Guru światowej lewicy doradzał Epsteinowi. Tak teraz tłumaczy go żona

Z tego tekstu dowiesz się:
Jakiś czas temu amerykański Departament Stanu ujawnił ogromną liczbę materiałów dotyczących Epsteina, który został w 2008 roku skazany za seks z niepełnoletnią prostytutką, a życie stracił w tajemniczych okolicznościach w więzieniu, gdzie czekał na kolejny proces za pedofilię. Wśród opublikowanych treści są też e-maile, które wymieniał z słynnymi ludźmi. Teraz media doszukały się wśród nich wiadomości, jaką wysłał mu guru światowej lewicy.
Radził mu, co zrobić z mediami
W 2018 roku dziennik "Miami Herald" poświęcił Epsteinowi głośny artykuł, w którym opisywał plotki o jego pedofilii oraz zaskakująco korzystną ugodę, jaką zaproponowała mu prokuratura po procesie w 2008 roku. Media błyskawicznie podchwyciły temat. Epstein zapytał Noama Chomsky'ego o to, czy powinien odpowiedzieć na te oskarżenia, np. poprzez opublikowanie felietonu.
Lewicowy filozof odpisał mu, "widziałem straszny sposób, w jaki potraktowały Cię media i opinia publiczna, ale lepiej będzie, zachować milczenie. To, czego chcą sępy, to publiczna odpowiedź na falę jadowitych ataków, wiele z nich ze strony szukających popularności i zwykłych wariatów – odpisał.– To jest szczególnie prawdziwe teraz, wobec histerii, która rozwinęła się wokół molestowania kobiet, która dotarła do momentu, że nawet kwestionowanie zarzutów wydaje się być zbrodnią gorszą od morderstwa.
To, że Chomsky znał Epsteina, nie jest tajemnicą. Lewicowy filozof twierdził jednak, że mieli wyłącznie okazjonalne kontakty, związane z jego pracą naukową. Z korespondencji, jaką w zeszłym roku odtajniła Komisja Nadzoru Izby Reprezentantów wynikało, że obaj znali się lepiej, niż Chomsky się do tego przyznawał. Znalazł się w niej nawet napisany przez niego list otwarty w obronie Epsteina, w którym przyznał, że obaj rozmawiają nie tylko o nauce, ale także o prywatnych zainteresowaniach. Pisał w nim także o tym, jak bardzo ceni sobie tę przyjaźń. Nie wiadomo, czy komukolwiek go wysłał.
Z innych maili wynikało, że Epstein opowiedział mu nieprzyzwoity dowcip, a Chomsky fantazjował o wizycie na jego słynnej wyspie, na której miało dochodzić do orgii z nieletnimi dziewczynami.
Jego żona twierdzi, że to on był ofiarą
97-letni dziś filozof w 2023 roku miał rozległy wylew, więc w jego obronie stanęła teraz jego druga żona Valeria. W długim oświadczeniu napisała, że obydwoje poznali Epsteina w 2015 roku i nie wiedzieli o ciążącym na nim wyroku za pedofilię. Przeprosiła za to, że nie sprawdzili dokładniej, kim jest i dodała, że Chomsky przed wylewem powiedział jej, że czuje się tak samo.
Żona filozofa próbuje go teraz przedstawić jako ofiarę manipulacji Epsteina i twierdzi, że jego szokujący list powinien być rozumiany w kontekście. Tłumaczyła, że Epstein twierdził, iż padł ofiarą nagonki, a Chomsky mu w to uwierzył i doradzał mu, wykorzystując własne doświadczenie z medialnymi kontrowersjami. Epstein stworzył zmanipulowaną narrację o swojej sprawie, w którą Noam, w dobrej wierze, uwierzył – stwierdziła, dodając, że pedofil wykorzystał tę znajomość, by naprawiać swój wizerunek.
Nocowali w jego apartamentach
Odnosząc się do słów o histerii wokół molestowania kobiet, Valeria stwierdziła, że Chomsky nie krytykował walczących z tym zjawiskiem kobiecych ruchów, takich jak #metoo i przez całe życie wspierał równość płciową i prawa kobiet. To, co się stało było tym, że Epstein skorzystał z publicznej krytyki tego, co jest znane jako „kultura wykluczenia”, by zaprezentować siebie jako jej ofiarę – stwierdziła.
Valeria napisała także, że Epstein prezentował się jako filozof zainteresowany nauką. Przedstawiając się w ten sposób, Epstein zdobył uwagę Noama i zaczęli ze sobą korespondować – napisała. – Nie wiedząc o tym, otwarliśmy drzwi koniowi trojańskiemu. Dodała, że Epstein osaczał Chomskiego, wysyłając mu prezenty i stwarzając okazje do dyskusji na interesujące go tematy. Żałujemy, że nie postrzegaliśmy tego jako strategii, by nas usidłać i by szkodzić sprawą, które Noam popiera – stwierdziła.
Żona Chomskiego przyznała także, że spotykali się z Epsteinem nie tylko na konferencjach naukowych. Wyznała, że jadali obiady w jego domku letniskowym i na ranczu w Nowym Meksyku, a także nocowali w jego mieszkaniach w Nowym Jorku i w Paryżu. Stwierdziła jednak, że nigdy nie byli na jego wyspie i nie wiedzieli, co się tam dzieje.
źr. wPolsce24 za "Guardian"











