Fico spełnia groźbę. Ukraina odcięta od prądu

Decyzja została przekazana w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Fico podkreślił, że od teraz obowiązuje jednoznaczna zasada – Ukraina nie może liczyć na wsparcie energetyczne ze strony Słowacja, jeśli chodzi o działania awaryjne związane z funkcjonowaniem jej sieci.
Premier zaznaczył, że realizuje zapowiedź złożoną w miniony weekend. Wówczas ostrzegł, że jeśli do poniedziałku nie zostaną przywrócone dostawy ropy naftowej na Słowację, zwróci się do operatora systemu przesyłowego SEPS o wstrzymanie awaryjnych dostaw prądu na Ukrainę. Jak dodał, właśnie taka decyzja została podjęta.
Fico zwrócił uwagę, że zapotrzebowanie Ukrainy na pomoc energetyczną znacząco wzrosło. Według jego słów tylko w styczniu 2026 roku awaryjne dostawy energii elektrycznej ze Słowacji były potrzebne do stabilizacji ukraińskiej sieci częściej niż przez cały 2025 rok. Premier uznał to za argument przemawiający za twardszym stanowiskiem Bratysławy.
Szef słowackiego rządu od kilku dni przekonuje, że jego kraj ma prawo do takiej reakcji po decyzji Kijowa o niewznowieniu tranzytu rosyjskiej ropy naftowej na Słowację rurociągiem Przyjaźń. Spór wokół surowca stał się głównym powodem eskalacji napięć w relacjach obu państw.
Skutki wstrzymania dostaw ropy są już odczuwalne w słowackim sektorze paliwowym. Jedyna rafineria działająca na terytorium kraju – Slovnaft – nie otrzymuje surowca od końca stycznia.
źr. wPolsce24 za PAP/ Polsat News











