecydowanie za dużo. Przynajmniej według szwajcarskich przepisów. Dwóch Włochów wybrało się na grzyby do kantonu Ticino i wracając do kraju, zostali zatrzymani przez policję. Funkcjonariusze znaleźli w ich samochodzie cały bagażnik wypełniony prawdziwkami. Grzyby skonfiskowano, bo grzybiarze przekroczyli dozwolony limit aż pięciokrotnie.
Niebezpieczna eskalacja tuż za wschodnią granicą Rzeczypospolitej. Rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu relacji Kijów–Warszawa zaledwie dwa kilometry od polskiego terytorium. Moskiewski terror zbliża się do linii Bugu na odległość wzroku. Czy rząd w Warszawie wyciąga wnioski z tego bezprecedensowego incydentu?
Brytyjska korona stoi w obliczu bezprecedensowego kryzysu. Liderzy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej planują zawrzeć sojusz, którego celem jest rozebranie Zjednoczonego Królestwa od środka. Za kulisami mającego się rozpocząć w poniedziałek szczytu w Cardiff już padają żądania natychmiastowych referendów, a lewicowy rząd w Londynie wykazuje całkowitą bezradność.
Wojna za naszą wschodnią granicą znów przypomniała o sobie w bezpośredniej bliskości terytorium Rzeczypospolitej. Jak poinformowały media, bezzałogowiec uderzył w pojazd ciężarowy zaledwie kilkaset metrów od polskiego przejścia granicznego Dorohusk–Jagodzin.